Trzeci najważniejszy wydatek Amerykanów: trumna

Trzeci najważniejszy wydatek Amerykanów: trumna

W jednej z popularnych w USA sieciowych hurtowni pomiędzy sprzętem elektronicznym, naczyniami i mrożonkami, ustawiono stoisko z próbkami różnych rodzajów trumien. Nad stoiskiem znajduje się napis: „wybierz już dziś, zanim zrobią to za ciebie inni”.  Broszury z cenami idą jak woda…

fot. 123RF Stock Photo

fot. 123RF Stock Photo

Przed stoiskiem zatrzymuje się starsze małżeństwo żywo dyskutując nad dwoma modelami, którymi wydają się zainteresowani. Tak jak wielu przed nimi, do koszyka pełnego innych produktów, wrzucają kolorowy folder reklamowy ze zdjęciami, cenami i opisem trumien. Zastanowią się w domu przy obiedzie, czy lepsza jest ta z ozdobnymi wykończeniami, czy może tańsza, bez ornamentów, ale za to z elegancką krepą.

Oferta z popularnej hurtowni zachęca promocyjnymi cenami (wprawdzie nie w stylu „kup jedną, drugą dostaniesz za połowę ceny”), ale w porównaniu z reklamami w Internecie,  jest to rzeczywiście okazja, tyle tylko, że oferta jest uboższa, bo nie daje szansy na indywidualne zamówienia.  A te właśnie podbijają ceny.

Amerykański rynek związany z usługami pogrzebowymi jest potężny i kryje za sobą potężne pieniądze. Kupno trumny jest jednym z ważniejszych wydatków, ale nie najdroższym, choć być nim może. Średni koszt pochówku w USA to 6 -8 tys. dolarów. Usługi pogrzebowe w Stanach Zjednoczonych generują w ciągu roku ponad 25 mld dolarów świadcząc ostatnią usługę średnio 2,5 mln osób. Według stowarzyszenia właścicieli domów pogrzebowych są one przedsiębiorstwami najrzadziej w USA ogłaszającymi upadłość.

Ile wydamy na swoją trumnę zależy więc od preferencji i zasobności kieszeni. Dla jednych skorzystanie z oferty sieciówki i promocyjnych cen na wieczne lokum – jest szansą na zaoszczędzenie kłopotu bliskim przy równoczesnym zaoszczędzeniu paru groszy; dla innych ważniejszy jest wygląd tego, w czym spocznie na wieki.

Dlatego na rynku nie brakuje firm, które zachęcają nie tyle jakością drewna, ale bogatym wzornictwem. Jedna z nich,  Casket Xpress na swojej stronie internetowej proponuje trumny dla wędkarzy (z wdzięczną nazwą „Odszedłem powędkować”), motocyklistów („Ostatnia przejażdżka”), zawodowych kierowców („Ostatni wyjazd”), farmerów, zapalonych golfistów, miłośników sztuki ( z motywem „Ostatniej wieczerzy”), etc. Ceny nie przekraczają dwóch i  pół tysiąca.

„Dla większości osób w USA kupno trumny jest największym w ich życiu wydatkiem, po kupnie domu i samochodu” – twierdzi Victor Kleinman z Kalifornii, właściciel sieciowego sklepu ‚Direct Casket’ zajmującego się sprzedażą trumien.

Trumna, w której pochowano Michaela Jacksona jest najdroższą w Ameryce

Dlatego wiele osób interesuje się tą „inwestycją” znacznie wcześniej, szukając okazji, jak ta z popularnej sieciówki. Rozpiętość cenowa jest znaczna, bo od dwóch do dwudziestu tysięcy dolarów. W najdroższej w USA trumnie pochowano ostatnio Michaela Jacksona. Jej cena sięgnęła 25 tys.dolarów. Model o nazwie The Promethean został wykonany z brązu, z wykończeniami z 14-karatowego złota; wnętrze wyłożono granatowym aksamitem. Trumna została zamówiona w kompanii Batesville Casket Co. w stanie Indiana, skąd oryginalnie pochodził król pop.

I jeszcze jedno…najtańsza jest trumna przypominająca karbowaną tekturę.  W tej pochowek jest to jedyne 275 dolarów. Jak twierdzi Victor Kleinman z Direct Casket mimo ogłoszenia „kup tanio, zaoszczędzisz nawet 3 600 dolarów” – zainteresowanie najtańszym modelem jest niewielkie.

(mb)

Comments

  1. Mariano_Italiano
    Mariano_Italiano 8 lipca, 2012, 13:48

    Zawsze twierdzilem ze to slodki biznes – czy kryzys czy nie, zawsze ten sam obrot, gdy przyjdzie wojna – rece zacierac

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*