Idzie nowe, czy powtórka igrzysk?

Wiadomość dnia w poniedziałek 9 lipca – prezydent odwołał wicepremiera Andrzeja Leppera na wniosek premiera Jarosława Kaczyńskiego. Andrzej Lepper tego samego dnia zapowiada – “moja dymisja to koniec koalicji”.

Samoobrona kojarzy się nam z Lepperem, z jego charyzmą z jego energią, z jego gwałtownością, z jego dorastaniem do władzy. Wokół niego zgromadziła się grupa osób o podobnych, wybujałych temperamentach. To jest normalny zlepek ludzi, którzy w okresie transformacji politycznych sięgają po władzę. Oni okazali się bardzo podobni do reprezentantów innych partii politycznych w tym okresie. Na tle ‘‘przebierańców” z SLD prezentowali się dobrze.

Okres prezydentury Kwaśniewskiego to był prawdziwy dramat. Samoobrona dzielnie sobie poczynała w opozycji. Po latach zmagań z Balcerowiczem i kolejnymi rządami wreszcie weszła do koalicji rządzącej, a tam, zamiast “spijania miodu” władzy, zapoznała się z medialnym piekłem, stworzonym przez byłych komuchów i liberałów. Byli towarzysze, którzy sprzedali polski przemysł, ale przejęli media, udawali z nich obrońców demokracji. Obok Giertycha, Samoobrona stała się dla mediów chłopcem do bicia.

Przez wiele lat media przyprawiały Samoobronie “prostacką gębę” według sprawdzonej zasady, że przedmiot obrzucany błotem w tym błocie utonie. Samoobrona tak jak i inne partie nie składa się z aniołów. Żadna partia na świecie nie składa się z baranków bożych. Jednak połączone siły medialne nowej Rzeczpospolitej z nienormalną konsekwencją niszczyły Samoobronę, pragnąc za wszelką cenę doprowadzić do upadku koalicji. Prowokacja i insynuacja to najlżejsze grzechy w tej grze.

Zakończenie tej przepychanki jest dość nieoczekiwane. Premier zgłasza wniosek o odwołanie Andrzeja Leppera z powodu podejrzenia o korupcję jednego z członków Samoobrony i prezydent ten wniosek podpisuje. Rozwiązanie to wydaje się jednak zbyt proste. Argumenty przemawiające za usunięciem Andrzeja Leppera są na tym etapie sprawy zbyt błahe. Być może w następnych dniach zmieni się ciężar gatunkowy zarzutów. Teraz możemy tylko patrzeć i czekać na rozwój wypadków.

W internetowym wydaniu gazeta.pl, już kilka godzin po odwołaniu Andrzeja Leppera mogliśmy przeczytać: Według nieoficjalnych informacji “Wprost”, kierownictwo PiS podejmie kroki, by we wrześniu odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne. Decyzja ma związek z odwołaniem wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja Leppera.

Nikt, kto jest przy zdrowych zmysłach, nie wierzy, że kierownictwo PiS informuje tygodnik “Wprost” o własnych planach, i to nieoficjalnie. To jest tylko próbka “obróbki” medialnej, jaką uprawia się z mniejszym lub większym powodzeniem. Kierownictwo Samoobrony poparło Andrzeja Leppera i zapowiada wystąpienie z koalicji. Poseł Samoobrony Ryszard Czarnecki namawia innych posłów do pozostania w koalicji z PiS. Poseł Ryszard Czarnecki jest rekordzistą w zamianach barw klubowych.

Jak zachowają się posłowie i kierownictwo klubu poselskiego Samoobrony? Czy będą próby katowania posłów Samoobrony do PiS? Partia Romana Giertycha oświadcza w poniedziałek, że zostaje w koalicji z PiS-em. Czy PiS pragnie nowych wyborów, czy będzie szukał większości parlamentarnej werbując posłów z innych partii politycznych? Na te pytania odpowiedzi będą przynosić kolejne dni tygodnia. Dla nas interesujące jest pytanie: czy idzie nowe, czy to tylko jest powtórka igrzysk politycznych, organizowanych dla publiczności, która domaga się poświęcenia życia jednego z gladiatorów. Czy “gladiator” nie przerósł własnego progu kompetencji.

Wyniki wyborów, które mogą zostać przyśpieszone w wyniku tych przepychanek, mogą okazać się zaskakujące dla mediów i opozycji.
10 lipca 2007

Categories: Felietony

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*