Emocje zamiast polityki

Okiem felietonisty

W Polsce nie ma opozycji politycznej, jest tylko opozycja emocjonalna. W Polsce nie ma polityki historycznej, jest tylko polityka histeryzująca. Pogubiliśmy się w przestrzeniach geopolitycznych. Obywatel stracił orientację, skąd przyszedł, gdzie aktualnie jest i dokąd idzie. Na co dzień korzysta z medialnego GPS-u, który obraca nim jak wiatr kurkiem na dachu. Czy to jest wynik świadomego zamętu wykonywanego na zamówienie globalnego zarządcy, czy to jest wynik cech narodowych, które w przeszłości doprowadzały Polaków do utraty kontroli nad własnym krajem.

 

Obchodziliśmy 30 rocznicę powstania Solidarności. Co media nam przekazały z tych uroczystości? Media kazały nam zapamiętać wymianę zdań między panią Henryką Krzywonos, a Jarosławem Kaczyńskim. Uwagi pani Krzywonos, jakby z góry przygotowane, bo nie pasujące do poprzedzających je słów Jarosława Kaczyńskiego, są wałkowane we wszystkich mediach w Polsce. Te kilka zdań powielane jest we wszystkich możliwych interpretacjach. Media cytują nawet komentarze do komentarzy obu stron. A na gruzach Stoczni Gdańskiej zafundowano widowisko, show w stylu światło i dźwięk. Gdańszczanie produkowali tam okręty, Niemcy w czasie ostatniej wojny słynne łodzie podwodne U-boat, a w czasach PRL-u stworzono tam imponujące podstawy polskiego przemysłu okrętowego. Co z tego pozostało? Kłótnia na pogrzebie Stoczni.

 

Od kilku miesięcy obserwujemy dziwną dyskusję o tragedii smoleńskiej. Obie strony tej “rozmowy” okopały się we własnych redutach i nie czekając na zakończenie prowadzonego śledztwa  usiłują wymusić akceptację społeczną dla własnych opinii. Jedna ze stron uważa, że wypadek ten był wynikiem błędu pilota, który nie powinien lądować w tak złych warunkach pogodowych. Druga strona mnoży własne teorie spiskowe i wygłasza własne infantylne opinie, które stają się przedmiotem drwin polskich mediów , co w konsekwencji pogłębia chaos i prowadzi do sztucznego i wyniszczającego podziału Polaków. Media tylko dolewają oliwy do ognia, bo tego typu tragedie są samograjem, do którego media będą wracały wielokrotnie przez wiele lat.

 

Za dwa miesiące wybory samorządowe. Wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast i radni, wybrani cztery lata temu, zakończą 12 listopada swoją kadencję. Czy opozycja jest dobrze przygotowana do tych wyborów? Platforma Obywatelska sygnalizuje w mediach wzrost poparcia. Gazeta Wyborcza twierdzi, że rośnie poparcie dla PiS. Inne media podają, że PSL, koalicjant Platformy podobno jest poniżej progu wyborczego do przyszłego Sejmu. Jednak wybory samorządowe rządzą się innymi mechanizmami. Czy PiS nie marnuje energii na wewnętrzne walki?

 

Medialnymi osobami ostatnich dni stały się dwie panie z PiS , pani Joanna Kluzik-Rostowska i pani Elżbieta Jakubiak.

 

Gazeta Wyborcza ,analizując rozmowę Joanny Kluzik- Rostowskiej z Piotrem Najsztubem we “Wprost”, cytuje jej wypowiedź : “Mam taką intuicję , że jeżeli nie pokażemy dziś merytorycznej twarzy, którą udało się nam pokazać przez chwilę, to my następnych wyborów po prostu nie wygramy” – koniec cytatu.

 

Przed nami wybory samorządowe. To te wybory będą prognozą dla przyszłych wyborów do Sejmu. Czy PiS zmieni twarz na merytoryczną , jak to sugeruje pani Joanna Kluzik-Rostowska?

 

9 września 2010

www.wojciechborkowski.com

Categories: Felietony

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*