W związku z wizytą prezydenta RP sobota – dniem polskiego dziedzictwa w Illinois

W związku z wizytą prezydenta RP sobota – dniem polskiego dziedzictwa w Illinois

W związku z wizytą polskiej pary prezydenckiej Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy w Chicago oraz „ze względu na bogate tradycje kulturowe i osiągnięcia polskiej społeczności” gubernator stanu Illinois Bruce Rauner ustanowił 19 maja dniem polskiego dziedzictwa w stanie.

Para prezydencka przebywa w Stanach Zjednoczonych od wtorkowego wieczoru. W sobotę w Chicago prezydent wraz z małżonką biorą udział w spotkaniu z przedstawicielami amerykańskiej Polonii w Millenium Park.

„W związku z tym, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda i pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda odwiedzili Chicago, a także ze względu na bogate tradycje kulturowe i osiągnięcia polskiej społeczności ja, Bruce Rauner, gubernator stanu Illinois, niniejszym ogłaszam 19 maja 2018 roku, dniem polskiego dziedzictwa w Illinois” – napisał gubernator w deklaracji, do której dotarła PAP.

Rauner wskazał, że od 1608 roku, kiedy pierwsi polscy osadnicy przybyli do Jamestown w stanie Wirginia, Polacy byli ważną częścią historii i kultury Ameryki.

Zaznaczył, że w Chicago Amerykanie polskiego pochodzenia stanowią prawie 7 proc. ludności i jest to największa polska społeczność poza Polską. Zaznaczył, że język polski jest trzecim najczęściej używanym językiem w Chicago, obok angielskiego i hiszpańskiego.

Gubernator wskazał też, że w 2018 r. przypada w 227. rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja oraz 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Z kolei stan Illinois obchodzi w tym roku 200. rocznicę istnienia.

Z Chicago Marzena Kozłowska (PAP)

Na zdjęciu: Spotkanie Prezydenta RP Andrzeja Dudy z Gubernatorem Stanu Illinois Bruce’em Raunerem fot.Prezydent.pl

Categories: Chicago, Polonia

Comments

  1. Yaroon
    Yaroon 20 maja, 2018, 16:37

    Korzystając z tego, że Polska akurat objęła rotacyjne przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, pan prezydent Andrzej Duda wyruszył w podróż po Stanach Zjednoczonych. Tak się złożyło, że podróż pana prezydenta do USA przypadła zaledwie tydzień po podpisaniu przez prezydenta Donalda Trumpa ustawy nr 447 JUST, przeciwko której próbowały lobbować różne środowiska Polonii Amerykańskiej, jak się okazało – bezskutecznie. Niewątpliwym osłabieniem tych usiłowań działaczy Polonii Amerykańskiej było uporczywe i zagadkowe milczenie nie tylko aktualnych polskich władz państwowych z panem prezydentem Dudą na czele, ale również – nieprzejednanej opozycji. Najwyraźniej i jedni i drudzy wiedzą, co im wolno, a co jest surowo zabronione. Na domiar złego, fałszywe i wielokrotnie dementowane pogłoski, jakoby pan prezydent Duda i premier Morawiecki mieli szlaban na wizyty w Białym Domu, okazały się prawdopodobne, a być może nawet prawdziwe, bo pan prezydent Duda Biały Dom omija szerokim łukiem. Nie tylko zresztą Biały Dom. Podczas wizyty w Nowym Jorku nie znalazł czasu na spotkanie z tamtejszą Polonią, natomiast spotkał się z przedstawicielami organizacji żydowskich. O czym rozmawiał – tego oczywiście nie wiemy. Wiemy tylko o czym nie rozmawiał. Pan Krzysztof Szczerski oświadczył bowiem, że sprawa żydowskich roszczeń majątkowych nie była w tej rozmowie poruszana. I ja nawet w to wierzę, bo po cóż poruszać temat, który już został uzgodniony i przyklepany? Obawiam się, że pan prezydent na…

    Reply this comment
  2. Yaroon
    Yaroon 20 maja, 2018, 16:38

    na dalszy rozwój sytuacji będzie miał wpływ ograniczony i że żydowskie organizacje przemysłu holokaustu, korzystając z uchwalonej przez Kongres ustawy i z siły Stanów Zjednoczonych, poradzą sobie same zarówno przy inwentaryzacji nieruchomości w Polsce, jak i potem – przy wymuszaniu przekształceń własnościowych. Pan prezydent, podobnie zresztą jak pan premier, nie mówiąc już o Naczelniku Państwa, będzie co najwyżej zaangażowany do tłumaczenia mniej wartościowemu narodowi tubylczemu, że tak będzie najlepiej. Jak bowiem nie od dziś wiadomo, pieniądze szczęścia nie dają, w przecież najważniejsze, żebyśmy byli szczęśliwi, jak nie na tym świecie, to przynajmniej na tamtym, więc jeśli nawet „wszystko nam także się odbierze, byśmy własnością gardzili szczerze”, to dla naszego, najlepiej pojętego dobra. Jestem pewien, że pan prezydent jakoś sobie z tym zadaniem poradzi, chociaż na pewno czekają go jeszcze trudne momenty w Chicago, gdzie uczestnicy spotkania mogą w tej sytuacji nie odczuwać wobec pana prezydenta staroświeckiej rewerencji, a nawet dać temu wyraz. No, ale na tym świecie nie ma rzeczy doskonałych i jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził, zwłaszcza, gdy w grę wchodzą Żydzi, którzy nawet w samolotach obsługiwani są w pierwszej kolejności.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*