Felieton Głaczyńskiego: "Matura to bzdura", czyli o amerykańskiej ignorancji

W kraju nad Wisłą od kilku miesięcy internet podbija program „Matura to Bzdura”. Wzorowany na” Jaywalking” Jaya Leno web-show skutecznie potwierdza tytułową tezę. Celem twórców „Matura to Bzdura” jest pokazanie, że system edukacyjny w Polsce jest niedoskonały, a egzamin dojrzałości nie powinien decydować o przyszłości młodego człowieka. Dla większości oglądających pierwsza myśl, która przychodzi do głowy to: „Jak można tego nie znać? Nie jest ze mną aż tak źle, przecież to wiedziałem!”.

Kadr z filmowej sondy przeprowadzonej wśród licealistów z Olympia High School

Na podobny efekt obliczony jest zapewne filmik Lunch Scholars, robiący furore w sieci. Szesnastoletni uczeń Olympia High School  ze stolicy stanu Waszyngton, przepytał swoich kolegów z elementarza każdego Amerykanina. Geografia, historia, polityka. Poziom trudności podstawowy, by nie powiedzieć prymitywny. Nieświadomy konsekwencji reżyser filmu zamieścił go w serwisie Youtube powodując niemały zamęt. „Popisy” amerykańskiej młodzieży w ciągu zaledwie kilku dni obejrzało ponad siedemset tysięcy osób.

Cała wrzawa wykroczyła dalece poza zamierzenie filmowców z Olympii. Sonda szybko trafiła do mediów i stała się przyczynkiem do kolejnej dyskusji na temat stanu edukacji w USA. Stanowisko w sprawie musiał zająć sam sprawca zamieszania. Stając w obronie swoich kolegów, których ignorację obnażył bezlitośnie, zaznaczył, że nagranie powstawało przez wiele godzin, a jego znajomi z reguły udzielali poprawnych odpowiedzi. Opublikował zaś te, które wydały mu się najzabawniejsze.

Konkludując: film został zrobiony „dla jaj” ale przypadkowo (?) wystawił „laurkę” nie tylko swoim rówieśnikom, ale co gorsza, także nauczycielom. Swoim nagraniem utwierdził stereotyp o bardzo powierzchownej edukacji w USA; a mówiąc wprost. w opinię brzmiącą: „Amerykanie to zasadniczo totalni ignoranci”.

Co jakiś czas słyszy się o drastycznych przykładach tego typu niewiedzy. I nie można się nie rumienić czytając wyniki badań: większość młodych mieszkańców Stanów Zjednoczonych nie potrafi zlokalizować miejsc, gdzie wyjeżdżają amerykańscy żołnierze. Spora część nie umie nawet znaleźć na mapie Nowego Yorku,  30 proc. społeczeństwa nie wie, kto jest wiceprezydentem, a 44 proc. nie potrafi powiedzieć, czym jest Bill of Rights.

A może po prostu tak ma być? W supermocarstwie muszą być pracujący na tytuły najlepszych naukowców na świecie i ci, którym obce są fundamentalne fakty. Lunch Scholars jest też pstryczkiem w nos dla specyficznego patriotyzmu zza oceanu. krytykowanego za swoją fasadowość i ostentacyjność. Wszak, co to za obywatel z flagą przed domem, który nie wie, kiedy Stany Zjednoczone uzyskały niepodległość. Geografia i historia swoją drogą, ale to w końcu our tax dollars at work! – jak trafnie skomentował film jeden z internautów.

Maciej Głaczyński

Maciej Głaczyński – student Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W latach 2007-2010 relacjonował przebieg najważniejszych wydarzeń siatkarskich w kraju. (spotkania ligowe, mecze reprezentacji, europejskie puchary). Pasjonat historii polityki zagranicznej USA.

ZOBACZ FILM „LUNCH SCHOLARS”

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=MHtDF-z77wk[/youtube]

 

3 Comments

  1. jan pisze:

    moze te same pytania zadac naturalizowanym obywatelom USA :-)

  2. roman pisze:

    Oczywiste, ze Amerykanie to ignoranci. Gdyby bylo inaczej, to Obama nie bylby prezydentem.

Napisz komentarz


cztery + 4 =