W rejonie Chicago jak pod koniec recesji

W rejonie Chicago jak pod koniec recesji

W Chicago i okolicach od trzech lat średnie zarobki praktycznie stoją w miejscu. Powiększyła się natomiast liczba ubogich mieszkańców − dorosłych i dzieci oraz korzystających z rządowej pomocy żywnościowej. Takie mało optymistyczne rezultaty zawiera najnowszy raport federalnego Biura Spisu Ludności (U.S. Census Bureau).

Najnowsze dostępne dane opublikowane przez biuro 18 września obejmują lata 2010–2013. Średnie dochody rodziny w aglomeracji chicagowskiej wyniosły w ubiegłym roku 60 564 dolarów. To nieco mniej niż 60 959 dol. w 2010 r. − pod koniec recesji, jednak zbyt mało, by ująć zmianę w statystykach.

Niedobrą wiadomością jest też to, że wzrosła liczba ubogich, tak dorosłych, jak i dzieci. Ogółem 14,4 proc. mieszkańców aglomeracji chicagowskiej ma zarobki poniżej federalnego poziomu ubóstwa, podczas gdy w 2010 r. stanowili oni 13,6 proc. populacji. Odsetek dzieci z ubogich rodzin wzrósł do 20,6 proc. w 2013 r. z 19,3 proc. w 2010.

Ponadto powiększyły się szeregi korzystających z rządowych programów żywnościowych i pomocowych (Food Stamp/SNAP). W 2013 r. ten odsetek wynosił 13,3 proc., a w 2010 − 11 procent.

Poziom dochodów i ubóstwo to tylko dwie z czterdziestu kategorii, które analizuje raport American Community Survey. Wśród innych są kwestie demograficzne, społeczne, ekonomiczne, mieszkalnictwo i edukacja. (ao)

fot.PublicDomainPictures/pixabay.com

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*