Samospełniające się proroctwa?

 

Okiem felietonisty


Niektóre proroctwa spełniają się tylko dlatego, że zbiorowa potrzeba wiary w przepowiednie patronuje im i doprowadza te proroctwa do szczęśliwego lub dramatycznego spełnienia. Politycy partii rządzącej prorokując zwycięstwo własnej partii, starają się obarczyć wyborców odpowiedzialnością za spełnienie ich własnego proroctwa w czasie najbliższych wyborów. Politycy partii opozycyjnych przewidują, a tak naprawdę to prorokują klęskę partii rządzącej, zarażając tym proroctwem wyborców. Zapowiadając własne zwycięstwo, próbują w sposób pośredni, magiczny, wpływać na wyborców.

 

Życie toczy się jednak własnym trybem obok tych proroctw, a wyniki wyborów spełniają proroctwa tylko jednej partii. Najtrudniej być prorokiem we własnym kraju. Emocjonalne związki z własną ojczyzną zmieniają ostrość widzenia i proroctwa dla bliskiego nam kraju stają się zbiorem serdecznych ostrzeżeń, nawet wtedy, kiedy prorokują klęskę wasalnego modelu ekonomicznego.

 

W roku 2012, cały świat bawi się proroctwem Majów, którzy podobno zapisali w swym kalendarzu rok 2012 jako koniec pewnej epoki, zakończonej serią katastrof.

 

To proroctwo “spełnia się” od początku roku 2012. Klęska suszy dotknęła wiele rejonów świata, pogoda wariuje, kryzys nie ustępuje, brakuje tylko przebiegunowienia się biegunów magnetycznych, co podobno ma nastąpić pod koniec roku. Możemy jednak przyjąć, że Majowie byli narodem rozpolitykowanym i “przebiegunowienie” ziemi rozumieli jako przebiegunowienie polityczne i ekonomiczne. Przyjmując ten sposób interpretacji proroctwa Majów, możemy się spodziewać jego spełnienia, dosłownie lub w przenośni w roku 2013. Według tak rozumianego proroctwa, ci co uprawiali ekonomię polityczną kapitalizmu, będą wyznawcami ekonomii politycznej socjalizmu i na odwrót, co zresztą już się stało w Chinach.

 

Te kraje, które były bogate, będą biedne i na odwrót.

 

Możemy też się spodziewać, że poglądy prof. Balcerowicza znowu się “przebiegunowią” i powróci on do tej ekonomii, jakiej nauczał do czasu, kiedy sztandar jego organizacji partyjnej wyprowadzono z sali Kongresowej. Idąc tą drogą prorokowania, nasz słynny Noblista, po przebiegunowieniu, zostanie znowu związkowcem, broniącym swych dawnych kolegów przed masowymi zwolnieniami i bezmyślnością rządu. Według proroctwa Majów, po “przebiegunowieniu”, może nawet powstać szansa na realizację 21 postulatów gdańskich, o ile spełnią się proroctwa kalendarza Majów.

 

Czy spełnią się te przepowiednie Majów, to dowiemy się za parę miesięcy?

 

 

Na razie “spełnia”się tylko przewidywany przez normalnych ludzi kryzys ekonomiczny i światopoglądowy. W wielu krajach europejskich ludzie przestają wierzyć własnej klasie politycznej, której deklaracje polityczne są nieczytelne i wasalne wobec globalnych nadzorców. W Polsce dochodzi kryzys władzy sądowniczej po kolejnych przedawnieniach i kontrowersyjnych wyrokach. Wystarczy przyjrzeć się sprawie Marka Dochnala i decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

 

Polska naruszyła europejską konwencję praw człowieka stosując wobec Marka Dochnala czteroletni areszt tymczasowy — orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka.- czytamy na portalu Gazeta.pl. Trzymanie obywatela przez cztery lata w areszcie tymczasowym jest prawdziwym skandalem polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jednak w kontekście zarzutów jakie postawiła Dochnalowi polska prokuratura oskarżając go, że od lutego do sierpnia 2004 roku wręczył posłowi SLD i szefowi sejmowej komisji kontroli państwowej Andrzejowi Pęczakowi korzyści majątkowe i osobiste na kwotę 545 tys. zł, to obraz tej sprawy się zupełnie zmienia. Łapówki miały być przekazywane za informacje dotyczące prywatyzacji niektórych polskich przedsiębiorstw. Zarzucono mu też pranie brudnych pieniędzy i oszustwa podatkowe.

 

W czerwcu 2012 został skazany na karę trzech lat i sześciu miesięcy więzienia oraz 450 tys zł grzywny.

 

Europejski Trybunał Praw Człowieka zasądził na rzecz Dochnala odszkodowanie w wysokości 8 tys. 800 euro oraz zwrot kosztów postępowania.” Odszkodowanie dla Marka Dochnala dotyczy tych 4 lat pobytu w areszcie śledczym.

 

Historia biznesowych sukcesów lobbysty Marka Dochnala można uznać za preludium proroctwa Majów, które zapowiadało serię zdarzeń niezwykłych. To lobbyści puścili Polaków z torbami, “przebiegunowując” własność, z polskiej na obcą. Kariery finansowe wielu pośredników, którzy “lobbowali” w latach transformacji przy sprzedawaniu polskiego majątku narodowego doczekały się wręcz irracjonalnego epilogu w postaci wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

 

Niby wszystko dzieje się zgodnie z prawem, ale gdzie się mają poskarżyć i od kogo dostaną odszkodowanie członkowie 10-milionowej Solidarności, którzy zostali wystawieni do wiatru przez polityczne elity i współpracujących z nimi lobbystów?

 

Od kogo Polska dostanie odszkodowanie za wykształcenie milionów emigrantów i tysięcy żołnierzy, którzy pracują dla innych państw.

 

Takich pytań nie zadają sobie prawnicy europejscy. Odpowiedzi na te pytania nie znajdziemy również w proroctwie Majów.

 

20 września 2012

www.wojciechborkowski.com

Categories: Felietony

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*