Etykieta w siłowni? Kto nie wierzy, niech przeczyta

fot.123RF Stock Photos

fot.123RF Stock Photos

Ufff… Właśnie wróciłam z siłowni i czuję, nie po raz pierwszy, że czas wreszcie zająć się savoir-vivrem w tych bardzo popularnych miejscach także wśród naszych czytelników. Myślę, że nie tylko mnie psują czasem humor i satysfakcję ze zdrowego spędzenia czasu – pozornie drobne i mało ważne zachowania innych osób.

Można pomyśleć, że to przesada – formułowanie zasad etykiety w miejscach, gdzie kontakty personalne są prawie zerowe; gdzie każdy ćwiczy bądź z osobistym trenerem, bądź sam, a na ćwiczeniach w klasie – jogi, zumby, aerobiku itp. – wykonuje, w miarę swoich możliwości, polecenia osoby prowadzącej, też indywidualnie. Jednak bywalcy siłowni wiedzą dobrze, jak dokuczliwe potrafi być zachowanie osoby, która nie liczy się z innymi użytkownikami.

Jednym z najbardziej nieprzyjemnych wrażeń, jakich można doświadczyć podczas ćwiczeń, jest podejście do maszyny, na której intensywnie pracujący poprzednik zostawił swój pot. Zaleceniem kierownictwa, na ogół sformułowanym na piśmie, jest wycieranie po sobie maszyn i używanych akcesoriów. Powinno się w tym celu mieć własny ręcznik, ale zwykle dostępne są ręczniki papierowe i woda w spreju.

Warto też pamiętać, że połączenie najlepszych nawet perfum czy wody kolońskiej z potem jest znośne tylko dla użytkownika, a już połączenie kilku różnych zapachów może skłonić otoczoną nimi osobę do wcześniejszego opuszczenia siłowni. Często spotykane zalecenie używania antyperspirantów nie oznacza, że mają one zastępować mydło. Stosujmy je przed wyjściem z domu, ale po kąpieli lub natrysku.

W szatni z szafkami zwykle nie ma pomieszczeń na oddzielne przebieranie się. Unikajmy nagości, ale jeżeli ktoś obok nas kompletnie się przebiera, starajmy się nie patrzeć w jego stronę.

W saunie nie wolno się golić, używać mydła, ani innych substancji. Przed wejściem do niej powinno się wziąć natrysk, a wewnątrz siedzieć na ręczniku. Korzystanie z sauny nie powinno przekraczać 15 minut.

Niby oczywiste, że kurtki, swetry itp., a także plecaki i torby należy zostawiać w szafce. A jednak… Dlatego warto przypomnieć, że nosząc je ze sobą z miejsca na miejsce w sali ćwiczeń, a co gorsze – blokując nimi dostęp do maszyn – przeszkadzamy innym w poruszaniu się i korzystaniu z wyposażenia.

Używane akcesoria – sztangi, ciężarki, piłki, maty itp. – należy po ich wykorzystaniu odnieść na miejsce. Ich ciężar nie jest wymówką; jeżeli możemy z nimi ćwiczyć, nic nie stoi na przeszkodzie w ich uporządkowaniu. Leżące na podłodze mogą być nie tylko przeszkodą, ale i przyczyną czyjegoś potknięcia.

Telefon komórkowy najlepiej zostawić w szafce, ale zajmowanie miejsca na maszynie, aby rozmawiać lub tekstować, jest zdecydowanym wykroczeniem przeciw etykiecie. Głośne i trwające dłużej niż minutę rozmowy przeszkadzają innym w skupieniu się na ćwiczeniach. Jeżeli użycie komórki jest konieczne, powinno się w tym celu wyjść z sali.

Lustra na ścianach siłowni nie służą do poprawiania makijażu, ani podziwiania swojej wysportowanej sylwetki. Mają pomagać w kontrolowaniu poprawności ćwiczeń, a więc nie zatrzymujmy się, a nawet nie przechodźmy między lustrem a maszyną, na której ktoś pracuje.

Upewnijmy się jeszcze w domu, że w siłowni będziemy odpowiednio ubrani. Nazbyt skąpe kostiumy pań lub nadmiernie wygodne, luźne bokserki panów mogą być dla współużytkowników sali gimnastycznej – przy niektórych ćwiczeniach – źródłem wstrząsu podobnego do napotkania ekshibicjonisty. Oszczędźmy im tego i nie ryzykujmy, że następnym razem będą na nasz widok odchodzić na bezpieczną odległość.

Używajmy tylko jednej maszyny naraz, choćby ich wymiana wydawała nam się korzystna. Zostawianie swojego ręcznika czy innych akcesoriów na jednej maszynie, gdy używamy drugiej, aby zapewnić sobie swobodną wymianę między nimi, nie jest zachowaniem akceptowanym.

Jeżeli przychodzimy na zajęcia grupowe, bądźmy w sali nieco wcześniej, a jeżeli już się spóźnimy, nie przepychajmy się bliżej instruktora, na „swoje” miejsce. Pozostańmy z tyłu, aby jak najmniej przeszkadzać innym.

Nie udzielajmy nikomu nieproszonych rad, kiedy uważamy, że wiemy lepiej, jak ćwiczyć i używać akcesoriów. Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest sytuacja, kiedy ktoś może spowodować uszkodzenie siebie lub innej osoby. W pozostałych przypadkach można najwyżej poprosić kogoś z personelu o zwrócenie delikwentowi uwagi lub skorygowanie jego ćwiczeń.

Szanujmy cudzą prywatność. Nawet tam, gdzie fotografowanie nie jest wprost zabronione, nie róbmy zdjęć całej sali, kiedy mamy przed sobą kogoś zwróconego w naszą stronę, a pozując do selfie, nie włączajmy do niego innej osoby, chyba że wyraziła na to zgodę.

Jestem pewna, że stosowanie wymienionych rad nie będzie dla nikogo utrudnieniem w korzystaniu z siłowni, a wszystkim jej użytkownikom stworzy przyjazną i wolną od irytacji atmosferę.

Wasza Krystyna

Categories: Etykieta

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*