Reductio ad absurdum

Okiem felietonisty


„Redukcja do absurdu”, sprowadzenie do niedorzeczności, to jest metoda dowodzenia fałszywości jakiejś tezy.

 

Taki będzie niezamierzony finał partyjnej batalii, którą podsycają media, a która toczy się wokół wypadku lotniczego pod Smoleńskiem. Czy tak postępują rozsądni szefowie partii politycznej ?

 

Okres kanikuły czy wakacje parlamentarne nie usprawiedliwiają zabawiania polskich mediów absurdalnymi tezami w sprawie, która jest przedmiotem śledztwa prokuratorskiego. Dziennikarze i ważniejsi politycy wyjechali na urlopy do ciepłych krajów, chociaż w Polsce upały chicagowskie, a na placu boju pozostali posłowie Macierewicz i Palikot, czyli wakacyjni aktorzy telewizyjnego szoł.

 

Powołano zespół, komisję sejmową, bez uprawnień komisji śledczej, na czele której stanął Antoni Macierewicz, a w skład której wchodzą sami posłowie PiS. Członkowie tej komisji zabiorą na wakacje specjalną teczkę do której mają zbierać materiały dotyczące tego tragicznego wypadku lotniczego. Samo powołanie komisji sejmowej jest sprawą naturalną, ale w skład takiej komisji muszą wchodzić przedstawiciele najważniejszych ugrupowań politycznych i taka komisja musi mieć powagę całego Sejmu i odpowiedni status prawny. Do komisji Antoniego Macierewicza zgłosił akces poseł Platformy Janusz Palikot, którego celem jest „sprowadzenie do niedorzeczności” tez stawianych przez posła Macierewicza, i w tym momencie staliśmy się świadkami premiery „teatru” Gombrowiczowskiego.

 

Można jednak na tę batalię patrzeć również z innej strony. Za rok wybory parlamentarne. Można przewidywać, że do sejmu przejdą trzy partie, Platforma, PiS i SLD. Jeżeli PiS będzie tak dalej postępował jak do tej pory, to Platforma sama będzie mogła stworzyć rząd, bo zapewni sobie potrzebną do tego ilość posłów w Sejmie. Przyjmijmy jednak, że PiS zmieni styl i zacznie poważnie spełniać rolę opozycji, co zapewni mu dobry wynik wyborczy. Wtedy do stworzenia rządu trzeba będzie stworzyć koalicję. Koalicja PiS z SLD jest raczej wykluczona . W Platformie jest również grupa polityków, która wyklucza koalicję Platformy z SLD. Czyli pozostaje koalicja PO – PiS , której zwolenników znajdziemy w obu partiach. Jak w koalicji PO – PiS zachowają się tacy posłowie jak Antoni Macierewicz z PiS czy Janusz Palikot z Paltformy?

 

Wtedy nam, wyborcom, również zrobi się głupio jako świadkom obecnej pyskówki . Koalicja PO z PiS-em jest możliwa, bo w polityce wszystko jest możliwe. Politycy Platformy i PiS po zawarciu takiej politycznej koalicji wykluczą ze swoich szeregów najbardziej zacietrzewionych posłów albo oni sami usuną się w cień, a
my, wyborcy, będziemy zmuszeni połknąć kolejną polityczną żabę.

 

Janusz Palikot przewidując możliwość usunięcia go z szeregów Platformy zapowiada utworzenie własnej partii centrowej, która zabierze część wyborców SLD i młodych ludzi z PiS i Platformy. Jeżeli jednak nie zostanie wcześniej usunięty z PO, to po wyborach, które wymuszą koalicję PO – PiS, jego pozycja w PO będzie podrzędna. Podobna rola czeka wówczas Antoniego Macierewicza w PiS.

 

Obie partie PiS i Platforma „desygnowały” medialnych polityków na tę wojnę polsko-polską. Politycy tacy jak Macierewicz, czy Palikot potrafią budzić silne emocje w telewizyjnych kibicach politycznych, ale liczący się politycy tych partii nie występują w pierwszoplanowych rolach medialnych. Ci, którzy planują w przyszłości dalej walczyć o władzę, nie wykluczają koalicji, która dzisiaj wydaje się nieprawdopodobna.

 

Patrząc się na wojnę polsko-polską myślmy o przyszłych wyborach parlamentarnych. Polska jest najważniejsza, czyli trzeba rozważać wszystkie możliwe warianty koalicyjne po wyborach parlamentarnych. My, przyszli wyborcy, mamy również prawo do przewidywania takiego rozwoju wypadków. Nasze dzisiejsze emocje mogą nie pasować do sytuacji politycznej, przed jaką nas postawią politycy po nadchodzących wyborach.

 

21 lipca 2010

www.wojciechborkowski.com

Categories: Felietony

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*