NATO z perspektywy zwykłego człowieka, czyli IndyMedia nadaje



Konia z rzędem temu, kto wie, dlaczego Polacy prowadzą wojnę w dalekim Afganistanie? Wojna to przekleństwo, jedna z najokrutniejszych rzeczy, jaka może się zdarzyć. Mamy prawo się bronić przed Afganistanem, tak jak mieliśmy niezbywalne prawo bronić się przed Niemcami, gdy nas napadli, czy przed Rosją sowiecką 17 września 1939 roku. Słyszę różne komentarze polskich polityków – od byłego ministra Klicha, że jesteśmy w Afganistanie tylko z powodów lojalnościowych w stosunku do Stanów Zjednoczonych, do bardziej anonimowych posłów trapiących się, że wyjście z Afganistanu oznaczać będzie utratę zdobyczy. Jakich zdobyczy? Pojechaliśmy napaść na obcy kraj, na obcym kontynencie po łupy wojenne? Czy Afganistan napadł na Polskę, byśmy musieli się przed nimi bronić jak przed niemieckim okupantem? Racje geopolityczne mogą wyglądać imponująco z sejmowej mównicy, niemniej statystyka bywa okrutna. Poza wieczną przyjaźnią polsko – amerykańską, istnieje też lista ofiar cywilnych NATO. Oto jak wyglądał przykładowy maj zeszłego roku w Afganistanie:

 

– 05.03 – oddział specjalny NATO w nalocie na dom w dystrykcie Zurmat zabił jedną kobietę, ranił trzy inne, czwórkę dzieci i trzech mężczyzn. To ofiary przypadkowe w akcji na 6 afgańskich talibów, którzy też zginęli,

 

– 05.11 – NATO zabija 12-letnią dziewczynkę na przedmieściach Jalalabadu.

 

– 05.14 – NATO przeprasza za zamordowanie 15-letniego chłopca w zachodnim Nangaharze.

 

– 05.16 – Fazlullah Wahidi, gubernator Kunaru, ogłosił, że bomba NATO zabiła 10-letnią dziewczynkę, a cztery inne zostały ranne.

 

– 05.18 – 4 osoby zabite przez NATO w prowincji Takhar. Szef lokalnej policji Shah Jahan Noori oznajmił, że była to operacja przeprowadzona na fałszywych przesłankach.

 

– 05.23 – ginie cywil, bo NATO pomyliło latarkę z pistoletem.

 

– 05.25 – norweski żołnierz wrzuca granat do budynku policji w prowincji Faryad. Ginie kolejny człowiek.

 

– 05.26 – NATO zabija 3 farmerów w prowincji Maidan Wardak.

 

– 05.27 – Natowska bomba zabija 75 osób. Poza trafionymi Talibami ginie 22 policjantów i 20 cywili.

 

– 05.28 – Natowski helikopter zaatakował dwa domy zabijając dwie kobiety, cztery dziewczynki i 7 chłopców

 

Na stronach wikipedii list of casualties in the War in Afghanistan 2011, znajdziecie długą listę ofiar cywilnych NATO.

 

Say No to NATO

Skończyły się targi wojenne w Chicago największego kompleksu militarno-przemysłowego na świecie. Miał być odpowiedzią na Układ Warszawski, lecz ten się rozwiązał, a NATO nie zniknęło, wręcz przeciwnie, NATO/USA to dzisiaj 70% światowych wydatków na zbrojenia. Gdy dodać do tego wydatki ukryte, renty wypłacane z Departamentu Skarbu, czy utrzymanie Departmentu of Homeland Security, oraz inne koszty poukrywane w budżetach kolejnych instytucji federalnych, rysuje się właściwy obraz Ameryki, jakiego nie znajdziecie w oficjalnych komentarzach. Amerykańska maszyna wojenna będzie nas kosztować w 2012 pomiędzy $1 – $1.4 biliona dolarów. Borykamy się z deficytem korporacji Chicago ($635mln), nie wiadomo, skąd wziąć $277mln na CTA albo czym zalepić dziurę budżetową szikagowskich szkół ($720mln), gdy tymczasem na Kostuchę i Drapieżcę, czyli bezzałogowe drony Reaper i Predator kasa się znalazła, budżet wzrósł o 60% do niebotycznej sumy $1.9 mld. Pokazuje to dobitnie, że sektor prywatny, kontraktujący z siłami zbrojnymi rozwija się znakomicie, o czym świadczy prywatna armia Blackwater czy Lockheed-Martin F-35 projekt za kolejny bilion dolarów, który promuje sekretarz obrony USA Leon Panetta. Bilion dolarów to milion milionów.

 

Jednym z elementów kontestacji i protestów był piknik urządzony w poniedziałek pod siedzibą Boeinga, którego dron szybował nad Chicago jak product placement w filmie. Koncern wprowadził się do nas w 2001 roku. W 2010 roku zarobił $4.5 mld plus ulga podatkowa w wysokości $1.56 mld. Straty miasta z tytułu straty niewpłaconych podatów wyniosły $65mln. Nadto z Departamentu Obrony wpłynęły zamówienia na ogólną sumę $12mld. Boeing znalazł się na liście 50 największych trucicieli. Znany jest też z tego, że na dużą skalę zasila się tanią siłą roboczą wykorzystując więźniów z dynamicznie rozwijającego się, prywatnego biznesu, jakim stało się więziennictwo w USA.

 

O godz. 17 w poniedziałek 21 maja zgromadziło się kilkadziesiąt osób pod budynkiem urzędu imigracyjnego USCIS na 101 W. Congress Parkway, by wyrazić swoje oburzenie, że Jessie White, pod pretekstem zagrożenia (jakiego, panie sekretarzu?), odwołał konferencję, której celem było odpowiedzieć ludziom, jak i dlaczego powstaje pod Chicago w Crete największy obóz koncentracyjny dla imigrantów – Immigration Detention Center. Czy to jest kierunek reformy imigracyjnej, prezydencie Obamo, który pan obiecał? Nigdy nie było tylu deportacji, jak za pana prezydentury, panie prezydencie Obamo! Tej sprawie poświęcony był marsz zorganizowany w przednatowski wtorek – ‘No Human is Illegal’. Kolejny dzień poświęcony był innej bolącej sprawie – foreclosure, służbie zdrowia, edukacji, środowisku.

 

IndyMedia.org

A u nas, w Multikulti gościliśmy przez okrągłe dwa tygodnie IndyMedia, grupę niezależnych dziennikarzy, uprawiających tak zwane dziennikarstwo obywatelskie. Wyposażeni w super sprzęt, entuzjazm, odwagę i przekonanie, że trzeba być z kamerą na froncie, wyruszyli w miasto dostarczając nam, pracującym w centrali, obraz z wielu kamer, które mogliśmy obserwować bezpośrednio na naszych ekranach w centrum dowodzenia. Ekipy wracały poobijane, zrzucały materiał na serwer, a ci co znali się na edycji, opracowywali materiały, które inni wrzucali na stronki, fejsbuki, blogi i twitowali w kilku językach naraz. Była ekipa street medics, czyli przećwiczonych w niesieniu pierwszej pomocy, oraz gorąca linia telefoniczna – jak ktoś był ranny, wysyłano samochód i kogoś, kto znał się na urazach. Inni znów dokumentowali to, co działo się u nas w centrum prasowym. Pojawiło się Polvision, TVP, FoxNews, ABC, CNN oraz Josh z UK, który robił o nas film.

 

Ludzie łączyli się ze swoimi macierzystymi redakcjami i nagle zamieniali w gadający telefon. Słyszałem jak Rachel Perrotta objaśniała dlaczego wprowadzono u nas prawo o niestosowaniu tortur. Wcale nie dlatego, że tak bardzo jesteśmy przeciw torturom. Wręcz przeciwnie, ze względu na coraz częstsze stosowanie metod policyjnych, które potem w sądzie adwokat jest w stanie łatwo udowodnić, że są to klasyczne tortury, wprowadzono kategoryczny i oficjalny zakaz stosowania tortur przez policję. Całością dowodził ג’ימי ג’ונסון (JJ), z Detroit, pochodzenia szwedzko-żydowskiego, i to on mi opowiadał, że w Izraelu zwykli, normalni ludzie też protestują i są ich tysiące. Ludzie nie popierają ultra prawicowej, promilitarnej polityki Izraela i B. Netanyahu. Pytanie o wejście Izraela do NATO tylnimi drzwiami (Individual Cooperation Program) to temat na dłuższą rozprawkę. Takich pytań do NATO pozostaje więcej, o Libię, Yemen, Bahrain, Pakistan, Irak, bo tam też „pokojowe parterstwo” było, Afganistan, no i o przyszłość. Kto tym razem?

 

Operacja Gladio

W listopadzie 1990 roku premier Włoch Gulio Andreotti musiał oficjalnie przyznać, że szef włoskich służb specjalnych był nadzorcą tajnych armii, jakie w powojennej historii zmontowało NATO. Okazało się, że za wieloma atakami terrorystycznymi, które rozlały się krwawo po Europie (np. masakra na placu Piazza Fontana w 1969 r., bomba na Oktoberfest w 1980 r.) odpowiedzialne są tajne komórki terrorystyczne szkolone i wyposażone przez NATO i powiązane z nim służby specjalne kilku państw. Zeznawać musiał Aldo Moro, który wkrótce sam został zamordowany, a którego podejrzewano o zorganizowanie tych tajnych armii. Wyszło na jaw, że NATO poprzez swoich ludzi w ultra faszystowskich, nacjonalistycznych, neo-nazistowskich agendach (organizacja „Ordine Nuovo” – nowy porządek) latami siała terror w Europie, sterując nastrojami społecznymi. Kreowano tym samym zagrożenie sowiecką inwazją i propagandowo wiązano te zamachy z lewicą, by opinia społeczna dostatecznie bała się lewactwa i pozwoliła rosnąć w siłę tej zbrojnej organizacji (DeGaulle miał odwagę wycofać Francję z NATO w 1966, lecz po dekadzie Francja wróciła pokornie). Nazywali to strategią napięcia.

 

Innymi słowy, amerykańscy generałowie szefujący NATO siali w Europie terror. Szczególne oburzenie rodzi się w Polaku, gdy pomyślę, że do tej roboty zatrudniano SS-manów, członków wojskowej, okultystycznej zbrodniczej sekty, fanatycznie oddanej nazizmowi oraz Hitlerowi. Jak miałeś dobre resume z Auschwitz, mogłeś liczyć na to, że rząd amerykański znajdzie ci robotę i będziesz mógł dalej zabijać za pieniądze amerykańskich i europejskich podatników. Dobra rządowa posada w trudnych powojennych latach, gdy panował chaos i bezrobocie, była bezcenna dla SS-manów. Tak wyglądała operacja Gladio. Opowiada o tym film, który z łatwością znajdziecie na YT – Tajne Armie NATO, który powstał po ujawnieniu skandalu i pokazywany był na History Channel, oraz Operation Gladio [BBC Timewatch 1992] State-Sponsored Terrorism in Europe.

 

Jan Wiktor Soroko


Categories: Felietony

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*