Dziennik Związkowy http://dziennikzwiazkowy.com Polish Daily News - informacje USA, wiadomości amerykańskie oraz polonijne, wydarzenia z Chicago Tue, 17 Sep 2019 00:34:18 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.8.10 ME siatkarzy – Polska – Czechy 3:0, Trzecie zwycięstwo i awans http://dziennikzwiazkowy.com/sport/me-siatkarzy-polska-czechy-30-trzecie-zwyciestwo-i-awans/ http://dziennikzwiazkowy.com/sport/me-siatkarzy-polska-czechy-30-trzecie-zwyciestwo-i-awans/#respond Tue, 17 Sep 2019 00:34:18 +0000 http://dziennikzwiazkowy.com/?p=445541 Polscy siatkarze wygrali w Rotterdamie z Czechami 3:0 (25:18, 25:12, 25:15) w swoim trzecim meczu grupy D mistrzostw Europy i są niemal pewni awansu do 1/8 finału. We wtorek biało-czerwoni,

The post ME siatkarzy – Polska – Czechy 3:0, Trzecie zwycięstwo i awans appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>

Polscy siatkarze do pokonania Czechów potrzebowali niespełna półtorej godziny fot.Facebook

Polscy siatkarze wygrali w Rotterdamie z Czechami 3:0 (25:18, 25:12, 25:15) w swoim trzecim meczu grupy D mistrzostw Europy i są niemal pewni awansu do 1/8 finału. We wtorek biało-czerwoni, którzy mają na koncie komplet zwycięstw, zmierzą się w Amsterdamie z Czarnogórą.

Polska: Michał Kubiak, Mateusz Bieniek, Fabian Drzyzga, Wilfredo Leon, Piotr Nowakowski, Maciej Muzaj, Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski, Marcin Komenda, Aleksander Śliwka.

Polacy od początku byli wskazywani jako zdecydowany faworyt tej grupy i ponownie nie zawiedli. Wcześniej wygrali z Estończykami 3:1 i Holendrami 3:0. Czesi występ w czempionacie zaczęli od porażki z Ukraińcami 1:3, a następnie uporali się w niedzielny wieczór z Estończykami 3:0. W poniedziałek brakowało im argumentów, by przeciwstawić się rywalom.

Trener Vital Heynen postawił na tę samą wyjściową „szóstkę” co dzień wcześniej w pojedynku z „Pomarańczowymi”, czyli na najmocniejszy skład. Biało-czerwoni nie mieli kłopotu z szybkim wypracowaniem przewagi w pierwszym secie (4:1, 13:8), co było zasługą ich skutecznej gry w ataku oraz częstych błędów rywali, zwłaszcza w polu zagrywki. W polskiej ekipie serwis raz funkcjonował lepiej, raz gorzej. Dobrze radził sobie w tym elemencie Wilfredo Leon, który popisał się dwoma asami, a jednego dołożył w końcówce Piotr Nowakowski. Problemy ze skończeniem akcji miał Michal Finger i w drugiej połowie seta w ataku zastąpił go Jan Hadrava, który od trzech lat jest zawodnikiem Indykpolu AZS Olsztyn. Nie był on w stanie jednak odwrócić losów tej partii, którą zakończyło skuteczne zbicie Macieja Muzaja.

Polakom – tak jak w meczu otwarcia – w drugiej odsłonie przytrafił się słabszy moment. Byli nieskuteczni w ataku oraz obronie. Czesi wykorzystali to, wychodząc na prowadzenie 8:4. Przerwa na życzenie Heynena przyniosła efekt. Po powrocie na boisko jego podopieczni zdobyli punkt, a następnie znów Czesi mieli ogromny problem z flotem Nowakowskiego. Przy zagrywce doświadczonego środkowego mistrzowie świata zdobyli sześć punktów z rzędu. Mocnym punktem zespołu był Michał Kubiak. W jednej z akcji, po rozpaczliwej obronie kolegów z zespołu wybił się z miejsca, obrócił i mocnym uderzeniem w efektowny sposób zdobył punkt. W kolejnych minutach – ku uciesze polskich kibiców, którzy po raz kolejny w dużej liczbie zasiedli na trybunach hali w Rotterdamie – przewaga biało-czerwonych rosła (22:12). Tego seta także zakończył Muzaj, tym razem asem.

Ostatnia odsłona nie miała większej historii – od początku toczyła się pod dyktando mistrzów globu (7:3, 12:8). Czesi zaś z minuty na minutę wydawali się coraz bardziej zrezygnowani. Heynen wpuścił na boisko kilku rezerwowych – szansę otrzymali Dawid Konarski, Marcin Komenda i Aleksander Śliwka. Ostatni punkt biało-czerwonym sprezentowali przeciwnicy za sprawą zepsutej zagrywki. Łącznie za sprawą własnych błędów oddali Polakom 22 „oczka”.

Przewaga tych ostatnich widoczna była w każdym elemencie. Posłali osiem asów i mieli dziesięć bloków. Po stronie przeciwników było ich – odpowiednio – dwa i pięć.

Poprzednie mecze tych drużyn miały miejsce w 2011 roku. W listopadzie biało-czerwoni w spotkaniach towarzyskich zwyciężyli 3:0 oraz przegrali 2:3. Dwa miesiące wcześniej zaś zespoły te trafiły na siebie w barażu ME – Polacy triumfowali 3:1.

Teraz zespoły z grupy D przeniosą się do Amsterdamu. Polacy najpierw zagrają z debiutującą w czempionacie Starego Kontynentu Czarnogórą, która w poniedziałek przegrała z Ukrainą 1:3. Ta ostatnia będzie rywalem biało-czerwonych w środę, na zakończenie pierwszego etapu rywalizacji.

Razem z Holendrami współgospodarzami imprezy są Belgowie, Słoweńcy i Francuzi.

Po meczu powiedzieli:

Michał Kubiak (kapitan i przyjmujący reprezentacji Polski): „Nie pamiętam wcześniej takiej sytuacji, byśmy zdobyli w pewnym momencie 21 punktów przy czterech po stronie rywali. Ale zdarzyło nam się to dziś i cieszymy się z tego, bo ten początek drugiego seta nie był w naszym wykonaniu jakiś super. Najważniejsze, że potrafiliśmy to wszystko odwrócić i wygrać tę partię. Przed nami podróż do Amsterdamu, ale – z tego, co wiem – ma trwać ona od ok. 45 minut do godziny. Tyle to my jeździmy tutaj na treningi w korkach, więc nie ma chyba problemu. Z tego, co wiem, to dojedziemy bezpośrednio na poranny rozruch. Jest jak jest, trzeba to zaakceptować, nie przejmować się rzeczami, na które nie mamy wpływu i jechać do przodu. Nie mieliśmy w ogóle meczów kontrolnych przed tym turniejem, więc nie możemy oczekiwać od siebie znakomitej formy na samym początku. Chcemy grać najlepiej w fazie pucharowej i na koniec. Mam nadzieję, że tak będzie.”

Paweł Zatorski (libero reprezentacji Polski): „Nie jestem zmachany, mimo że po raz pierwszy od jakiegoś czasu zagrałem całe spotkanie. Jeszcze na tyle czuję te emocje z meczu, że spokojnie moglibyśmy pograć dłużej. Na pewno trzeba grać skupionym, bo to są zawodnicy, którzy grają w dobrych ligach i klubach. Wiedzieliśmy, że jeśli zagramy na swoim poziomie, to ze wszystkimi w grupie jesteśmy w stanie wygrywać i grać dużo lepszą siatkówkę od przeciwników. Ale nie możemy nikogo zlekceważyć. Grając na 100 procent te mecze będą wyglądały tak, jak wyglądają.”

(PAP)

The post ME siatkarzy – Polska – Czechy 3:0, Trzecie zwycięstwo i awans appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
http://dziennikzwiazkowy.com/sport/me-siatkarzy-polska-czechy-30-trzecie-zwyciestwo-i-awans/feed/ 0
Piłkarska LM – cztery hity już na inaugurację http://dziennikzwiazkowy.com/sport/pilkarska-lm-cztery-hity-juz-na-inauguracje/ http://dziennikzwiazkowy.com/sport/pilkarska-lm-cztery-hity-juz-na-inauguracje/#respond Tue, 17 Sep 2019 00:08:30 +0000 http://dziennikzwiazkowy.com/?p=445537 Od mocnego uderzenia rozpocznie się faza grupowa piłkarskiej Ligi Mistrzów. We wtorek Napoli podejmie Liverpool, a Borussia Dortmund – Barcelonę, zaś w środę Paris Saint-Germain zmierzy się z Realem Madryt,

The post Piłkarska LM – cztery hity już na inaugurację appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>


Neymar ma pomóc PSG w odniesieniu zwycięstwa nad Realem Madryt fot.Christophe Pettit/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Od mocnego uderzenia rozpocznie się faza grupowa piłkarskiej Ligi Mistrzów. We wtorek Napoli podejmie Liverpool, a Borussia Dortmund – Barcelonę, zaś w środę Paris Saint-Germain zmierzy się z Realem Madryt, a Atletico Madryt z Juventusem Turyn.

W trzech z tych spotkań mogą wystąpić Polacy. Piłkarzami Napoli są Piotr Zieliński oraz zmagający się z kontuzją Arkadiusz Milik, w Borussii Dortmund gra Łukasz Piszczek, który w sobotę jednak również nie wystąpił w Bundeslidze z powodu urazu, natomiast bramkarzem Juventusu jest Wojciech Szczęsny.

Napoli rywalizować będzie z obrońcą tytułu. Liverpool potwierdza na razie w angielskiej ekstraklasie, że jest równie groźny jak w poprzednim sezonie. Po pięciu kolejkach ma komplet punktów i jest liderem.

„Sierpień był dość luźny, jak na nasze standardy, ale we wrześniu kalendarz znów jest wypełniony. Musimy szybko się zregenerować, w poniedziałek wsiadamy do samolotu i dzień później zaczynamy Ligę Mistrzów” – mówił lewy obrońca Andrew Robertson.

Z kolei Napoli przystąpi do spotkania z „The Reds” u siebie po pewnym zwycięstwie nad Sampdorią Genua 2:0.

„Rozwijamy się i chcemy osiągnąć ważne cele. Jednym z nich jest zdobycie mistrzostwa i wiemy, że stać nas na to w tym sezonie” – powiedział Zieliński, cytowany na oficjalnej stronie internetowej wicemistrza Włoch.

Także Borussia Dortmund i Barcelona dały pokaz siły w sobotnich meczach swoich lig. BVB rozgromiła u siebie 4:0 inną drużynę reprezentującą Niemcy w Champions League – Bayer Leverkusen, a aż sześciu jej graczy znalazło się w najlepszej jedenastce kolejki fachowego magazynu „Kicker”. Natomiast Barcelona, także w starciu dwóch uczestników LM, wygrała z Valencią 5:2.

Szansy na korzystny wynik dortmundczycy mogą upatrywać także w tym, że w składzie rywali najprawdopodobniej zabraknie Lionela Messiego. Argentyńczyk nie rozegrał jeszcze w tym sezonie żadnego spotkania, ponieważ leczy uraz łydki. Do gry wrócił za to Urugwajczyk Luis Suarez, który doznał kontuzji w pierwszej kolejce La Ligi. Ponadto w szeregach „Dumy Katalonii” zachwyca niespełna 17-letni Ansu Fati.

Pochodzący z Gwinei-Bissau piłkarz już jest najmłodszym zdobywcą gola w historii Barcelony. Jeśli we wtorek, kiedy będzie miał 16 lat i 322 dni, znów wpisze się na listę strzelców, zostanie pod tym względem także rekordzistą Ligi Mistrzów. Obecnie jest nim Ghańczyk Peter Ofori-Quaye, który w październiku 1997 roku zdobył gola dla Olympiakosu Pireus w wieku 17 lat i 195 dni.

Kontuzje na początku sezonu odgrywają dużą rolę także w szeregach Paris Saint-Germain i Realu Madryt, które w środę zmierzą się w stolicy Francji. W ekipie gospodarzy zabraknie Urugwajczyka Edinsona Cavaniego i Kyliana Mbappe, za to do gry powrócił Neymar. Wprawdzie nie cieszy się on dobrą opinią nawet swoich kibiców, którzy krytykują go za brak przywiązania do klubowych barw i chęć wymuszenia transferu do Barcelony, ale nie trzeba było czekać długo, aby Brazylijczyk potwierdził piłkarską klasę. W sobotę efektownymi „nożycami” w doliczonym czasie drugiej połowy dał paryżanom zwycięstwo nad Strasbourgiem.

Z kolei w hiszpańskim zespole ostatnio wystąpić nie mogli Chorwat Luka Modric, Walijczyk Gareth Bale czy Isco i Marco Asensio. Ale i „Królewscy” mogą doszukać się pozytywu – w sobotę w spotkaniu z Levante (3:2) zadebiutował Eden Hazard. Belg sprowadzony tego lata z Chelsea Londyn za 100 mln euro również zmagał się wcześniej z urazem.

Atletico i Juventus jako jedyne z tego grona nie mogą pochwalić się zwycięstwami w miniony weekend. Oba zespoły straciły pierwsze punkty w tym sezonie – madrytczycy przegrali na wyjeździe z Realem Sociedad (0:2), a „Stara Dama” zremisowała bezbramkowo z Fiorentiną, także na stadionie rywala.

Łącznie w gronie 32 drużyn, które rywalizować będą w ośmiu grupach Champions League, jest 10 Polaków. Poza Zielińskim, Milikiem, Piszczkiem i Szczęsnym, są to: Robert Lewandowski z Bayernu Monachium, Damian Kądzior z Dinama Zagrzeb, Maciej Rybus i Grzegorz Krychowiak z Lokomotiwu Moskwa, Jakub Piotrowski z KRC Genk oraz Adrian Stanilewicz z Bayeru Leverkusen, choć ten ostatni ma nikłe szanse na grę. Aż czterech Polaków (Rybus, Krychowiak, Stanilewicz i Szczęsny) znalazło się w grupie D.

Faza grupowa potrwa do 10/11 grudnia. Mecze 1/8 finału zaplanowano na luty i marzec 2020. Ćwierćfinały rozegrane zostaną w kwietniu, półfinały na przełomie kwietnia i maja, a finał – 30 maja w Stambule.

(PAP)

The post Piłkarska LM – cztery hity już na inaugurację appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
http://dziennikzwiazkowy.com/sport/pilkarska-lm-cztery-hity-juz-na-inauguracje/feed/ 0
Prace nad „murem” na granicy mają się skończyć przed wyborami http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/prace-nad-murem-na-granicy-maja-sie-skonczyc-przed-wyborami/ http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/prace-nad-murem-na-granicy-maja-sie-skonczyc-przed-wyborami/#respond Mon, 16 Sep 2019 21:46:18 +0000 http://dziennikzwiazkowy.com/?p=445533 Prace nad budową setek kilometrów ogrodzenia zabezpieczającego granicę USA z Meksykiem mają zakończyć się przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi. Projekt prezydenta Donalda Trumpa budzi protesty m.in. amerykańskich ekologów i polityków. Nowa

The post Prace nad „murem” na granicy mają się skończyć przed wyborami appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
Prace nad budową setek kilometrów ogrodzenia zabezpieczającego granicę USA z Meksykiem mają zakończyć się przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi. Projekt prezydenta Donalda Trumpa budzi protesty m.in. amerykańskich ekologów i polityków.

Nowa konstrukcja nie będzie, jak głosiły pierwsze zapowiedzi prezydenta, wykonana z betonu, lecz głównie z elementów stalowych. Lokator Białego Domu tłumaczył, że umożliwi to straży granicznej obserwowanie, co się dzieje po meksykańskiej stronie. Amerykańscy funkcjonariusze są nieraz obrzucani stamtąd kamieniami.

Także długość ogrodzenia, w porównaniu z planami głoszonymi w roku 2016 przez Trumpa, wówczas kandydata na prezydenta, została okrojona z ok. 1600 do 725–850 km – jak przewiduje federalny Urząd Celny i Ochrony Granicy (CBP).

Według amerykańskich mediów obecna administracja w Waszyngtonie zbudowała dotąd tylko ok. 100 km nowej struktury. Trump chciałby, aby resztę projektu ukończono w przyszłym roku, przed listopadowymi wyborami prezydenckimi.

W opinii władz priorytetem służb granicznych jest zastąpienie dotychczasowych bezużytecznych ogrodzeń zmodernizowanymi, zwłaszcza na obszarach, gdzie istnieje wysokie prawdopodobieństwo przekroczenia zielonej granicy.

Granica USA z Meksykiem liczy 1954 mile (3145 km), przebiega m.in. wzdłuż rzeki Rio Grande, przez tereny górskie, pustynne, zabudowane, a także Park Przyjaźni w Tijuanie. Już teraz chronią ją różnego rodzaju bariery rozlokowane na przestrzeni 1046 km, czyli około jednej trzeciej długości całej granicy.

Zabezpieczenia graniczne różnią się znacznie w zależności od terenu. Na zachodzie – między San Diego w Kalifornii i Tijuaną w Meksyku – jest to podwójne ogrodzenie, którego część biegnie przez plażę i na krótkim odcinku wchodzi do Oceanu Spokojnego. Granica monitorowana jest tam także przez kamery i ze śmigłowców.

W Teksasie zróżnicowany teren wokół rzeki Rio Grande, np. w kanionie Santa Elena, stanowi barierę naturalną. Na pustyni Sonora w Arizonie wbite w ziemię pręty uniemożliwiają tylko przejazd pojazdom. Gdzie indziej w użyciu są tzw. ogrodzenia pływające na szczycie wydm, poruszające się wraz z ruchomymi piaskami.

W niektórych trudno dostępnych i odległych miejscach nie ma żadnych barier, w innych mają one różnoraki kształt i rozmiary z wykorzystaniem odmiennych materiałów. Pewne fragmenty są wykonane np. z blachy falistej pochodzącej z czasów wojny w Wietnamie, która pierwotnie miała być używana do lądowania śmigłowców; inne zdobią kolorowe ornamenty, np. kwiaty lub wizerunki azteckich wojowników.

W Nowym Meksyku obydwa kraje oddziela niekiedy siatka lub małe i większe płoty, jakimi otacza się zwykłe domy mieszkalne.

Budowana konstrukcja będzie miała wysokość od 5 do 9 metrów, a w niektórych przypadkach do 11 m, licząc z betonową podstawą. Wystarcza to, by upadek spowodował śmierć lub poważne obrażenia. Niezależnie wzdłuż ogrodzenia w niektórych miejscach przewidziano trasę patrolową czy wysypany żwirem, oczyszczony z roślinności i oświetlony pas tzw. egzekwowania prawa o szerokości prawie 46 m.

Funkcjonariusze amerykańskiej straży granicznej wyposażeni są w zaawansowany sprzęt, od czujników ruchu, przez drony, po balony aerostatyczne czy technologię zapewniającą odporność balistyczną.

Kiedy Meksyk odmówił ponoszenia wydatków na budowę ogrodzeń, Trump w 2018 roku zwrócił się do Kongresu o fundusze w wysokości 25 mld USD. Kapitol wyasygnował jednak tylko 1,57 mld USD. Niedawno prezydent postanowił sięgnąć po 3,6 mld USD przeznaczone wcześniej dla resortu obrony – ucierpią na tym różne projekty militarne zaplanowane w 22 stanach i trzech terytoriach zamorskich USA oraz 22 krajach, w tym w Polsce, w Powidzu.

Koszt wybudowania ogrodzenia przez wybrane 12 prywatnych firm ma sięgać od 8,3 do 20 mln USD za milę (1,6 km). Resort obrony oszacował, że np. jeden z bardziej znaczących odcinków (o długości ok. 83,6 km) w rejonie Laredo, w Teksasie, pochłonie 1,27 mld USD.

Zwolennicy planów Trumpa akcentują, że służby graniczne w tym roku za nielegalne przekroczenie granicy aresztowały ponad 400 tys. imigrantów z Salwadoru, Gwatemali i Hondurasu, a tylko 4,3 tys. Meksykanów, którzy niegdyś stanowili przytłaczającą większoś nielegalnych imigrantów. Postrzega się to za sukces polityki Trumpa.

Jednocześnie w USA wciąż rozbrzmiewają głosy sprzeciwu. Krytyka płynie m.in. ze strony ekologów, których zdaniem władze bezprawnie zniosły dziesiątki przepisów, aby móc budować ogrodzenia na ziemiach objętych ochroną środowiska. Wymieniają np. „najbardziej spektakularny na planecie ekosystem pustynny Sonora”, Park Narodowy Big Bend nad brzegiem Rio Grande czy chroniący ptaki ośrodek Santa Ana Wildlife Refuge i motyle – National Butterfly Center. Aktywiście sprzeciwiają się też naruszaniu obszarów zamieszkanych przez autochtonów.

„Meksykański mur” stał się też przedmiotem batalii politycznej. Demokraci biorą w obronę sądzących administrację właścicieli gruntów, na których planuje się budowę ogrodzeń, oraz piętnują wycofanie środków przeznaczonych na projekty militarne. „Jest policzkiem wymierzonym w członków sił zbrojnych, którzy służą naszemu krajowi, że prezydent Trump jest gotów kanibalizować już przyznane środki wojskowe dla zaspokojenia własnego ego i budowz muru, za który, jak obiecał, miał zapłacić Meksykę – przekonywał Chuck Schumer, który przewodniczy mniejszości demokratycznej w Senacie USA.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

Na zdjęciu: Przebudowa muru na granicy San Diego/Tijuana fot.David Maung/EPA-EFE/REX/Shutterstock

The post Prace nad „murem” na granicy mają się skończyć przed wyborami appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/prace-nad-murem-na-granicy-maja-sie-skonczyc-przed-wyborami/feed/ 0
Trump: USA nie obiecały Arabii Saudyjskiej ochrony http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/trump-usa-nie-obiecaly-arabii-saudyjskiej-ochrony/ http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/trump-usa-nie-obiecaly-arabii-saudyjskiej-ochrony/#respond Mon, 16 Sep 2019 21:43:59 +0000 http://dziennikzwiazkowy.com/?p=445528 Prezydent Donald Trump powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że USA mają wiele możliwości, jeśli chodzi o reakcję na sobotnie ataki na saudyjskie rafinerie, ale odmówił podania konkretnych informacji i zastrzegł, że

The post Trump: USA nie obiecały Arabii Saudyjskiej ochrony appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
Prezydent Donald Trump powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że USA mają wiele możliwości, jeśli chodzi o reakcję na sobotnie ataki na saudyjskie rafinerie, ale odmówił podania konkretnych informacji i zastrzegł, że nie obiecał Arabii Saudyjskiej ochrony.

Szef Pentagonu Mark Esper, który w poniedziałek rozmawiał telefonicznie z saudyjskim następcą tronu Muhammadem ibn Salmanem, zapewnił jednak księcia o pełnym wsparciu Waszyngtonu dla Rijadu po sobotnich atakach.

Esper napisał na Twitterze, że poinformował księcia Muhammada, iż armia amerykańska pracuje wraz z sojusznikami nad przygotowaniem stosownej odpowiedzi na ten „bezprecedensowy atak”.

Minister obrony USA wyjaśnił też, że uczestniczył wcześniej w specjalnym spotkaniu w Białym Domu z udziałem prezydenta i wysokiej rangi członków administracji, poświęconym sobotnim atakom.

Trump napisał wcześniej na Twitterze, że nie wierzy w zaprzeczenia Iranu dotyczące sobotnich ataków na saudyjskie rafinerie. USA i Arabia Saudyjska oskarżyły Iran o to, że stał za tymi atakami, czemu władze w Teheranie zaprzeczają.

Celem sobotnich ataków były instalacje naftowe koncernu Aramco w Bukajk i Churajs na wschodzie Arabii Saudyjskiej. Do ataków przyznał się wspierany przez Iran rebeliancki ruch Huti, walczący w Jemenie z siłami rządowymi; te z kolei wspiera koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej. Huti twierdzą, że do ataków użyli dronów.

Wysoki rangą urzędnik amerykański w rozmowie z agencją Reutera mówił jednak, że zakres i precyzja ataków wskazują, że zostały one przeprowadzone z Iranu, a nie z Jemenu. (PAP)

fot.JIM LO SCALZO/EPA-EFE/Shutterstock

The post Trump: USA nie obiecały Arabii Saudyjskiej ochrony appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/trump-usa-nie-obiecaly-arabii-saudyjskiej-ochrony/feed/ 0
Manifestacja Polonii przed Pomnikiem Katyńskim w Jersey City http://dziennikzwiazkowy.com/polonia/manifestacja-polonii-przed-pomnikiem-katynskim-w-jersey-city/ http://dziennikzwiazkowy.com/polonia/manifestacja-polonii-przed-pomnikiem-katynskim-w-jersey-city/#respond Mon, 16 Sep 2019 21:40:56 +0000 http://dziennikzwiazkowy.com/?p=445526 Pod Pomnikiem Katyńskim w Jersey City w stanie New Jersey manifestowała w niedzielę Polonia przypominając o ofiarach II wojny światowej. Organizatorzy pragnęli, by manifestacja zbiegła się z 80. rocznicą napaści

The post Manifestacja Polonii przed Pomnikiem Katyńskim w Jersey City appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
Pod Pomnikiem Katyńskim w Jersey City w stanie New Jersey manifestowała w niedzielę Polonia przypominając o ofiarach II wojny światowej. Organizatorzy pragnęli, by manifestacja zbiegła się z 80. rocznicą napaści sowieckiej na Polskę. Apelowali też o zjednoczenie Polonii.

„Chcieliśmy przypomnieć, że 17 września 1939 roku Polska została zdradziecko zaatakowana przez Rosję sowiecką. Symbolizuje to bagnet tkwiący w plecach żołnierza, na monumencie, przed którym zgromadziła się Polonia” – powiedział PAP współorganizator wydarzenia Janusz Sporek, prezes Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych.

W swym wystąpieniu podkreślił, że wojna była pokłosiem tajnych negocjacji i knowań przeciw Polce Niemców z Rosją, co w szczególności ilustrował układ Ribbentrop-Mołotow. Dowiodła ogromnego bohaterstwa polskiego żołnierza. Była zarazem tragedią narodu. Wyniszczono bowiem polską inteligencję, a ogółem zginęło sześć milionów Polaków, w tym trzy miliony polskich Żydów.

Sporek zwrócił uwagę, że dziś próbuje się zmieniać fakty historyczne, Polskę czyni się odpowiedzialną za Holokaust, chce się odbierać jej dobra narodowe, pieniądze, mienie bezspadkowe, a przede wszystkim godność.

Mówca nawoływał do zjednoczenia Polaków amerykańskich, w tym polonijnych organizacji.

„Zjednoczenie Polonii powinno służyć ochronie pamięci naszych bohaterskich przodków, ale i wszystkich innych ofiar tej potwornej martyrologii. Musimy uczynić wszystko, by nie powtórzył się hańbiący incydent z parady zwycięstwa w Londynie na którą nie zaproszono polskich żołnierzy, w tym nawet pilotów tak zasłużonych dla obrony Anglii (…) bo nie chciano drażnić Stalina. Zjednoczenie potrzebne jest właśnie po, to, aby dać odpór próbom zmieniania i fałszowania historii” – przekonywał Sporek.

Jak powiedział PAP główny inicjator uroczystości, nowojorski adwokat Sławomir Platta, niezależnie od rocznicowego charakteru celem zgromadzenia pod pomnikiem było zademonstrować władzom Jersey City jednolity front polonijnych organizacji, które wejdą w skład „Stewardship Committee Pomnika Katyńskiego”.

„Będzie on służył nie tylko ochronie monumentu, ale reagował na potencjalne wyzwania w obliczu których może znaleźć się w przyszłości Polonia. Zależy nam, aby w przypadku zagrożenia jednej organizacji w jej obronie mogły stanąć wszystkie. Od tej pory Polonia przemówi jednym głosem” – zapewniał Platta.

Adwokat zapoczątkował i przewodził działaniom Polonii, które wbrew intencjom lokalnych władz doprowadziły do utrzymania lokalizacji monumentu w prestiżowym miejscu w Jersey City przy Exchange Place.

W niedzielnej uroczystości uczestniczyli m.in. przewodniczący Rady Miejskiej w Jersey City Rolando R. Lavarro Jr oraz konsul RP w Nowym Jorku Emilia Gmiter. Przybyli kombatanci z Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej, kadeci z Pulaski Militia 1833, a także przedstawiciele polonijnych organizacji. Młodzież ze szkół polskich śpiewała pieśni religijne i patriotyczne.

Oprócz wieńców i kwiatów od zaproszonych delegacji i oficjalnych gości składały je także osoby prywatne w imieniu członków swych rodzin, którzy ponieśli śmierć w czasie II wojny światowej lub zaginęli wywiezieni na Syberię.

Zgromadzeni obejrzeli film „Katyń – Ostatni świadek” w reżyserii Piotra Szkopiaka obrazujący sowiecką zbrodnię, w której zamordowano blisko 22 tys. polskich oficerów, policjantów, nauczycieli i duchownych.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

fot.Eleanor Lang/Wikipedia

The post Manifestacja Polonii przed Pomnikiem Katyńskim w Jersey City appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
http://dziennikzwiazkowy.com/polonia/manifestacja-polonii-przed-pomnikiem-katynskim-w-jersey-city/feed/ 0
CPS a molestowanie w szkołach http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/cps-a-molestowanie-w-szkolach/ http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/cps-a-molestowanie-w-szkolach/#respond Mon, 16 Sep 2019 20:41:46 +0000 http://dziennikzwiazkowy.com/?p=445412 Kilka dni temu chicagowskie media opublikowały informację na temat Cedrica Nolena, dyrektora jednej z podmiejskich szkół, który został zwolniony po tym, jak na jaw wyszło dochodzenie prowadzone przeciwko niemu w

The post CPS a molestowanie w szkołach appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
Kilka dni temu chicagowskie media opublikowały informację na temat Cedrica Nolena, dyrektora jednej z podmiejskich szkół, który został zwolniony po tym, jak na jaw wyszło dochodzenie prowadzone przeciwko niemu w sprawie molestowania seksualnego współpracowniczki, którego dopuścił się w poprzednim miejscu zatrudnienia.

CPS, jego poprzedni pracodawca, nie ujawnił 159. dystryktowi szkolnemu w Matteson informacji na temat przyczyny jego rezygnacji z poprzednio zajmowanej pozycji i prowadzonego śledztwa. Cedric Nolen, mimo zarzutów o molestowanie seksualne, został zatrudniony na stanowisku dyrektora Colin Powell Middle School w Matteson na południowych przedmieściach.

Dlaczego tak kluczowe informacje na temat osoby Nolena nie zostały ujawnione przez CPS wcześniej? Władze CPS zasłaniają się tym, że nie wpłynęła do nich żadna oficjalna prośba o referencje lub rekomendacje, a CPS nie ma prawa upowszechniać takich informacji. Poinformowały również, że to od nich wyszła inicjatywa skierowana do szefowej 159. dystryktu szkolnego, który zatrudnił Nolena, by złożyła ona oficjalną prośbę o wgląd w dokumentację dotyczącą jego zatrudnienia. Dopiero, gdy formalna prośba o dostęp do informacji wpłynęła drogą oficjalną, władze CPS poinformowały szefową dystryktu o śledztwie przeciwko Nolenowi.

Czarne chmury

Od kilku lat nad CPS gromadziły się czarne chmury, które zamieniły się w prawdziwe gradobicie, kiedy w lipcu 2019 roku, po wielomiesięcznym dochodzeniu, jedna z najpoczytniejszych chicagowskich gazet opublikowała raport ujawniający skalę molestowania seksualnego, do którego dochodzi w chicagowskich szkołach publicznych. Zarejestrowano ponad 520 przypadków zgłoszonych władzom CPS w ciągu minionych 10 lat. Szokuje fakt, że większość ofiar molestowania lub dyskryminacji zarzuca władzom szkolnym i CPS brak wsparcia, pomocy i ochrony z ich strony, a także ukrywanie przed innymi dystryktami informacji na temat pracowników, którzy rezygnowali lub byli zwalniani na podstawie oskarżeń o napastowanie seksualne. Doprowadziło to do sytuacji, w której nauczyciel, trener, dyrektor lub inny pracownik oskarżony o molestowanie po prostu przenosił się do innego dystryktu i znów miał dostęp do dzieci.

Lisy w kurniku

Thomas Hacker, naczelnik drużyny skautów i szanowany członek lokalnej społeczności przez lata molestował setki dzieci w Illinois i Indianie, zanim został zatrudniony w 1970 r. przez CPS. W ciągu 10 lat pracy jako nauczyciel w szkołach publicznych molestował kolejne ofiary. W 2002 roku władze CPS zaprzeczyły, by Hacker kiedykolwiek był przez nich zatrudniony. Obecnie wobec CPS toczy się postępowanie sądowe, gdyż kilka ofiar Hackera wystąpiło na drogę prawną. Sam Hacker zmarł latem tego roku w wieku 81 lat w Muddy Correctional Center.

Marvin Lovett przez wiele lat był godnym zaufania mentorem dla uczniów Johnson Elementary School. Nikt nie wiedział, że we własnym mieszkaniu skrywa sekret – kamerę w schowku, za pomocą której nagrywał pornograficzne filmy z udziałem dzieci. Zwabiał małoletnich chłopców do siebie kusząc ich drobnymi sumami pieniędzy lub obietnicą kupna nowych butów sportowych. Został oskarżony o wykorzystywanie 19 chłopców w North Lawndale. Zginął w roku 2000, zastrzelony przez 17-latka, którego molestował przez 5 lat, odkąd chłopiec skończył 12 rok życia. Pomimo głośnego procesu, nikt z zasiadających we władzach CPS nie poniósł najmniejszych konsekwencji za zatrudnianie przestępców seksualnych do pracy z dziećmi. W wyniku śledztwa okazało się, że przynajmniej czworo pracowników zatrudnionych przez CPS wyraziło swe obawy w związku z zachowaniem Lovetta, ale zostały one zignorowane.

Scott Gallus, 58-letni nauczyciel z Prosser Career Academy w północno-zachodniej części miasta, został oskarżony przez 16-letnią uczennicę o napastowanie seksualne. W raporcie CPS z 2015 roku (Gallus zrezygnował z pracy rok wcześniej) zaznaczono, iż znaleziono dowody, że nauczyciel pił alkohol z 16-latką w restauracji w Lincoln Park, następnie napastował ją seksualnie w samochodzie i zaproponował jej rodzinie „stypendium”w wysokości 20 tys. dolarów, jeśli sprawa zostałaby wyciszona. Gallus zaprzeczył wszystkiemu. CPS nie powiadomiło federalnego departamentu ds. edukacji, że już wcześniej do dystryktu wpłynęły trzy skargi dotyczące niewłaściwego zachowania Gallusa względem dwóch uczennic i nauczycielki na terenie szkoły (w latach 2006, 2010 i 2013).

Sprawcami molestowania w szkole są nie tylko nauczyciele, trenerzy czy pracownicy, ale także uczniowie. W 2016 roku jedna z uczennic drugiej klasy Clemente Community Academy zlokalizowanej w Ukrainian Village złożyła zawiadomienie do władz szkolnych, że po lekcjach była napastowana przez grupę 13 chłopców, z których ośmiu znała ze szkoły. Nastolatka zeznała, że została uderzona w twarz i zmuszona do seksu oralnego. Kiedy dziewczyna ukończyła szkołę, założyła pozew cywilny zarzucając władzom dystryktu szkolnego, że złamały ustawę „Title IX” (zakaz dyskryminacji płciowej w jakimkolwiek programie edukacyjnym lub działalności finansowanej ze środków federalnych, podpisany w 1972 roku przez prezydenta Nixona), która nakazuje szkołom publicznym pełne dochodzenie w sprawach molestowania, ochronę ofiary na terenie szkoły i stworzenie jej bezpiecznych warunków do kontynuowania edukacji. Poszkodowana nie była wówczas świadoma, jakie prawa jej przysługują, a władze szkolne nie poinformowały jej o tym.

Śledztwo

Od 2015 roku federalny departament ds. edukacji (U.S. Department of Education) prowadził własne śledztwo na temat przypadków molestowania w chicagowskich szkołach publicznych oraz braku odpowiednich działań ze strony CPS. Cztery otwarte sprawy wytoczone CPS z powództwa cywilnego, najwięcej na terenie całych Stanów Zjednoczonych, spowodowały, że władze federalne wstrzymały w 2018 roku kilkumilionowy grant dla programów szkół dla zdolnych uczniów (tzw. magnet) w Chicago. Departament ds. edukacji decyzję swą motywował brakiem działań ze strony CPS w celu ochrony uczniów przed przemocą seksualną oraz opieszałą i niekompetentną reakcją władz dystryktu na dochodzenie prowadzone na szczeblu federalnym. Dochodzenie to zintensyfikowano po 80-stronicowym dziennikarskim raporcie ujawnionym przez dziennikarzy śledczych w lipcu br. Według informacji ujawnionych w raporcie, skargi o molestowanie seksualne wpływały do biura inspektora generalnego CPS w ilości trzech dziennie przez dziewięć miesięcy.

Dochodzenie władz federalnych, które zbadały też raport dziennikarski, obejmowało wywiady z obecnymi i byłymi pracownikami CPS oraz przeglądy raportów z udziałem ponad 400 szkół, w tym 2800 skarg dotyczących molestowania uczniów przez uczniów i 280 skarg dotyczących molestowania uczniów przez osoby dorosłe. Śledczy przejrzeli dokumentację pochodzącą z lat 2012-2018.

Oprócz zbadania dwóch konkretnych przypadków dotyczących molestowania w szkołach Clemente i Posser, które doprowadziły do wstrzymania wielomilionowego funduszu federalnego dla szkół magnesowych, biuro ds. praw obywatelskich wszczęło dochodzenie na poziomie całego dystryktu dotyczące tego, czy władze CPS nie złamały prawa nie reagując natychmiast i niedokładnie rozpatrując skargi dotyczące molestowania seksualnego.

W raporcie sporządzonym po dochodzeniu stwierdzono, że do CPS wpływały skargi dotyczące m.in. obmacywania, klepania lub obłapiania przez innych uczniów; odnotowano kilka przypadków osób dorosłych zachęcających uczniów do podejmowania działań seksualnych w zamian za pieniądze, prezenty, jedzenie, przejażdżki autem lub i drobne przysługi w szkole oraz skargi wskazujące na przekroczenie granicy między nauczycielem a uczniem.

Umowa z federalnym departamentem ds. edukacji

W czwartek przedstawiciele Chicago Public Schools zawarli umowę z biurem praw obywatelskich przy federalnym departamencie ds. edukacji i zobowiązali się do szeroko zakrojonych reform dotyczących postępowania w przypadku nadużyć i napaści seksualnych w szkołach. Janice Jackson, szefowa CPS, oznajmiła, że umowa i ściślejsza współpraca z sekretarzem praw obywatelskich służą temu, by szkoły były wolne od napastowania, molestowania i dyskryminacji, a uczniowie otrzymali maksymalne wsparcie w każdym przypadku.

CPS ma czas do 27 listopada , by złożyć wymaganą dokumentację poświadczającą, że wywiązuje się z umowy i wprowadza wymagane zmiany strukturalne. Dotyczyć mają one m.in. poinformowania osób, które były ofiarami molestowania w przeszłości, że obecnie mogą liczyć na wsparcie i pomoc przy składaniu zawiadomień o naruszeniu nietykalności cielesnej do biura spraw obywatelskich. CPS musi również dokonać analizy działań obecnych i byłych pracowników, którzy nie zareagowali w sposób właściwy po otrzymaniu zgłoszeń przypadków molestowania lub nie powzięli odpowiednich środków dyscyplinarnych i prawnych wobec pracowników szkół, których dotyczyły oskarżenia.
Po zawarciu umowy Janice Jackson powiedziała,że mimo postępów już poczynionych w tym kierunku, CPS nie spocznie dopóki każdy rodzic ucznia szkoły publicznej nie będzie w stu procentach pewien, że są one bezpieczne i przyjazne dla jego dziecka.

Anna Rosa
a.rosa@zwiazkowy.com

fot.Depositphotos.com/Pixabay.com

The post CPS a molestowanie w szkołach appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/cps-a-molestowanie-w-szkolach/feed/ 0
Deweloper obiecuje: nie będzie mieszkań w kościele św. Wojciecha http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/deweloper-obiecuje-nie-bedzie-mieszkan-w-kosciele-sw-wojciecha/ http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/deweloper-obiecuje-nie-bedzie-mieszkan-w-kosciele-sw-wojciecha/#respond Mon, 16 Sep 2019 20:30:15 +0000 http://dziennikzwiazkowy.com/?p=445390 Firma deweloperska, która zawarła kontrakt na kupno kościoła św. Wojciecha, nie zamierza przekształcić budynku byłej świątyni na mieszkania, lecz powstaną one prawdopodobnie na terenie plebanii i klasztoru. W sprawie zagospodarowania

The post Deweloper obiecuje: nie będzie mieszkań w kościele św. Wojciecha appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
Firma deweloperska, która zawarła kontrakt na kupno kościoła św. Wojciecha, nie zamierza przekształcić budynku byłej świątyni na mieszkania, lecz powstaną one prawdopodobnie na terenie plebanii i klasztoru. W sprawie zagospodarowania samego budynku kościoła firma ma zamiar współpracować z lokalną społecznością – informuje portal „Block Club Chicago”.

 

We wtorek firma City Pads, która zawarła z Archidiecezją Chicagowską kontrakt na kupno kościoła św. Wojciecha za 4 mln dolarów, ogłosiła, że chce współpracować z mieszkańcami Pilsen oraz lokalnym radnym Byronem Sigcho-Lopezem w celu przywrócenia budynku byłego kościoła do dawnej świetności, w tym remontu wież, a następnie oddania go do użytku publicznego.

Co oznacza „użytek publiczny” i jak konkretnie zagospodarowana będzie przestrzeń byłej świątyni przy 1650 W. 17th St. – ma określić otwarty dialog z mieszkańcami i byłymi parafianami.

Firma obiecała, że w samym budynku kościoła nie będzie mieszkań. Powstaną one natomiast w budynkach dawnej plebanii i klasztoru oraz przylegającej do nich działki o powierzchni 2,1 akra. W planach są mieszkania od studia, przez jednosypialniowe, aż do dużych apartamentów rodzinnych. City Pads zadeklarowała również, że ponad 20 proc. mieszkań stanowić będą przystępne cenowo mieszkania dla rodzin.

Szkoła Acero, która również znajduje się terenach kościelnych nadal będzie prowadzić działalność na dawnym miejscu i dodatkowo zyska ekskluzywny dostęp do otwartej przestrzeni za szkołą – zapewnia deweloper.

„Gdy dowiedzieliśmy się, że ten historyczny kościół jest zagrożony wyburzeniem, po prostu wiedzieliśmy, że musimy go uratować” – powiedział Andy Ahitow, dyrektor zarządzający firmy City Pads, portalowi Block Club Chicago.

Nabywca zainteresowany kupnem historycznego i ważnego dla Polonii budynku znalazł się niecałe dwa miesiące po odprawieniu ostatniej mszy świętej w kościele św. Wojciecha w chicagowskiej dzielnicy Pilsen. Firma deweloperska City Pads Chicago specjalizuje się w budowie luksusowych apartamentowców. Deweloper znalazł się niedawno w ogniu krytyki po tym, jak zamalował słynny 45-letni mural w dzielnicy Pilsen.

W skład posesji zajmującej 2,1 akra, oprócz budynku kościoła wchodzi plebania, klasztor, budynek szkoły przyparafialnej i parking. We wrześniu 2018 roku Archidiecezja Chicagowska zatrudniła firmę SVN Chicago Commercial, aby sprzedała kościół św. Wojciecha.

Kościół św. Wojciecha został wybudowany w 1912 roku przez polskich imigrantów i przez dekady służył lokalnej polonijnej społeczności. Wraz ze zmianami na chicagowskiej mapie demograficznej parafia św. Wojciecha zmieniła swój etniczny charakter, a większość wiernych zaczęli stanowić Meksykanie. Polonijne i latynoskie środowiska związane z kościołem przez ostatnie lata walczyły o ocalenie historycznej świątyni. Ostatecznie Archidiecezja Chicagowska podjęła decyzję o sprzedaży kościoła św. Wojciecha, argumentując, że parafia nie jest wystarczająco liczna, aby utrzymać wymagający kosztownego remontu kościół.

Kilka miesięcy temu SVN Chicago Commercial pomogła archidiecezji sprzedać pobliski budynek kościoła św. Anny. Nabywca – Evenlight Leavitt LLC zamierza przekształcić ten kościół na budynek apartamentowy. Przebudowę kościoła św. Wojciecha na luksusowy apartamentowiec może utrudnić zmiana w lokalnych przepisach dotyczących zagospodarowania przestrzennego. Obecnie przepisy pozwalają na wybudowanie w tym miejscu wielopiętrowych budynków mieszkalnych, ale jeśli zatwierdzona zostanie zmiana przepisów, zaproponowana w lipcu przez radnego Byrona Sigcho-Lopeza, to w miejscu kościoła św. Wojciecha powstać będzie mógł wyłącznie park lub inna „otwarta przestrzeń”. Radny zaproponował zmianę przepisów o zagospodarowaniu przestrzennym w geście solidarności z parafianami oburzonymi zamknięciem kościoła św. Wojciecha i planami jego sprzedaży.

Organizacje polonijne niestrudzenie prowadziły akcję na rzecz ratowania kościoła św. Wojciecha. Po desakralizacji świątyni w lipcu i zaprzestaniu odprawiania miesięcznych mszy świętych w języku polskim, grupa wiernych spotykała się na modlitwie na schodach przed drzwiami zamkniętego kościoła. Ostatnia taka modlitwa miała miejsce 1 września.

Zamknięcie transakcji sprzedaży kościoła św. Wojciecha ma nastąpić, według firmy City Pads, jeszcze tej jesieni.

Opracowała: Joanna Marszałek

Współpraca: Grzegorz Dziedzic

Zdjęcia: Ewa Malcher

The post Deweloper obiecuje: nie będzie mieszkań w kościele św. Wojciecha appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/deweloper-obiecuje-nie-bedzie-mieszkan-w-kosciele-sw-wojciecha/feed/ 0
Zamaskowana kobieta zaatakowała przypadkową osobę http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/zamaskowana-kobieta-zaatakowala-przypadkowa-osobe/ http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/zamaskowana-kobieta-zaatakowala-przypadkowa-osobe/#respond Mon, 16 Sep 2019 20:20:10 +0000 http://dziennikzwiazkowy.com/?p=445524 Do niecodziennego napadu doszło w południowej dzielnicy Chicago. Zamaskowana kobieta wtargnęła do domu na południu Chicago, zaatakowała nożem właścicielkę, po czym wzięła prysznic i zaczęła oglądać telewizję. Sprawczyni jest prawdopodobnie

The post Zamaskowana kobieta zaatakowała przypadkową osobę appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
Do niecodziennego napadu doszło w południowej dzielnicy Chicago. Zamaskowana kobieta wtargnęła do domu na południu Chicago, zaatakowała nożem właścicielkę, po czym wzięła prysznic i zaczęła oglądać telewizję. Sprawczyni jest prawdopodobnie chora psychicznie.

Do ataku doszło 1 września w okolicy 4200 South Union Avenue, w chicagowskiej dzielnicy Canaryville. Ok. godz. 11.30 am do domu wtargnęła kobieta nosząca maskę z horroru „Krzyk”, po czym zaatakowała nożem zaskoczoną 56-właścicielkę. Zadając kobiecie ciosy sprawczyni krzyczała, że „Bóg każe jej to robić”.

Po zadaniu ofierze 39 ciosów kobieta wzięła prysznic, po czym zrobiła sobie posiłek i zaczęła oglądać telewizję. Wtedy do domu weszła synowa ofiary, ale ranna kobieta krzyknęła, żeby uciekała i wezwała pomoc. W odpowiedzi sprawczyni uderzyła ją kilka razy kijem i zapowiedziała, że ją zabije. Następnie zbiegła zabierając ze sobą tablet, zostawiła jednak na miejscu zbrodni swój portfel i telefon komórkowy.

Ofiara została przewieziona do szpitala w stanie krytycznym, ale obecnie jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 20-letnia Patricia Calhoun-Murdock została aresztowana w piątek 13 września i oskarżona o próbę morderstwa, bezprawne wtargnięcie i kradzież. Policja ustaliła, że swoją ofiarę wybrała przypadkowo. 15 września sędzia zdecydował o niewyznaczaniu kaucji. Kobieta cierpi prawdopodobnie na zaburzenia psychiczne.
(gd)

Na zdjęciu: Patricia Calhoun-Murdock fot.Chicago Police

The post Zamaskowana kobieta zaatakowała przypadkową osobę appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/zamaskowana-kobieta-zaatakowala-przypadkowa-osobe/feed/ 0
Burmistrz proponuje zakaz smakowych e-papierosów w Chicago http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/burmistrz-proponuje-zakaz-smakowych-e-papierosow-w-chicago/ http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/burmistrz-proponuje-zakaz-smakowych-e-papierosow-w-chicago/#respond Mon, 16 Sep 2019 20:18:27 +0000 http://dziennikzwiazkowy.com/?p=445519 Burmistrz Chicago Lori Lightfoot w poniedziałek wezwała do zakazu sprzedaży smakowych papierosów elektronicznych w całym mieście. W Illinois już 52 osoby zachorowały na tajemniczą chorobę płuc wskutek wapowania. Jedna osoba

The post Burmistrz proponuje zakaz smakowych e-papierosów w Chicago appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
Burmistrz Chicago Lori Lightfoot w poniedziałek wezwała do zakazu sprzedaży smakowych papierosów elektronicznych w całym mieście. W Illinois już 52 osoby zachorowały na tajemniczą chorobę płuc wskutek wapowania. Jedna osoba zmarła.

Lightfoot, występując na poniedziałkowej konferencji prasowej u boku senatora z Illinois Dicka Durbina i szefowej chicagowskiego kuratorium oświaty (CPS) Janice Jackson, zaproponowała zakaz sprzedaży elektronicznych papierosów smakowych w całym mieście, ponieważ – zdaniem władz – ich producenci promują wapowanie wśród młodzieży i wprowadzają w błąd deklaracjami o nieszkodliwości e-papierosów.

Według najnowszych raportów, na tajemniczą chorobę płuc – chemiczne zapalenie płuc związane z wapowaniem – w Illinois zachorowały już 52 osoby, a kolejnych 12 jest pod obserwacją. Najmłodszy pacjent ma 15 lat. Jedna osoba zmarła.

Senator Durbin zwrócił uwagę, że w 2017 r. papierosów elektronicznych używało 11 proc. licealistów, zaś rok później odsetek ten wzrósł do 27 procent. Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że do wapowania przyznaje się 10 proc. gimnazjalistów, czyli dzieci w wieku od 10 do 13 lat.

W odpowiedzi na stanowisko władz chicagowskich największy producent e-papierosów, firma Juul, oświadczyła, że już zaprzestała rozprowadzania smakowych papierosów do tradycyjnych sklepów, jednak, jej zdaniem, na całkowitym zakazie smakowych papierosów elektronicznych ucierpią tradycyjni palacze, którzy próbują zerwać z nałogiem.

(jm)

Na zdjęciu: Senator Dick Durbin i burmistrz Lori Lightfoot podczas konferencji prasowej dot. smakowych e-papierosów fot.Chicago Mayor’s Office/Facebook/screenshot

The post Burmistrz proponuje zakaz smakowych e-papierosów w Chicago appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
http://dziennikzwiazkowy.com/chicago/burmistrz-proponuje-zakaz-smakowych-e-papierosow-w-chicago/feed/ 0
Azylanci w tarapatach: restrykcje za restrykcjami http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/azylanci-w-tarapatach-restrykcje-za-restrykcjami/ http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/azylanci-w-tarapatach-restrykcje-za-restrykcjami/#respond Mon, 16 Sep 2019 20:15:17 +0000 http://dziennikzwiazkowy.com/?p=445365 Nowy proces rozpatrywania wniosków o wydanie zezwoleń na podjęcie zatrudnienia w USA ma być ,,bardziej efektywny i skuteczny” – zapewnia U.S. Citizenship and Immigration Services (USCIS), po opublikowaniu nowej propozycji

The post Azylanci w tarapatach: restrykcje za restrykcjami appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
Nowy proces rozpatrywania wniosków o wydanie zezwoleń na podjęcie zatrudnienia w USA ma być ,,bardziej efektywny i skuteczny” – zapewnia U.S. Citizenship and Immigration Services (USCIS), po opublikowaniu nowej propozycji regulacji dotyczących azylantów. Organizacje broniące praw imigrantów mają w tej sprawie zupełnie inne zdanie. Znika bowiem 30-dniowy termin rozpatrywania wniosków, który do tej pory obowiązywał urzędników imigracyjnych.

Sąd Najwyższy za Trumpem

To nie jedyne zaostrzenie przepisów imigracyjnych z ostatnich dni. W środę 11 września Sąd Najwyższy dał administracji Donalda Trumpa zielone światło dla odrzucania wniosków o przyznanie azylu w USA imigrantom pojawiającym się na granicy z Meksykiem. Chodzi przede wszystkim o osoby, które docierają do Stanów Zjednoczonych z Ameryki Środkowej głównie z Salwadoru, Hondurasu i Guatemali. W ramach polityki „remain in Mexico” Biały Dom chce, aby uchodźcy występowali o azyl w pierwszym kraju, uznawanym za bezpieczny, a więc właśnie w Meksyku. Decyzję tę zaskarżyła w sądzie niższej instancji Amerykańska Unia Wolności Obywatelskich (ACLU), twierdząc że je jest ona niezgodna z obowiązującym prawem. Sąd Najwyższy orzekł jednak, że administracja ma prawo egzekwować restrykcyjne przepisy przez cały czas rozpatrywania sprawy. W praktyce oznacza to, że tysiące osób będzie odsyłanych z granicy z Meksykiem, bez możliwości wystąpienia o azyl.

W imię bezpieczeństwa narodowego

Tych, którym już pozwolono taki wniosek złożyć też czekają trudne czasy. Ogłoszone w minionym tygodniu propozycje USCIS mogą mieć poważne konsekwencje. Jeśli wejdą w życie, czas oczekiwania azylantów na wydanie zezwoleń na pracę może się wydłużać w nieskończoność. Według agencji federalnej zlikwidowanie miesięcznego limitu pozwoli na bardziej staranne rozpatrywanie wniosków i na zapobieganie potencjalnym nadużyciom. „Zaproponowane zmiany pozwolą nam na wprowadzenie procedur pozwalających na dokładniejszą kontrolę i weryfikację tożsamości. Tego oczekuje się od agencji odpowiedzialnej za ochronę bezpieczeństwa narodowego” – napisał w oświadczeniu Ken Cuccinelli pełniący obowiązki dyrektora USCIS. Jego zdaniem priorytetem agencji jest ochrona integralności systemu imigracyjnego przed ludźmi próbującymi wykorzystać jego luki prawne i słabości.

Więcej kontroli, mniej przekrętów

Według regulacji obowiązujących od ponad 20 lat USCIS ma zaledwie 30 dni na podjęcie decyzji, czy przyznając osobie wnioskującej o azyl prawo do podjęcia zatrudnienia na terytorium USA. Termin ten biegnie od momentu złożenia wniosku o wydanie takiego zezwolenia. To jedyny przypadek, w którym USCIS jest zobowiązany do rozpatrzenia wniosku o pozwolenie na pracę w określonym czasie.

Przepis ten był rzeczywiście wielokrotnie wykorzystywany przez oszustów różnego autoramentu, nawet w naszej grupie etnicznej. Pamiętacie ogłoszenia w stylu: ,,Legalne pozwolenie na pracę w miesiąc! Zadzwoń pod numer …”, jakie jeszcze kilka lat temu pojawiały się w polonijnych mediach? Zaradni spece od prawa imigracyjnego namawiali wielu Polaków do występowania o azyl, wiedząc, że szybko otrzymają on prawo do zatrudnienia. Tak rzeczywiście było. Dzięki Work Authorization można było wystarać się o inne dokumenty niezbędne do normalnej egzystencji w USA – numer Social Security, prawo jazdy itd. Potem jednak zaczynały się prawdziwe kłopoty, oczywiście nie dla naciągaczy, ale dla niedoszłych azylantów. Ich wnioski z oczywistych przyczyn oddalano, bo Polska od trzydziestu lat uznawana jest za kraj bezpieczny, a potem automatycznie wszczynano procedury deportacyjne, z których trudno już było się wyplątać.

Zmiany, eliminujące czasowe ograniczenia dla wydania decyzji w sprawie przyznania potencjalnemu azylantowi prawa do zatrudnienia mają zapobiegać tego rodzaju przekrętom – twierdzi USCIS.

Granica amerykańsko-meksykańska w Juarez
fot.REY R JAUREGUI/EPA-EFE/Shutterstock

Katastrofalne skutki dla migrantów

Według urzędników imigracyjnych obecne przepisy powstały jeszcze przed zamachami 9/11. Od tego czasu wprowadzono liczne procedury bezpieczeństwa i sprawdzania azylantów, których trzeba przestrzegać. Według USCIS nie można ich w pełni przeprowadzić w ciągu obowiązującego 30-dniowego terminu. ,,Proponowane zmiany dadzą USCIS więcej czasu na przyjęcie, przejrzenie i rozpatrzenie wniosków. Pozwoli to na wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego, wprowadzanie rozwiązań technologicznych przy weryfikacji tożsamości i dzięki wzmocnionym procedurom – na powstrzymanie tych, którzy chcą oszukać system imigracyjny” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu agencji.

Według mainstreamowych mediów i organizacji broniących praw człowieka nowe regulacje mogą mieć wręcz katastrofalne skutki dla rodzin azylantów, którzy w czasie rozpatrywania wniosku są pozbawieni legalnych możliwości utrzymania. Wyeliminowanie zapisu o miesięcznym terminie wydania decyzji o prawie do zatrudnienia to ,,kolejna próba karania ludzi szukających schronienia w tym kraju przez administrację Trumpa” – uważa Eleanor Acer z organizacji Human Rights First. Jej zdaniem Stany Zjednoczone powinny chronić uchodźców, a nie ograniczać możliwości przetrwania w pierwszych miesiącach pobytu na amerykańskiej ziemi.

W ubiegłym tygodniu ,,Los Angeles Times” opublikował reportaż o warunkach życia osób oczekujących na decyzje sądów o przyznanie azylu w miastach na południowym pograniczu. Dziennikarze opisali wiele przypadków porwań migrantów przez przestępcze kartele, wymuszające okupy na amerykańskich krewnych. W rezultacie, coraz więcej osób wraca do krajów pochodzenia, gdzie dominuje bieda i przemoc.

Według raportu opracowanego przez Human Rights First, brak możliwości podjęcia pracy po wystąpieniu o azyl naraża tych ludzi na bezdomność, uniemożliwia utrzymanie siebie i dzieci oraz odcina od dostępu do ochrony zdrowia. Wydłużenie tego okresu może mieć jeszcze bardziej dramatyczne skutki. „Brak zezwolenia na pracę uniemożliwia wykupienie ubezpieczenia medycznego, otrzymanie numeru Social Security, a w wielu stanach także blokuje otrzymanie prawa jazdy czy dokumentu tożsamości. To z kolei ogranicza możliwość przemieszczania, usług bankowych, czy prywatnych źródeł pomocy. Brak dochodów utrudnia także dostęp do kompetentnej pomocy prawnej” – pisze Acer.

Jeszcze więcej obostrzeń

Nowe przepisy wpisują się politykę restrykcji wobec imigrantów zaostrzanych konsekwentnie przez obecną administrację. Zaledwie kilka tygodni temu tymczasowy szef USCIS Ken Cuccinelli opublikował projekt zmian dotyczących tzw. obciążeń społecznych (public charge), zamykających drogę do zielonych kart dla migrantów-beneficjentów programów pomocy społecznej, takich jak food stamps, czy federalna pomoc mieszkaniowa w ramach tzw. Section 8.

Organizacje proimigracyjne krytykują też plany ograniczenia liczby uchodźców przyjmowanych corocznie przez Stany Zjednoczone. Według wstępnych raportów w roku budżetowym 2020, który zaczyna się już 1 października br. ma być ich tylko 15 tysięcy. Jeszcze kilka lat temu liczbę uchodźców liczono nie w dziesiątkach ale w setkach tysięcy osób. Wszystko wskazuje na to, że im bliżej wyborów prezydenckich, tym tych obostrzeń będzie więcej.

Jolanta Telega

j.telega@zwiazkowy.com

Na zdjęciu głównym: Rodzina imigrantów z Ameryki Środkowej próbuje przekroczyć granicę meksykańsko-amerykańską w Ciudad Juarez fot.REY JAUREGUI/EPA-EFE/Shutterstock

The post Azylanci w tarapatach: restrykcje za restrykcjami appeared first on Dziennik Związkowy.

]]>
http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/azylanci-w-tarapatach-restrykcje-za-restrykcjami/feed/ 0