Walentynkowe prezenty-gafy

Walentynki są dla wielu wyzwaniem jeśli chodzi o oryginalność prezentu. Często w pogodni za niezwykłością upominku popełniamy niewybaczalne gafy.  Zanim więc żonie wręczymy  garnki lub ręcznie zrobiony szalik mężowi – sprawdźmy, czy nasz podarunek nie znajduje się na liście niestosownych na  Dzień Zakochanych prezentów. 

– karnet na siłownię – intencje osoby, która taki podarek oferuje mogą być dobre, jednak dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Nie tylko kobiety mogą odczytać taki prezent jako informację: „masz problemy z nadwagą”, a Walentynki to naprawdę niedobra  pora na takie sugestie. Natomiast, jeśli nasz partner nigdy wcześniej nie wspomniał o zamiarze zapisania się na siłownię, lepiej będzie, jeśli natychmiast zapomnimy o tym pomyśle.

– sprzęt domowy – nawet jeśli jest to najbardziej nowoczesne i ułatwiające życie urządzenie, to absolutnie nie nadaje się na walentynkowy prezent. Tego dnia powinniśmy dać naszej drugiej połówce coś absolutnie nieprzydatnego, coś co będzie tylko dla niej/niego. Podarek nie powinien sugerować, że druga osoba ma wziąć się do pracy i to jeszcze przyz kuchni. 

– kosmetyki – jeżeli nie są to perfumy – skreślamy z listy. Kosmetyki są sprawą  indywidualnego doboru i najlepiej pozostawić ich kupno osobie, która będzie ich codziennie używać. Co więcej, drobiazg typu krem przeciwzmarszczkowy, nawet ten najdroższy i najbardziej ekskluzywny, niesie ze sobą jednoznaczny podtekst.

– walentynkowa tandeta – w lutym z pewnością nie będziemy mieli problemu ze znalezieniem sentymentalnych drobiazgów, takich jak gadżety w serduszka, czy koszulki z imieniem ukochanej osoby. Jednak zanim zdecydujemy się na taki prezent, zastanówmy się, czy nie warto włożyć więcej wysiłku w znalezienie czegoś bardziej oryginalnego na ten szczególny dzień. Ile można mieć w domu gromadzonych rok w rok kubów zapewniających o miłości partnera?

– osobiście przygotowany prezent – ręcznie robione upominki są urocze… kiedy daje  się je w szkole średniej. Należy mierzyć siły na zamiary. Jeśli włożymy dużo pracy w przygotowanie drobiazgu, którego druga osoba może nie docenić, może nam byc po prostu przykro. Jeśli więc nie jesteśmy prawdziwymi artystami, lepiej pozostawmy „przygotowanie” prezentu specjalistom.

– gadżety z sex-shopu – do tej kategorii należy wszystko co sprzedawca zapakuje nam w dyskretną, papierową torbę. Zakup wibratorów, jadalnej bielizny czy puchowych kajdanek powinien być wspólną decyzją kochanków. Nawet jeśli jesteśmy pewni, że znamy upodobania partnera/partnerki, może warto pamiętać, że w Walentynki naprawdę bardziej chodzi o miłość, a mniej o seks.

Przygotowała Paulina Tomkowicz

Categories: Ciekawostki

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*