Styl pierwszej damy. Od Danuty Wałęsy do Agaty Kornhauser-Dudy

Danuta i Lech Wałęsa, wrzesień 2008
fot.Tomasz Gzell/Epa/REX/Shutterstock

Danuta Wałęsa – styl „przy mężu”
Dopiero po upływie przynajmniej jednej kadencji można prawdziwie podsumować styl pierwszej damy. W Polsce dopiero długo po zakończeniu prezydentury Lecha Wałęsy zauważono znaczenie i osobę jego żony, Danuty. Wydana w 2012 roku książka pt. „Marzenia i tajemnice“ dała autorce nie tylko finansową niezależność, ale przede wszystkim nadała jej osobowość. Jej własny styl nie istniał przez szereg lat. W tamtych czasach nawet pierwsze damy były tylko „przy mężu“ i to wystarczyło. Były bezbarwne, źle ubrane i nie wyróżniające się. Obserwując w tamtych czasach żony przywódców europejskich miało się wrażenie, że są zbędne.

Jolanta Kwaśniewska, 2011 r.
fot.Pawel Supernak/Epa/REX/Shutterstock

Jolanta Kwaśniewska – wpadki i sukcesy
Później nastąpił okres kadencji Kwaśniewskich. Młodsza, atrakcyjniejsza i zainteresowana modą prezydentowa w sposobie ubierania się dochodziła przez lata do coraz lepszych wyników. W kształtowaniu gustu pierwszej damy brali udział projektanci nie do końca reprezentujący wysublimowany smak estetyczny. Do historii przeszła nieudana kreacja Jolanty Kwaśniewskiej, w której wystąpiła na słynnym Balu Wiedeńskim – projektantka Ewa Minge wspierana przez ukraińskich sponsorów zaproponowała przerastającą formą nad treścią kreację, która będąc symbolem stylu tamtych czasów, pogrążyła na pewien okres opinie o dobrym guście pierwszej damy. Ale Jolanta Kwaśniewska w kolejnych latach wyszła obronną ręką i w ostateczności stała się ikoną mody, prowadząc programy telewizyjne i wydając książki, w których uczyła Polaków stylu.

Maria i Lech Kaczyński, 2007 r.Jacek Turczyk/Epa/REX/Shutterstock

Maria Kaczyńska – styl chanelowski
Maria Kaczyńska, niepozorna, szczupła intelektualistka, z wrodzoną inteligencją i wieloma pasjami, łatwo weszła w rolę pierwszej damy, z uśmiechem i własnymi pomysłami. Miała swój styl i osobowość oraz, wbrew pozorom, znakomity gust i łatwość przystosowania się do zmiennych sytuacji. Lubiła otaczać się ładnymi rzeczami, ceniła sztukę, na której się znała. Podobnie jak ludzi. To Maria Kaczyńska wylansowała chanelowski styl. Prezydent Lech Kaczyński mówił do niej „Maluszku”, choć była starsza i silniejsza psychicznie. Bardzo jej zależało na tym, aby prezydent i osoby z jego otoczenia dobrze się prezentowali, rozumiała znaczenie PR-u. Wielu stylistów i dziennikarzy uważa, że najlepszy styl z dotychczasowych prezydentowych miała właśnie Maria Kaczyńska. Do najlepszych kreacji Marii Kaczyńskiej zalicza się suknię, w której wystąpiła w Teatrze Wielkim podczas uroczystości z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz kreację, w której wystąpiła podczas spotkania z prezydentem Francji.

Anna Komorowska (w środku), 2014 r.
fot.Jacek Turczyk/Epa/REX/Shutterstock

Anna Komorowska – triumf fryzury
W przypadku Anny Komorowskiej bardzo trudno określić, czy istniał jakikolwiek styl. Zmagająca się ze sporą nadwagą żona Bronisława Komorowskiego nigdy tak naprawdę nie miała szansy dobrze wyglądać. Z tego też czy innego powodu nie brała aktywnego udziału w długiej kadencji męża. Nadrabiała zmianami fryzur, pozytywnie komentowanymi przez stylistów.

Agata Kornhauser-Duda, 2018 r.
fot.Dariusz Piłka

Agata Kornhauser-Duda – kobieta z klasą
Młoda, atrakcyjna, o nienagannej figurze i słusznym wzroście Agata Kornhauser-Duda już od czasu kampanii wyborczej męża zaistniała jako kobieta z klasą. I choć początkowo wraz z córką Kingą pojawiały się w bardziej codziennych strojach (również w spodniach), w biało-czarnych kombinacjach, można było przypuścić, że przyszła pierwsza dama ma wyrobiony gust, a jej styl stanie się na szereg lat tematem pozytywnych komentarzy stylistów nie tylko w Polsce. Mogliśmy się o tym przekonać, kiedy para prezydencka odwiedziła Chicago w dniach 18-20 maja. W pierwszym dniu wizyty Agata Kornhauser-Duda wraz z mężem i towarzyszącymi gośćmi odwiedzili Muzeum Polskie w Ameryce, Dom Samotnej Matki, złożyli kwiaty pod pomnikiem katyńskim w Niles, a pierwsza dama złożyła wizytę w szkole im. św. Maksymiliana Kolbe, a także spotkała się z gronem nauczycielek w Domu Podhalan. Podczas dwóch pierwszych wydarzeń była ubrana w elegancki, kremowy, klasyczny kostium dopasowany do figury i wysokie szpilki w tym samym kolorze. Materiał z delikatnie wytłaczanym wzorem, ozdobne guziki, jak również skromne kolczyki dopełniły całości.

W kościele św. Konstancji
fot.Andrzej Baraniak

Agata Duda znana jest z powściągliwości w doborze biżuterii. Świadczy to nie tylko o jej charakterze, ale właściwej ocenie własnej urody. Nadmiar biżuterii w jej przypadku nie dominuje w stylizacjach zarówno na oficjalnych spotkaniach, jak również na wieczornych bankietach (np. bal z członkami monarchii Belgii czy podobny podczas wizyty w Finlandii). Na spotkanie w kościele św. Konstancji i w Domu Podhalan zmieniła kostium na podobny, również w stylu klasycznym z czarną dopasowaną spódnicą i białym żakietem plus czarne, wysokie szpilki.

W drugim dniu wizyty, kiedy para prezydencka spotkała się z Polonią w Millenium Park, Agata Kornhauser-Duda prezentowała się szczególnie pięknie: kremowa suknia do kolan i buty w takim samym kolorze, a na to płaszczyk o podobnym odcieniu z najnowszym trendem krótszej długości z przodu i dłuższym tyłem. Materiał z wytłaczanym wzorem dodawał całości lekko złoty odcień. Do tego oczywiście zawsze nienaganny, delikatny makijaż i starannie wystylizowane włosy również w odcieniu złota z odrobiną zimniejszych, platynowych tonów.

W kościele pw. św. Ferdynanda
fot.Prezydent.pl

W trzecim dniu wizyty pani prezydentowa spotkała się z chorymi dziećmi i ich rodzicami w Fundacji Dar Serca. Ze względu na kontakt z dziećmi jej klasyczny kostium o odcieniu jasnoniebieskim miał wesołe, różnokolorowe paseczki. Wyglądała w nim wyjątkowo wdzięcznie. Natomiast późnym popołudniem ze względu na powagę uroczystości odsłonięcia tablicy poświęconej prezydentom Lechowi Kaczyńskiemu i Ryszardowi Kaczorowskiemu w kościele św. Ferdynanda w Chicago, prezydentowa ubrana była w czerwoną sukienkę do kolan schowaną pod krótszym, czarnym płaszczykiem, którego dwie przednie części nie zapinając się na guziki dały możliwość połączenia delikatną, płaską czerwoną wstążką w kształcie kokardy, odsłaniając w ten sposób czerwony kolor sukni pod spodem. Bardzo symboliczna, jakże piękna kreacja. Biorąc pod uwagę że ani kolor czerwony ani czarny nie są najlepszym wyborem kolorystycznym dla urody pierwszej damy, ta propozycja stylizacyjna okazała się wspaniałym rozwiązaniem zarówno ze względów estetycznych, jak i dyplomatycznych.

Jolanta Kaczmarska-Waltos
SoHo Makeup Academy (773)517-5438
Studio SoHo Radio WPNA 1490 AM, codziennie od 12-2 pm

Categories: Ciekawostki

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*