Kłamca Roku

Kłamca Roku

Portal internetowy PolitiFact, który sprawdza wypowiedzi polityków pod kątem ich zgodności z prawdą, przyznał prezydentowi Obamie niechlubny tytuł „Kłamcy Roku 2013” za stwierdzenie dotyczące reformy ubezpieczeń.

obama

fot.PAP/EPA

Po tym, jak wprowadzanie reformy w życie rozpoczęło się falstartem, a system nazywany potocznie Obamacare okazał się szalenie skomplikowany i pełen usterek, prezydent, pragnąc ratować sytuację, oświadczył publicznie – i to kilkakrotnie – że wszyscy ci Amerykanie, którzy są zadowoleni z aktualnie posiadanej polisy ubezpieczeniowej, mogą ją zatrzymać.

Dopiero, gdy firmy ubezpieczeniowe zaczęły masowo unieważniać dotychczasowe polisy i powiadamiać o tym miliony swoich klientów, okazało się, że prezydent kłamał. Nie ma bowiem możliwości, by beneficjenci mogli zatrzymać swoje dotychczasowe plany ubezpieczeniowe, gdyż nie spełniają one wymogów Obamacare, czego prezydent był świadom.

Obama i jego zespół jeszcze bardziej pogorszyli sytuację, utrzymując od początku, że źle ich zrozumiano. Dopiero chór głosów protestu, który się podniósł, nie pozostawił możliwości żadnego manewru i prezydent – naciskany również przez swoich zwolenników – musiał publicznie przeprosić za nieprawdziwe oświadczenie, co prezydentom zdarza się niezwykle rzadko. Ucierpiała na tym, rzecz jasna, wiarygodność Obamy, a cytat z jego wypowiedzią: „jeżeli jesteś zadowolony ze swojego ubezpieczenia zdrowotnego, możesz je zatrzymać” – został uznany przez PolitiFact „Kłamstwem Roku 2013”.

Konserwatywni komentatorzy polityczni, którzy nie przepadają za Barackiem Obamą, postawili tę wypowiedź w jednym rzędzie z największymi kłamstwami, na jakich przyłapano współczesnych prezydentów. Ze stwierdzeniem Richarda Nixona, który broniąc się przed stawianymi mu zarzutami w związku z aferą Watergate, powiedział: „nie jestem kanciarzem” oraz zapewnieniem Billa Clintona złożonym w toku śledztwa dotyczącego jego związków z Monicą Lewinsky: „nie miałem stosunków seksualnych z tą kobietą”.

Jest za wcześnie, aby przekonać się jak trwały wpływ na dalszą część kadencji Obamy wywrze jego mijająca się z prawdą wypowiedź o ubezpieczeniach. Notowania prezydenta na razie dołują, co nie jest zaskoczeniem. Sondaż Pew Research Center i dziennika „USA Today” przeprowadzony w pierwszej dekadzie grudnia wykazał, że w ciągu bieżącego roku odsetek Amerykanów oceniających Baracka Obamę jako niewartego zaufania wzrósł o 15 punktów procentowych (z 30 do 45 procent).

Dużo będzie zależeć od realizacji kolejnych etapów wdrażania reformy ubezpieczeniowej podczas trzech ostatnich lat prezydentury Obamy. Nie ulega wątpliwości, że prezydent musi pracować nad odzyskaniem zaufania publicznego. A to nie łatwe, jeżeli raz zaufanie się straci.

Categories: Felietony

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*