"Zmowa milczenia" pozostanie w wyroku w sprawie pobicia Obryckiej

Sąd federalny nie zgodził się, aby z uzasadnienia wyroku w sprawie pobicia Karoliny Obryckiej usunięte zostało sformułowanie „zmowa milczenia w chicagowskiej policji”. Wniosek taki złożyli miejscy prawnicy, obawiając się, że doprowadzi to do lawiny oskarżeń pod adresem Chicago Police Department.

fot. J. Boczarski/ Karolina Obrycka otrzyma 850 tys. dol. odszkodowania za pobicie z 2007 roku

Federalna ława przysięgłych przed kilkoma tygodniami uznała, że chicagowscy policjanci próbowali nakłonić do zmiany zeznań barmankę, którą w 2007 roku pobił jeden z funkcjonariuszy policji. Nagranie, na którym widać jak Anthony Abbate okłada pięściami Karolinę Obrycką obiegło cały świat. Przysięgli uznali, że Polce należy się odszkodowanie w wysokości 850 tys. dolarów.

Władze miasta zgodziły się na wypłatę odszkodowania, ale chciały aby z orzeczenia ławy przysięgłych usunięte zostały słowa „zmowa milczenia”. Prawnicy obawiali się bowiem, że doprowadzi to do powstania precedensu i lawiny pozwów przeciwko chicagowskiej policji.

Sędzia Amy St. Eve uznała w czwartek, że słowa te zostaną w uzasadnieniu wyroku. Sędzia podkreślila, że władze Chicago miały sześć lat na polubowne zakończenie sprawy i wielokrotnie odrzucały propozycje ugody przedstawiane przez prawników Obryckiej. Miasto zdecydowało, że chce procesu i musi teraz uszanować orzeczenie federalnej ławy przysięgłych.

W Stanach Zjednoczonych obowiązuje “prawo precedensowe”, które obok prawa ustawowego (statutowego) jest podstawowym źródłem prawodawstwa. Dotyczy to w szczególności tradycyjnych gałęzi prawa cywilnego jak prawo kontraktów i deliktów, jak i dziedzin prawa karnego. Ponadto mianem precedensów określane są również wyroki interpretujące postanowienia ustaw i innych aktów prawa stanowionego (charakterystyczny dla krajów anglosaskich i przeciwstawiany systemom prawa Europy kontynentalnej).

Władze miasta na wypłacenie Karolinie Obryckiej 850 tys. dolarów odszkodowania mają czas do końca miesiąca. To jednak nie jedyne koszty jakie poniesie chicagowski magistrat. Do uregulowania pozostają jeszcze koszty obrony Obryckiej. Adwokat Polki Terry Ekl ocenia, że w ciagu blisko sześciu lat nad sprawą spędził 5 400 godzin i zestawienie to wysłał do ratusza. Sędzia St. Eve będzie przewodniczyć negocjacjom pomiędzy miastem a prawnikami Obryckiej dotyczącym wysokości godzinowej stawki. Wiele wskazuje jednak na to, że chicagowscy podatnicy na obrońców Karoliny Obryckiej wydadzą siedmiocyfrową kwotę.

Czytaj więcej na temat sprawy pobicia Karoliny Obryckiej

km

 

Categories: Chicago, Polecamy

Comments

  1. Optymista
    Optymista 21 grudnia, 2012, 08:38

    Powinien policjant pokryć część odszkodowania, dlaczego za jego wybryki po pracy po pijaku mają płacić podatnicy?.

    Reply this comment
  2. Kwinta Z.
    Kwinta Z. 21 grudnia, 2012, 12:53

    Pan „Optymista” raczy sugerowac tzw. regres. Tak, zgoda, to oczywiste ale nie bez kolejnego procesu, ktory moze sie ciagnac jak przyslowiowa guma (niestrawna do zucia) zatem podatnik poniesie koszt kolejnych ryzyk. Ciekaw jestem co na to ubezpieczenie.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*