Chybione sojusze

Chybione sojusze

No to się porobiło. Burmistrzem Chicago zostanie Afroamerykanka, a możliwe, że do tego lesbijka. Do drugiej tury wyborów przeszły Lori Lightfoot i Toni Preckwinkle, a duża część Polonii zbladła i obwieściła na Facebooku, że miarka się przebrała i pora wyprowadzić się z Chicago. Dokąd? Ano, pewnie w bardziej białe rejony.

Abstrahując od tego, że Polonia generalnie na amerykańskie wybory nie chodzi, co ma proste przełożenie na fakt, że nikt się z Polonią specjalnie nie liczy, myślę że czas na refleksję na temat zawierania sojuszy. Może jeszcze nie jest za późno, może jeszcze nie spaliliśmy wszystkich mostów, a nawet da się zbudować nowe.

Moim skromnym zdaniem, choć nie mam złudzeń, że ktokolwiek się z nim liczy, jako grupa etniczna mamy wyjątkowy talent do dokonywania nietrafnych wyborów. Zazwyczaj łasimy się bogatych białych republikanów, którzy mówiąc delikatnie – traktują nas z wesołą pobłażliwością. Doprawdy smutno patrzeć, jak merdamy ogonkiem do cynicznych plutokratów, a w zamian dostajemy uścisk ręki i kilka obietnic niewartych funta kłaków. Z tymi ludźmi łączy nas tak naprawdę bardzo niewiele, najwyżej poziom pigmentu w skórze. Bo ani kultura, ani religia, ani przynależność klasowa. Po prostu chcielibyśmy być tacy jak oni. Kupujemy dom na przedmieściach, czarnego lexusa i perłowego mercedesa dla żony i wydaje nam się, że w ten sposób zaczynamy przynależeć. Przejmujemy ich retorykę, naśladujemy ich luz, małpujemy akcent. Przy egzaminie na obywatelstwo zmieniamy imiona, a czasem i nazwiska. Stajemy się bardziej amerykańscy niż Amerykanie, gotowi ruszyć do budowy muru na granicy choćby dziś, głośno protestujemy przeciwko nielegalnym imigrantom, nawet przeciwko naszym rodakom.

Imponuje nam władza, pieniądze i układy. Podczepiamy się, jak do kolejki ciągnącej za rzepkę, pod przywileje bogatych białych. W końcu w naszych mercedesach czy choćby hondach wyglądamy jak oni. Z daleka i dopóki nie otworzymy ust. Wtedy nasza iluzoryczna biała amerykańska tożsamość wali się, jak domek z kart. A przecież pod każdym względem bliżej nam do mniejszości etnicznych. Na Boga, sami jesteśmy mniejszością etniczną! Co by się stało, gdybyśmy zamiast podlizywać się gardzącym nami białym bogaczom, poszukali sojuszy z ludźmi, z którymi dla odmiany wiele nas łączy?

Z Latynosami mamy wspólną religię, pracowitość, absurdalne poczucie humoru i umiłowanie dobrej zabawy. A przede wszystkim imigrancką tożsamość, ze wszystkimi jej blaskami i cieniami. Mało? Ja myślę, że wystarczająco, żeby usiąść do stołu, jak równy z równym. Ale żeby to zrobić, musielibyśmy zawiesić na kołku nasze poczucie wyższości. Nasze narodowe ego. Jeszcze lepszym pomysłem jest sojusz z Afroamerykanami (w tym momencie większość Polonii przestaje czytać ten felieton). Z nimi łączy nas jeszcze więcej. Jak to? Już tłumaczę. Sto lat temu Polacy w Chicago mieszkali w trzech głównych skupiskach, z których dwa znajdowały się na południu Chicago. Polacy nie byli traktowani na równi z białymi, ale jako pół-biali ludzie drugiej kategorii. Byli przedstawiani jako niebezpieczni i impulsywni przestępcy, których niepotrzebnie wpuszcza się do Ameryki. W każdej z etnicznych polskich enklaw panowała bieda i warunki życia urągające ludzkiej godności. Słynny chicagowski socjolog Frederick Thrasher w swoim dziele „The Gang”, w 1927 roku pisał, że „większość z 1300 gangów działających w Chicago, to gangi polskie”. Przestępczość, alkoholizm i rosnąca demoralizacja młodzieży w polskich dzielnicach były efektem biedy, słabej edukacji i marnych życiowych perspektyw. Brzmi znajomo? No właśnie, minęło sto lat, a w tych samych dzielnicach, z dokładnie tymi samymi problemami borykają się Afroamerykanie. My wyszliśmy z getta, ale zamiast przekuć ten fakt na naszą korzyść i poszukać politycznego przymierza z czarnoskórymi mieszkańcami Chicago, z lubością zapominamy o własnej przeszłości i jesteśmy pierwsi, żeby demonizować ludzi, którzy sto lat później „chodzą w naszych butach”. A wystarczyłoby wyciągnąć rękę i powiedzieć – wiemy, rozumiemy, byliśmy tam, chcemy pomóc. I jako biali, którzy byli kiedyś uciskaną grupą, stworzyli sojusz, na którym możemy tylko wygrać.
Tyle, że to się nie wydarzy.

Grzegorz Dziedzic

rocznik 1974, urodzony w Lublinie tarnowiak. Człowiek wielu talentów i kilku zawodów, m.in. płytkarz, terapeuta uzależnień i dziennikarz. W Stanach Zjednoczonych od 18 lat. Od 2014 r. kieruje w “Dzienniku Związkowym” sekcją miejską. Pasjonat Chicago i historii chicagowskiej Polonii. Obecnie pracuje nad kryminałem historycznym, którego akcja dzieje się w polskim Chicago.

 

fot.pxhere.com

Categories: Dziedzic

Comments

  1. Kinga
    Kinga 4 marca, 2019, 11:07

    Świetny tekst. Naprawdę jest już najwyższy czas, żeby Polonia zauważyła i zaakceptowala fakt, że żyje i mieszka w wielkim amerykańskim mieście, w Stanach Zjednoczonych, w XXI wieku, a nie na wsi podrzeszowskiej w roku pańskim 1875.

    Reply this comment
  2. Anonim
    Anonim 4 marca, 2019, 15:59

    Wszystko to prawda,tylko obawiam sie ,ze do Naszych to nie trafia.Zaraz Pana nazwa komu chem,lewakiem I po ptokach.Wola sluchac Radia Maryja i ogladam TelevizjeTrwam.Podziwiam za odwage,Zycze zrozumienia I wspolny madrych ludzi!

    Reply this comment
    • Anonim
      Anonim 5 marca, 2019, 10:55

      Avzkolwiek rozumiem ten komentarz i można go pewnie poprzeć statystyką, z mojego doświadczenia i doświadczenia pracy z ludźmi wynika, że wykorzystujemy takie myślenie by nic nie robić w kierunku zmiany. Namawiałabym, zamiast koncentrować się na tych, którzy tkwią w swoich schematach, szukać w sobie energii do działania i zmiany, uwalniać strachy i opory, i otaczać się ludźmi, którzy myślą podobnie. Tak zaczynaja się zmiany .

      Reply this comment
  3. Anonim
    Anonim 4 marca, 2019, 19:50

    A ja jestem dumna z moich rodakow ktorzy ciezka praca dorobili sie Lexusa, Mercedesa I pieknego domu. Ucza sie i maja fajne kariery.

    Reply this comment
  4. MiX
    MiX 4 marca, 2019, 21:34

    Gratulacje dla Autora. Absolutnie zaskakująco trafna i interesująca analiza.

    Reply this comment
  5. Anonim
    Anonim 4 marca, 2019, 23:17

    Dodać do tego trzeba zadziwiającą miłość Polaków do Trumpa. Wyjaśnia to jedynie nasza nienawiść do wszystkich i wszystkiego co inne, nie nasze.

    Reply this comment
  6. Yankes
    Yankes 5 marca, 2019, 00:53

    Kinga…Polonia w( Chicago ) zauwazyla i zaakceptowala fakt , ze zyje i mieszka w wielkim amerykanskim miescie, w USA – dlatego kupuje wielkie domy… 6 lazienek – korzysta z 2….gdzie ksiazki sa dla dekoracji w ilosci 3….gdzie internet ( facebook) sluzy do pokazywania porannej kawy kolezance np w Starbaks….gdzie w garazu stoii Leksusianka – myta 6 dni w tygodniu a 7 do kosciola wyjezdza….. prawie wszystko zerzneli od swoich ( naszych) sojusznikow…. a tekst p.G.Dziedzica – SWIETNY

    Reply this comment
  7. dosmucacz
    dosmucacz 5 marca, 2019, 13:30

    Nie rozumiem tego uwielbienia dla komentarza pana Dziedzica. Ja zgadzam sie w nim tylko ze stwierdzeniem, że Polonia w Chicago nie głosuje i nikt się z nami nie liczy. Ale to jest prawda znana od lat. Wydaje mi się, że pan Dziedzic jako kierownik działu krajowego w DZ ma słabe rozeznanie w tym co dzieje się w Ameryce, w Chicago i w środowisku polonijnym. Co to znaczy „łasić” się do bogatych i białych republikanów? Gdzie są tacy w Chicago? Demokraci w Chicago i w IL należą do klasy bardzo „ubogich”. Najlepsze przykłady to Pritzker, Emanuel, Burke, Daily, Madigan. W skali ogólnoamerykańskiej można znaleść całe tabuny takich „ubogich” demokratów. Zawierać sojusze oczywiście należy, ale w Chicago istnieje sojusz mafii demokratyczno-związkowej i kto się wyłamie, to jest niszczony. Ten sojusz zniszczył rodziny czarnych Amerykanów, chigagowskie publiczne szkolnictwo i finanse miasta. Rządzący obecnie w Chicago nie potrzebują ludzi myślących. Oni potrzebują głosów w wyborach za obiecane ochłapy szczęścia. Obecnie takie ochłapy obiecuje m.in. B.Sanders i jest uwielbiany przez niedouczoną i niemyślącą mlodzież. Pracowałem z latynosami, czarnymi Amerykanami i muzułmanami.i nie mam żadnych uprzedzeń rasowych. Jest mi obojętny kolor albo orientacja seksualna przyszłego burmistrza Chicago. Obie panie startujące w dogrywce wyborczej należą jednak do lewego i socjalistycznego skrzydła demokratów i to jest największe niebezpieczeństwo. Przed wyborami będzie licytacja, która wprowadzi więcej socjalizmu w Chicago. Pan Dziedzic jako dziennikarz największej polonijnej gazety powinien wiedzieć, że w amerykańskich szkołach i uczelniach trwa antyamerykańska i lewacka indoktrynacja, a partia zwana przez nieporozumienie demkratyczną chce wprowadzić w Ameryce rządy totalitarne. Do tego celu ma służyć otwarta południowa granica jak i wspomniana już indoktrynacja młodzieży. Może panu redaktorowi jest obojętne w jakiej Ameryce będą żyły jego dzieci, albo też jako stosunkowo młody człowiek nigdy nie żył w ustroju totalitarnym i dlatego nie widzi niebezpieczeństwa, które grozi Ameryce. Nie wiem jaki nakład ma DZ, ale ilość czytelników jest zapewne znikoma. Często bywam w polonijnych sklepach i prawie nikt nie kupuje gazety. Wiele młodzieży wykształconej i pracującej nawet nie wie istnieniu DZ. Właściewie to trudno się im dziwić. Dla mnie obecny DZ to kronika towarzyska części środowiska polonijnego oraz biuletyn lewackiej i antyamerykańskiej partii demokratycznej. Dlaczego uważam demokratów za partię antyamerykańską? Partia która chce otwartej granicy, nieograniczonej aborcji (w niektórych przypadkach nawet po urodzeniu) i już dwa lata przy pomocy służalczych mediów niszczy za pomocą oszczerstw i kłamstw urzędującego prezydenta jest dla mnie antyamerykańska i chce ustroju w stylu komuno-faszystowskim.

    Reply this comment
    • Marek
      Marek 5 marca, 2019, 18:58
    • aleksander
      aleksander 18 marca, 2019, 12:53

      do pana dziedzica artykulu dodam ze sa trzy prawdy prawda polprawda i gownoprawda moje zdanie nalezy do tej ostatniej troszke przerost wlasnych ambicji nad zdolnosciami czego dowodem sa posty Normals i dosmucasz nie pisze tego jako jakis obcy ale jeden z polakow ktory spedzil w chicago 35 lat

      Reply this comment
    • AMKB
      AMKB 5 kwietnia, 2019, 16:38

      Bernie Sanders „jest uwielbiany przez niedouczoną i niemyślącą mlodzież…”… ? „Lewacka indoktrynacja…”, „Partia demokratyczna chce otwartej granicy i nieograniczonej aborcji” oraz „dwa lata przy pomocy służalczych mediów niszczy za pomocą oszczerstw i kłamstw urzędującego prezydenta”… Uff. Ciężkie do strawienia… :-). Znam takiego, który rzuca takie teksty i ma w d. czy to jest prawda czy nie. Na wszelki wypadek nie powiem o kogo chodzi…!
      A artykuł dobrze napisany, tyle, że niestety jest to tzw. „Głos wołający na puszczy”…

      Reply this comment
    • John
      John 14 kwietnia, 2019, 19:49

      Brawo, trafne rozpoznanie problemów. Kubańczycy w USA mówią: „Ameryka (USA) wyciąga zawsze wszystkie upadające komunistyczne reżymy. Kto wyciągnie/wykupi Amerykę??”

      Reply this comment
    • John
      John 15 kwietnia, 2019, 07:06

      Masz 100% racji. DZ Zw kocha obamę, hitlary i chce nam dać Berniego – 100% komucha

      Reply this comment
  8. Normals
    Normals 5 marca, 2019, 15:55

    Panie Grzegorzu chcesz pan się bratac z czarnymi bo 100 lat temu Polacy byli w Ameryce postrzegani jako patologiczny element społeczeństwa – brataj się pan. Pomogę panu meble wozić kiedy się pan zdecyduje zamieszkać wśród swoich nowych braci ale proszę nie urządzać linczu na całej Polonii bo myślą inaczej. Każdy jest wolnym człowiekiem i ma prawo wybierać takie sojusze i przymierza jakie mu odpowiadają a pan tym tekstem zachował się niczym ksiądz z ambony ganiacy całą społeczność za to że nie żyje według pana porządku świata. Zna pan takie słowo jak pokora? Radzillbym zacząć stosować w życiu bo nie ma nic złego w fakcie że Kowalski ciężko ciula żeby odłożyć na Lexusa czy pani Marzenka mazy o Mercedesie tak samo jak nie ma nic zlego w fakcie że inny Kowalski nie odkłada na fajne auto tylko na podróże i zwiedzanie Ameryki. To są indywidualne wybory i życiowe priorytety a atakowanie ich kojarzy mi się z Polską i czasami socjalizmu kiedy ludziom wmawiano jak i po co mają żyć. Najwyraźniej jest pan zwolennikiem demokratow ( którzy nota bene byli przeciwni zniesieniu niewolnictwa i równouprawnienia dla murzynow z jakimi pan szuka przymierza ale cofajac się w historyczne czasy jakoś pan o tym zapomniał wspomnieć skupiając się na polskiej patologii) i to jest pana święte prawo ale zdejmij pan czapkę z czerwoną gwiazdą i nie atakuj pan ludzi za to że nie popierają pana socjalistycznych ideii wyssanych z książek Marksa….

    Reply this comment
  9. GDN
    GDN 5 marca, 2019, 20:53

    Tak naprawdę to autor tych wypocin to cienki Bolek jeżeli chodzi o wiedzę i styl pisania

    Reply this comment
    • Karol
      Karol 15 kwietnia, 2019, 07:10

      Fantastyczna robota Trumpa – a DZ. Zw. nie pisze, że: Dow Jones went from under 20,000 to 26,400 today – over 30% jump, GDP doubled (Obama said it is impossible), jobs coming back (Obama said it is impossible), about 5.9 million positions unfulfilled

      Reply this comment
  10. Barbara z Florydy
    Barbara z Florydy 9 marca, 2019, 19:13

    „mamy wyjatkowy talent do dokonywania nietrafnych wyborow” i jeszcze: „jako grupa etniczna” ……
    …….panie Dziedzic nieladnie tak opisywac(nie powiem: szkalowac) rodakow…????

    Reply this comment
  11. Leszek
    Leszek 14 kwietnia, 2019, 12:33

    Lepiej trzymać się bogatego, przynajmniej nie zazdrości, dużo można się od takiego nauczyć. Natomiast trzymając się leniwej patologii, to głupota panie Dziedzic! Po to Polacy ciężko pracują, aby być bogatym to chyba proste jak drut! Dziennik Związkowy to tuba propagandowa komunistów i tyle w temacie!

    Reply this comment
  12. Adriana
    Adriana 14 czerwca, 2019, 04:14

    The word capacitor is not exactly a household word.

    Reply this comment
  13. Paul Iszynel
    Paul Iszynel 21 września, 2019, 18:13

    Gdy byłem młody dopadły mnie kiedyś dwa pytania z jedną odpowiedzią:
    1. W którym amerykańskim mieście jest największa przestępczość na jednego mieszkańca?
    2. W którym amerykańskim mieście mieszka najwięcej Polaków?

    – Chicago

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*