Etykieta w sezonie grypowym

Etykieta w sezonie grypowym

Tegoroczny, wczesny sezon wyjątkowo groźnej grypy spowodował, że w jej sprawie – zwłaszcza na temat kontaktów międzyludzkich podczas jej trwania – zabierają głos, obok specjalistów w dziedzinie medycyny, również eksperci od dobrych manier, czy inaczej mówiąc – etykiety.
Czymże bowiem jest etykieta, jak nie zbiorem zasad, które kierują nami tak, abyśmy nie sprawiali osobom w naszym otoczeniu przykrości, nie wywoływali stresu, abyśmy byli dla siebie wzajemnie po prostu dobrzy. Tymczasem w sezonie grypy coraz częściej zdarza się sytuacja, kiedy znajomi i nieznajomi, spotykani przelotnie lub na cały dzień w miejscu pracy, kichają i kaszlą, często z beztroskim lub bezradnym machnięciem ręki, którą zasłaniają usta, aby po chwili podać ją nam na przywitanie. To nie tylko jest przykre, ale grozi nam wszystkim złapaniem zarazków grypy.

fot.123RF Stock Photos

Według specjalistów od zapobiegania chorobom zdrowa osoba może zarazić się grypą przebywając w odległości mniejszej niż 2 metry od chorego.
Najlepiej – jeżeli to tylko możliwe – czując rozwijającą się chorobę, zostać w domu. To pierwsza zasada etykiety w sezonie grypowym. Po to właśnie mamy dni „chorobowe” i „personalne”, aby nie tylko spędzać ten czas wypoczywając w spokoju, ale i oszczędzać zdrowie współpracowników.

Jeżeli jednak musimy być w pracy, przestrzegajmy innych ważnych zaleceń, wśród których są:
– Częste czyszczenie i dezynfekcja powierzchni dotykanych przez wiele osób, m.in. klamek. Stosowanie się do hasła „Myj, wycieraj, dezynfekuj!” w miejscu pracy zmniejsza ryzyko złapania grypy lub zwykłego przeziębienia o 80 procent.
– Częste mycie rąk – przed jedzeniem, po wyjściu z toalety i po powrocie z zewnątrz. Myjemy je w ciepłej wodzie, z użyciem mydła i staranne wycieramy czystym ręcznikiem. Jeśli woda i mydło nie są dostępne, używamy preparatów dezynfekujących dłonie. Nie czekajmy z tym, aż ktoś w pracy zachoruje – my sami możemy zarażać innych na kilka dni przed odczuciem pierwszych objawów grypy. Zacznijmy staranne mycie rąk już teraz.
– Zasłanianie ust przy kichnięciu lub kaszlu, ale nie gołą ręką, tylko chusteczką, najlepiej trzymaną w lewej ręce. Rezerwujemy w ten sposób prawą do niezbędnych czynności, jak przywitanie, czy używanie w pracy wspólnych przedmiotów. Jeżeli kichnięcie dopada nas niespodziewanie, gdy nie mamy chusteczki, najlepiej zasłonić się wewnętrzną stroną łokcia, też lewego. Pamiętajmy, że jedno kichnięcie może wyrzucić w powietrze około 3 tysięcy zaraźliwych minikropelek z szybkością ponad 100 mil na godzinę. Zatrzymajmy je raczej w swoim rękawie, zamiast dzielić się nimi ze światem.
– Mycie kubka do kawy w gorącej wodzie z płynem do zmywania przed piciem kawy. Zarazki krążą w powietrzu i osiadają wszędzie. Zwykłe opłukanie kubka nie wystarczy. To samo dotyczy używanych w pracy talerzy i sztućców, jednak najlepiej w czasie panowania grypy przestawić się na naczynia jednorazowe z papieru lub plastiku.
– Ograniczenie do minimum interakcji ze współpracownikami. Unikajmy podawania rąk, przypominając z uśmiechem o panującej grypie, ograniczajmy też prowadzone z bliska niepotrzebne, pozasłużbowe rozmowy. Kolegom, u których widzimy nawet lekkie objawy choroby, zasugerujmy pójście do domu. Jeśli nie posłuchają, trzymajmy się z nimi na dystans.
W prywatnym życiu mamy zwykle jakieś umówione wcześniej spotkania. Kiedy więc czujemy, że zbliża się grypa, przejrzyjmy kalendarz i odwołajmy to, co możemy. Nasz dentysta, fryzjer czy manikiurzystka na pewno docenią jedną mniej konieczność kontaktu z zagrypioną osobą.
Chore dzieci zdecydowanie powinny zostać w domu – ze względu na ich zdrowie i na inne dzieci. Nie należy pozwalać im nawet na pozalekcyjne zajęcia sportowe i inne zgromadzenia dziecięce. Opiekując się chorym maluchem, trzeba szczególnie starannie myć ręce, zanim dotknie się swojej twarzy.

fot.123RF Stock Photos

Kiedy jedna osoba kicha i kaszle, a następnego dnia ma te objawy ktoś inny w rodzinie, wszyscy powinni zostać w domu, gdyż prawdopodobnie zarażaliby swoje otoczenia w pracy lub szkole. Kilkudniowa przerwa w pozadomowych zajęciach powinna wystarczyć.

Bywają sytuacje, kiedy trzeba iść do pracy mimo choroby. W takim przypadku nie powinno się chodzić do szpitala lub domu opieki, gdzie system odporności mieszkańców może być osłabiony. Należy też unikać kontaktów z kobietami w ciąży, niemowlętami i seniorami.
Wszyscy jesteśmy narażeni na choroby. Dobre maniery oznaczają usilne staranie, aby nie rozprzestrzeniać swoich zarazków.

Wasza Krystyna

fot.123RF Stock Photos

Categories: Etykieta

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*