Savoir-vivre w sklepie spożywczym

fot.123RF Stock Photos

Etykieta w sklepie? Wydawałoby się, że wystarczy włożyć do wózka to, co chcemy kupić, podejść do kasy, nawet trochę poczekać w kolejce, zapłacić i wyjść. Ale to się tylko wydaje, a rezultaty lekceważenia zasad grzeczności i dobrych manier wobec innych klientów oraz obsługi często obracają się przeciwko nam samym, a także narażają na szwank naszą opinię.

Tak jak we wszystkich dotychczas omawianych specyficznych sytuacjach, zalecenia specjalistów od savoir-vivre’u nieco się różnią. Zacznijmy więc od tych zasad, co do których wszyscy są zgodni.

Wózek sklepowy jest często przyczyną irytacji innych kupujących. Należy pamiętać, że wózek jest pojazdem na kółkach, metalowym i ciężkim, zwłaszcza kiedy jest pełen. Jeżeli robimy zakupy w pośpiechu, możemy nim kogoś boleśnie uderzyć, a potrącając wózki innych kupujących, robić drażniący wszystkich hałas. Wypuszczając wózek spod kontroli, aby rozejrzeć się i wziąć coś z półki, ryzykujemy, że potoczy się i kogoś uderzy. Powinno się w takiej sytuacji ustawić go na chwilę przy samej półce i nie tracić go z oczu. Nawet jeżeli się spieszymy, nie pędźmy z nim, bo możemy się z kimś zderzyć, a może to być dziecko, mało widoczne spoza pełnego wózka.

Kiedy spotykamy znajomego, z którym chcemy zamienić kilka słów, ustawmy obydwa wózki pod tą samą półką, aby nie blokować przejścia.

W kolejce do kasy trzeba zostawić miejsce między wózkiem a osobą przed nami, bo przy braku dystansu zrobienie kroku w tył może być dla niej bolesne.

Po zrobieniu zakupów zostawmy wózek w przeznaczonym do tego miejscu, nawet jeżeli pada deszcz, a dziecko grymasi; zostawiony beztrosko na parkingu może tocząc się spowodować uszkodzenie czyjegoś samochodu. Zwykła przyzwoitość nakazuje opróżnienie go z naszych śmieci – użytych chusteczek, broszur reklamowych, zbędnych opakowań itp.

Podczas zakupów unikajmy długiego stania w jednym miejscu, oglądając wszystko w zasięgu naszego wzroku. Weźmy z półki, co chcemy, i zróbmy miejsce następnym kupującym.

Jeżeli zdarzy nam się zrobienie szkody – rozsypanie owoców czy stłuczenie słoika z dżemem – nie odchodźmy z miejsca wypadku, jakbyśmy nic nie zauważyli. Zaczynając od „przepraszam”, poinformujmy obsługę, umożliwiając jej usunięcie nieporządku, zanim ktoś się poślizgnie lub skaleczy.

Otwarte znaczy kupione. Jeśli łakome lub ciekawskie dziecko usunie, rozedrze czy inaczej uszkodzi firmowe opakowanie produktu, mama lub opiekunka musi zań zapłacić. Zostawianie tak uszkodzonego towaru na półce jest wykroczeniem przeciw dobremu zachowaniu i dowodem, że nie pilnujemy zabranego na zakupy malucha.

Starajmy się panować w sklepie nad swoimi dziećmi, a najlepiej przypomnijmy im przed wyjściem z domu najważniejsze zasady dobrych manier w publicznych miejscach. Pilnujmy ich zachowania, ale powstrzymajmy się od zwracania uwagi cudzym dzieciom, nawet jeżeli bardzo nas irytują. To sprawa ich rodziców.

Wzięte z półki lub gabloty produkty po obejrzeniu i przeczytaniu informacji należy wstawić do wózka, albo na miejsce. Zostawianie ich w jakimkolwiek innym miejscu, np. w kasie, jest dodawaniem pracy personelowi sklepu. Niechciane mrożonki absolutnie trzeba odstawić z powrotem do zamrażarki, nawet jeżeli trzeba w tym celu przejść na koniec sklepu.

Kiedy sklep oferuje próbki specjalnych wyrobów do spróbowania – weźmy, ale tylko jedną. Próbka ma nas skłonić do kupienia produktu, a do tego jedna wystarczy.

W kolejce do kasy – jeżeli mamy pełny wózek, a ktoś za nami ma tylko dwie lub trzy rzeczy, wpuśćmy go przed siebie. Patyk dzielący zakupy połóżmy na taśmie za swoimi produktami; nie oczekujmy, że zrobi to następna osoba, której często trudno jest sięgnąć przed swój wózek.

Stojąc w kolejce przygotujmy się do płacenia. Nie szukajmy karty, czeku, gotówki czy zniżkowych kuponów w ostatniej chwili w przepaścistej torebce albo po kieszeniach. Jeżeli płacimy czekiem, wypełnijmy go zawczasu, zostawiając tylko sumę do zapłacenia. Nie obrażajmy się na kasjera, jeżeli poprosi o dokument identyfikacyjny, z reguły prawo jazdy. Płacąc gotówką unikajmy irytującego resztę kolejki wysupływania z portmonetki i skrupulatnego odliczania drobnych, chyba że kasjer o nie poprosi.

Przy kasie ignorujmy sygnał telefonu. Zdążymy oddzwonić po zapłaceniu, nie blokując całej kolejki.

Do kasy ekspresowej kierujmy się tylko jeżeli nasze zakupy nie przekraczają liczby wymienionej na tablicy przy kasie, zwykle jest to 10 lub mniej. Nie stosujmy wobec stojących za nami triku, polegającego na „przypomnieniu sobie” w ostatniej chwili o paru rzeczach z pobliskiej półki, dzięki czemu w naszym wózku znajdzie się 11 lub więcej produktów.

Trzeba podkreślić, że wszyscy eksperci zgadzają się w podstawowej kwestii savoir-vivre’u, również w odniesieniu do zakupów – grzeczności, uśmiechu, doceniania pracy obsługi i nie oszczędzania trzech ważnych słów: dziękuję, proszę, przepraszam. Stosowanie się do tych rad może sprawić, że zakupy przestaną być czynnością dokuczliwą, a nawet będziemy się na nie wybierać z przyjemnością.

Wasza Krystyna

Categories: Etykieta

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*