Miło, bezpiecznie, bez piasku w oczach

fot.Paula/pexels.com

Nareszcie mamy plażową pogodę. Wyruszamy więc w wolnym czasie gdzie kto może nad wodę – na plaże i na baseny. W Chicago plaż nad jeziorem mamy sporo i prawie każdy ma jakąś swoją ulubioną. Czasem jednak ktoś nam przeszkadza swoim zachowaniem, a czasem – być może – my komuś przeszkadzamy. Jak uniknąć kwaśnych uwag pod naszym adresem, relaksować się w słońcu i chłodzić w wodzie, nie przeszkadzając innym?

Charakterystyczne dla porad z zakresu plażowego savoir-vivre’u jest połączenie zasad kultury i szacunku dla otoczenia ze sprawami bezpieczeństwa – od bakterii chorobotwórczych do ryzyka utonięcia.

Trzeba sobie powiedzieć, że plaże w Polsce to inne miejsca niż w Ameryce, plażowicze mają inne nawyki i co innego im się radzi. Skoncentrujmy się więc na regułach dotyczących wypoczynku na plażach i basenach amerykańskich, bo większość z nas tu właśnie szuka wody i słońca.

W co się ubrać, czy też rozebrać, w publicznym miejscu nad wodą? Pakując kostium kąpielowy, weźmy pod uwagę – oprócz jego atrakcyjności – bezpieczeństwo w czasie kąpieli i wymogi otoczenia. Dla bezpieczeństwa zwłaszcza panowie powinni unikać obszernych, luźnych wdzianek, nawet jeśli jest to ich ulubiony, rozciągnięty podkoszulek – pamiątka z miłych wakacji, czy też ciężkie szorty dżinsowe. A wzgląd na wrażliwość środowiska, w którym aktualnie jesteśmy, każe nam brać pod uwagę ewentualną konserwatywność innych plażowiczów. Panie mogą wówczas zrezygnować z bardzo skąpych bikini, nie mówiąc już o ekspozycji nudystycznej, a nawet kostiumie topless, również tam, gdzie regulamin taką możliwość przewiduje.

Rozglądając się za miejscem dla siebie czy swojej grupy, ulokujmy się z dala od największego tłumu i w pewnej odległości od stoiska ratowników. Ale nawet w takiej sytuacji miłośnicy muzyki powinni ustawiać ją na tyle cicho, żeby nie musieli jej słyszeć wszyscy dookoła, którzy – być może – też chcą słuchać, ale innych melodii w innym wykonaniu. Pamiętajmy też, że ryczące stereo jest nie tylko dokuczliwe dla plażowiczów, ale może udaremnić ratownikom usłyszenie wołania o pomoc. Najlepszym rozwiązaniem jest zabranie ze sobą słuchawek.

Tym, którzy zwracają się do ratowników ze swoimi pytaniami, prośbami i drobnymi lub większymi problemami, eksperci przypominają, że ratownik ma tylko jedno, ale ogromnie ważne zadanie: obserwowanie tego, co dzieje się w wodzie. Nawet chwilowe odwrócenie jego uwagi może mieć poważne konsekwencje dla czyjegoś bezpieczeństwa.

Jeżeli jesteśmy na plaży lub na basenie z całą rodziną, bierzmy na siebie odpowiedzialność za swoje dzieci. Plaża to nie przedszkole; nie można beztrosko leżeć z zamkniętymi oczami, pozwalając dzieciom robić co chcą i biegać, gdzie je ciekawość zaniesie. Dzieci, które nie potrafią dobrze pływać, zwłaszcza małe, o niskim stopniu poczucia zagrożenia, muszą być cały czas w zasięgu naszego wzroku. Nie polecajmy ich też szczególnej uwadze ratownika, gdyż ten jest jednakowo odpowiedzialny za wszystkich kąpiących się – i dzieci, i dorosłych.

Dzieciom jeszcze przed wejściem na plażę należy przypomnieć, że nie powinny bardzo głośno krzyczeć, nawet z radości, ani biegać blisko innych plażowiczów, obsypując ich piaskiem.

Jeżeli malutkie dziecko, używające jeszcze pieluszek, zabrudziło swoją, po przewinięciu nie wrzucajmy jej do kosza koło basenu, tylko zanieśmy ją do toalety, gdzie nie będzie dokuczała otoczeniu swoim zapachem.

Plażowy bon-ton nakazuje też kontrolowanie swoich psów. Rzucając im zabawki do aportowania, albo chlapiąc się razem z nimi w wodzie, róbmy to w sporej odległości od plażowego tłumu. Pamiętajmy o zabraniu ze sobą plastikowych woreczków; zbieranie psich odchodów obowiązuje nie tylko na ulicy.

Przed wejściem do basenu najlepiej wziąć szybki natrysk, aby pozbyć się ze stóp i całego ciała nawet niewielkiej ilości piasku. Każde jego ziarenko przyczynia się do zanieczyszczenia wody. Nigdy nie używajmy basenu jako pisuaru i od najwcześniejszych lat uczmy tego dzieci. Kąpiąc się w morzu nie musimy przestrzegać tej zasady, ale – dla zwykłej przyzwoitości – róbmy to w sporej odległości od innych osób w wodzie, a najlepiej korzystajmy z toalety.

Wszyscy znawcy plażowego savoir-vivre’u zabraniają zostawiania po sobie zagrzebanych w piasku resztek jedzenia i innych „pamiątek” po naszej bytności. Odpadki spożywcze przyciągają nie tylko ptaki, ale i robactwo, stanowią też pożywkę dla bakterii. Zwykłe odpady, w tym niedopałki papierosów, tworzą w piasku istne śmietniska, które – zanim służby porządkowe je uprzątną – są utrapieniem dla kolejnych plażowiczów. Zabierajmy je więc ze sobą w przygotowanym wcześniej pojemniku, torbie lub woreczku.

Do zobaczenia nad jeziorem.

Wasza Krystyna

Categories: Etykieta

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*