Dwa lata w świetlicy MULTIKULTI

 

Zgrzębski, Takis na scenie Magda Krzak na ścianie

 

Jak ten czas szybko mknie. Dwa lata temu, a dokładnie 31 sierpnia 2010 roku, czyli w trzydziestą rocznicę podpisania porozumień sierpniowych w Gdańsku nastąpiło symboliczne otwarcie naszej świetlicy MULTIKULTI, która de facto ma status organizacji non for profit, choć my mówimy, że jest to ‚art collective’, nie jedna, lecz kilka ogranizacji o charakterze ‚grassroots’.

 

Był wtorek, 8.31.2010, a my, z Johnem Ibarra z Q4 wnosimy na własnych plecach, po schodach, na czwarte piętro ogromne ścienne malowidło, które się w windzie zmieścić nie chciało. Był to mural z tłumem ludzi i wielkim napisem SOLIDARITY, przenoszony z galerii Q4. Trudno o lepszy symbol łączący moje polskie korzenie solidarnościowe z latynoskimi braćmi z Humboldt Park. Był to dzień, w którym połączyliśmy siły pod jednym dachem, 1000 N. Milwaukee, na rogu z Augusta, zaraz przy Polish Museum of America.

 

Ojców założycieli było zresztą kilku, bo zanim w sierpniu zrodziło się multikulti, pierwszy był Piotrek Michalak (kiedyś 1030 teraz 1080), a od początku tworzą to miejsce Mike Kalas (UnityForAChange.org) czy Jason Scott Page (Director of Communication Technologies). Ekipa zresztą bardzo się rozrosła, podobnie jak zakres naszej działalności. Najnowszym elementem jest radio T.R.I.B.E.S, które nadaje głównie w necie, ale postawiliśmy kilka anten na dachach, więc w okolicach Wicker Park/Buck Town znajdziecie nas na fali 1710am.

 

Multikulti to także jedna z najlepiej wyposażonych w Stanach ciemni fotograficznych dla tych co uprawiają fotografię analogową – Chicago Community Darkroom, 24/7, zapraszamy na cotygodniowe, otwarte zebrania, w każdą środę o 20.00; jak również green screen – studio filmowe, (montujemy właśnie studio nagrań). Mamy też scenę, na której zarówno muzyka czy poezja, jak i wykłady, szkolenia, prezentacje mają miejsce.

 

Na ścianach zawsze sporo świeżego malarstwa, trochę murali, które, jak się znudzą zamalować na nowo można. Monitory, telewizory i projektory połączone mikserem pozwalają na wizualne doświadczenia, których nikt inny w okolicy nie przeprowadza. Coś tak czuję, że za rok o tej porze będziemy mieli własną telewizję, bo programów, jakie u nas powstają, jest coraz więcej.

 

Toivi Blatt i Kola Boof

 

Przez dwa lata mieliśmy kilku wybitnych gości. Przede wszystkim Tomasz Toivi Blatt, świadek ponurej historii zagłady Żydów w obozie Sobibor, gdzie na przestrzeni jednego roku wymordowano cwierć miliona ludzi. Uczestnik jedynej udanej rewolty, którą opisał w książce, stanowiącą podstawę filmu Ucieczka z Sobiboru. (wydawcą książki jest chicagowski uniwersytet UIC). Przyjechał do nas na cykl wykładów. Spotkanie z Blattem obejrzeć można (po angielsku i po polsku) na naszym youtube’owym kanale chicagomultikulti, lub wpisując ‚Blatt multikulti’ na YT.

 

Inną niesamowitą postacią, która zjawiła się u nas na promocji swojej książki była Kola Boof – córka egipskiego architekta, ożenionego z Sudanką. Rodziców (akcja dzieje się w Sudanie) zaszlachtowano na oczach małej dziewczynki. Zaopiekowano się sierotą, i przez Londyn trafiła do Waszyngtonu, gdzie wychowała ją rodzina zastępcza. Po skończeniu koledżu pojechała do Izraela pracować jako modelka i proszę sobie wyobrazić, że będąc znów w Afryce porwał ją sam Osama Bin Laden, by po kilku latach zwolić z haremu. O tym wszystkim opowiedziała nam rok temu.

 

Duże wrażenie, choć bardzo przygnębiające zrobiła na mnie wystawa Abolish Prison Industrial Complex, przybliżająca świat za kratkami oraz obnażający ten chory przemysł, jakim stały się prywatne, notowane na giełdzie więzienia.

 

Ale też sporo wyniosłem ze spotkań organizowanych przez Nuclear Energy Information Service. www.neis.org, organizacji, która od 30 lat gromadzi informacje i edukuje o ogromnych zagrożeniach jakie niesie przemysł nuklearny- temat na niejeden artykuł.

 

Generalnie kierujemy się taką zasadą, by nasze miejsce udostępniać organizacjom które nie mają swojego dachu nad głową, inicjatywom, które służą lokalnej społeczności, a na scenie występują lokalni artyści, którzy biją na głowę X Faktora z Idolem, czy Mam Talent razem wziętych. Lista organizacji, które z nami współpracują jest długa, można ją znaleźć wraz ze zdjęciami, filmami artykułami zarówno na naszym fejsbukowym profilu multikulti, jak i na stronach www.mkchi.org.

 

Jazz i projekcje filmowe

 

Od wielu miesięcy wtorki i czwartki chodzą na jazzowo. Wtorek to wieczór dla muzyków – trzeba wrzucić piątkę, by wejść na scenę i dołączyć do zespołu. Czasem ustawia się kolejka puzonów, gitarzystów, wokalistów. Jest to wielka frajda, bo nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w taki wtorek na scenie. We wtorki królują standardy jazzowe, natomiast we czwartki stały skład uprawiający muzykę improwizowaną od godziny 22.00 pod muzycznym kierownictwem Vincenta Davisa.

 

Pokazy filmowe są zwykle ogłaszane na naszym profilu FB i na stronach i trzeba je śledzić, by wiedzieć co się dzieje. Najbliższy anons filmowy dotyczy arcyważnego tematu, którym bardzo podniecają się w Polsce, czyli o gazie łupkowym będzie w najbliższą środę o godz.19.00 – „Split Estate. A Documentary about Fracking” na który zaprasza Rainforest Action Network Chicago. O filmie mówiła Amy Goodman, z DemocracyNow, goszcząc na Collumbia College dwa dni temu.

 

Strange&Beautiful 2.0

 

S&B to cykl imprez, których celem jest prezentacja i integracja. Prezentujemy zjawiska muzyczno-artystyczne, które uważamy za ciekawe i doniosłe, integrując się raz na kilka miesięcy pod dachem naszej świetlicy. Będzie zarówno ‚strange’ ale i ‚beautiful’ zarazem.

 

Tym razem poprosiliśmy Magdę Krzak, by przygotowała wystawę plastyczną, którą spaja jedno słowo – Śnienie – i taki jest też tytuł wystawy, natomiast muzycznym pretekstem jest powołany do życia przez Sergiusza Zgrzębskiego zespół WISHING WELL. Musicie pamiętać, że Sergiusz to nie tylko twarz Polvision, nieustraszony reporter, oraz radio 1030, ale też zawodowy muzyk. Będziecie więc świadkami narodzin nowego zespołu w skład którego wchodzą – Anjali na wokalach, Jonathan – perkusja, Sergio- gitara basowa, Justin – klawisze, Mark – gitarka.

 

Zwykle spotkania S&B planuję tak, by zapraszać Polaków z Szikago i zorganizować wieczorek muzyczny prezentując wcale nie polskie zespoły, a wręcz szokować czymś nieznanym. Trochę inaczej tym razem, bo kierownikiem jednego zespołu jest Sergiusz, a dyrektorem drugiego jest niejaki Takis. Takis to kolejna, barwna postać urodzony w Macedonii, wychowany w Krakowie, rzucony na emigrację do Szikago. On już od 20 lat eksperymentuje multikulturowo i bardzo wybuchową mieszankę przygotował na piątek 28. Zatem polski Grek, Bułgar Nicko Najdenov (klawisze, akordeon, głos) i serbski Rom z Belgradu – Alija Dalipovith czyli TSCHOBANI EXPRESS, gdzie muzyka cygańska, bałkańska styka się z mistyką bułgarską, oraz Takis na gitarze i mikrofonie, gotujcie się zatem na sporą dawkę bezkompromisowej konferansjerki.

 

DJ Regge oraz RAF Production zamykają program muzyczny. Pochwalę się jeszcze ja, że będę mieszał wizualne doznania na kilku symultanicznie podłączonych do miskera i arkaosa projektorach i monitorach. Coś takiego ciężko gdziekolwiek zobaczyć i doświadczyć, a słowo pisane w żaden sposób nie potrafi tego oddać, zatem najlepiej będzie jak spotkamy się na żywca, w następny piątek, 28 września, na czwartym piętrze w świetlicy Multikulti, pod adresem 1000 N. Milwaukee od 21.00

 

Zbieramy na czynsz, zbieramy na rachunki, na artystów i naszą świetlicę. Przyjdźcie zatem, poznajmy się i działajmy razem, bo w tym zasadza się sedno naszej aktywności i przyszły sukces.

JanWiktorSoroko
@gmail.com

Categories: Felietony

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*