Zbiórka dla ofiary torturowania

Prawie 160 tys. dolarów zebrano dla ofiary torturowania transmitowanego przez Facebook fot.Facebook screenshot/GoFundMe

Prawie 160 tys. dolarów zebrano dla ofiary torturowania transmitowanego przez Facebook fot.Facebook screenshot/GoFundMe

Ponad 158 tys. dol. − znacznie więcej niż docelowe 10 tys. dol. − zebrano tylko przez pięć dni na witrynie GoFundMe na rzecz niepełnosprawnego białego 18-latka, który był torturowany przez czworo Afroamerykanów, podczas facebookowej transmisji na żywo. Rodzina ofiary stwierdziła, że doznał on trwałej traumy psychicznej.

Incydent wywołał oburzenie na całym świecie. Do 10 stycznia z finansową pomocą poszkodowanemu przyszło około 5200 osób, a 33 tys. udostępniło na swych profilach prośbę o środki pieniężne. Na witrynie zatytułowanej „Pokażmy naszą miłość ofierze przemocy z Chicago” posypały się też życzenia powrotu do zdrowia i odzyskania utraconej wiary w człowieka.

O przestępstwa motywowane nienawiścią rasową oraz o uprowadzenie, bezprawne przetrzymywanie i brutalne pobicie oskarżeni zostali: 18-letni Jordan Hill z Carpentersville i 18-letni Tesfaye Cooper z Chicago oraz siostry Covington z Chicago − 18-letnia Brittany i 24-letnia Tanishia.

Do zdarzenia doszło na początku stycznia. Policja poinformowała, że związany nastolatek był bity, kopany, kaleczony i zmuszony do picia wody z sedesu, a także do wypowiadania niecenzuralnych epitetów pod adresem prezydenta elekta Donalda Trumpa i do powtarzania za swoimi ciemiężycielami, że “kocha czarnych ludzi”. Wciąż nie jest znany motyw przestępstwa.

Chłopak powrócił już do rodzinnego domu po krótkiej hospitalizacji. Rokowania lekarzy są pomyślne, ich zdaniem powinien w pełni odzyskać zdrowie fizyczne, ale rodzina wyraża poważne obawy o jego stan psychiczny po traumatycznych przeżyciach, które były jego udziałem.

Film pokazujący tortury został już usunięty z Facebooka. Rzecznik społecznościowej witryny oświadczył, że nie pozwala ona na upowszechnianie przemocy i przestępstw. (ao)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*