Granice Unii

Granice Unii

Nie tylko Stany Zjednoczone mają poważne problemy z napływem nielegalnych emigrantów, głównie z południa. Przez Morze Śródziemne do Europy stara się przedostać coraz więcej emigrantów z Afryki Północnej. Nie minęła jeszcze połowa roku, a według obliczeń agencji Frontex, z siedzibą w Warszawie, do Europy dotarło już tylu imigrantów co w całym roku 2013.

Uchodźcy z Afryki uratowani u wybrzeży wyspy Lampedusa przez włoską straż przybrzeżną fot.Italian Navy Press Office/Handout/PAP/EPA

Uchodźcy z Afryki uratowani u wybrzeży wyspy Lampedusa przez włoską straż przybrzeżną fot.Italian Navy Press Office/Handout/PAP/EPA

Frontex to Europejska Agencja Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich Unii Europejskiej. Jest to unijna agencja powstała na mocy rozporządzenia Rady Wspólnoty Europejskiej. Nazwa pochodzi od połączenia francuskich słów frontières extérieures – granice zewnętrzne.

Frontex łączy funkcje służb granicznych i wywiadowczych, i jest promotorem innowacyjnych rozwiązań w dziedzinie nadzoru imigracji. W porównaniu z USA Frontex to połączenie amerykańskich służb imigracyjnych ze strażą graniczną.

Priorytetem działań Frontexu jest zarządzanie granicami zewnętrznymi Unii Europejskiej. Agencja ma „ułatwiać stosowanie ustaleń wspólnotowych odnoszących się do zarządzania granicami”. Aby działania Frontexu były bardziej skuteczne, agencja współpracuje z innymi instytucjami UE i organizacjami międzynarodowymi, których działalność także dotyczy bezpieczeństwa granic zewnętrznych lub kwestii migracji i uchodźców.

W tym roku agencja odnotowała, że do Europy usiłowało przedostać się z Libii i Egiptu, a więc z państw o nieustabilizowanej sytuacji politycznej, 37 tysięcy emigrantów. Włosi twierdzą, że ta liczba jest wyższa i wynosi 40 tysięcy. Według raportu za rok poprzedni liczba emigrantów z krajów Afryki Północnej, którzy wystąpili o azyl polityczny, głównie we Włoszech, wynosiła 40 tysięcy. Nieprzypadkowo wśród danych na temat napływu emigrantów do UE powtarzają się Włochy. To kraj śródziemnomorski o długiej linii brzegowej, trudnej do kontrolowania, stąd do Włoch ciągnie wyjątkowo dużo nielegalnych emigrantów. Włosi uważają, że na ich barki spada nieproporcjonalnie duży wysiłek zapewniania bezpieczeństwa na granicach zewnętrznych Unii Europejskiej i domagają się w związku z tym dodatkowej pomocy ze strony Unii.

Tak jak w latach 80., kiedy Włochy – pragnąc pomóc licznym emigrantom z krajów Europy Wschodniej, łącznie z Polską – uruchomili obóz dla uchodźców w Latinie pod Rzymem, tak obecnie prowadzą specjalny obóz na wyspie Lampedusa, dokąd kierowani są emigranci i uchodźcy przybywający do Włoch drogą morską.

Wyspa leży na szlaku morskim, przez który do Europy docierają nielegalni imigranci z Afryki. 8 lipca 2013 roku papież Franciszek w swojej pierwszej podróży zagranicznej przybył na wyspę i oddał hołd imigrantom, którzy utonęli w okolicach Lampedusy. W ubiegłym tygodniu władze włoskie podały, że uratowały blisko tysiąc emigrantów u wybrzeży Sycylii i nieopodal Lampedusy.

Liczba emigrantów, których zatrzymano podczas próby przedostania się do krajów Unii Europejskiej, wzrosła z 75 tysięcy w roku 2012 do 107 tys. w roku 2013. Najczęściej byli to Syryjczycy, Afgańczycy oraz mieszkańcy Erytrei. Syryjczycy stanowią jedną czwartą wszystkich nielegalnych emigrantów do krajów Unii, niewątpliwie ze względu na toczącą się u nich od czterech lat wojnę domową. Ponad 60 proc. uchodźców syryjskich ubiega się o azyl w Szwecji, Niemczech lub Bułgarii.

Wojciech Minicz

Categories: Felietony

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*