Zwrócił karabin z obawy o bezpieczeństwo swoich dzieci

Zwrócił karabin z obawy o bezpieczeństwo swoich dzieci

Mieszkaniec podmiejskiego La Grange zaniósł na policyjny posterunek swój karabin AR-15 i pięć magazynków. Pytany o powód swojej decyzji powiedział, że zależy mu na bezpieczeństwie jego dzieci, a decyzję o oddaniu broni podjął po rozmowie z nastoletnim synem.

17 lutego do budynku departamentu policji w La Grange wszedł mężczyzna niosący karabin bojowy AR-15 i pięć pełnych magazynków. Szybko okazało się, że 48-latek chce oddać karabin, który zgodnie z policyjną procedurą, zostanie zniszczony.

Mężczyzna, który nie zezwolił mediom na publikację jego nazwiska, powiedział, że decyzję o oddaniu broni podjął po rozmowie ze swoim 19-letnim synem i jego przyjaciółmi, dotyczącej zeszłotygodniowej strzelaniny w liceum na Florydzie, gdzie zginęło 17 osób. Na posterunek przyszedł w towarzystwie syna i jego przyjaciół.

„Ten karabin nie jest mi potrzebny. Nie mam moralnego prawa do jego posiadania, kiedy młodzi ludzie protestują, aby zapobiec takim tragediom jak ta na Florydzie” – uzasadnił swoją decyzję podkreślając, że jest zwolennikiem dostępu do broni palnej, posiada zezwolenie na noszenie przy sobie ukrytej broni i jest w posiadaniu kilku pistoletów. Zwracając karabin, mieszkaniec La Grange powiedział, że kieruje się bezpieczeństwem swoich dzieci i zdrowym rozsądkiem.

Policja zachęca właścicieli broni bojowej do oddawania karabinów, zaleca jednak, aby przed przyniesieniem broni na posterunek uprzedzić o tym dzwoniąc, a po przywiezieniu broni na policję zostawić ją w samochodzie, najlepiej zamkniętą w bagażniku i specjalnie zabezpieczoną.
(gd)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*