W Illinois zakaz sprzedaży „soli do kąpieli”

fot.DEA

fot.DEA

 

Powodują halucynacje, stan ostrej psychozy i wielką agresję. Potocznie nazywane są „bath salts” (ang. sól do kąpieli), ale z aromatycznymi kosmetykami nie mają nic wspólnego. To syntetyczne narkotyki, które zażywające je osoby mogą popychać do najbardziej odrażających zbrodni, takich jak niedawny akt kanibalizmu w Miami. Od 1 stycznia 2017 r. na mocy podpisanej w poniedziałek ustawy zabraniającej sprzedażny produktu w stanie Illinois.

Gubernator na podpisanie ustawy wybrał niewielką rolniczą miejscowość Taylorville koło Springfield. Według Raunera to mieszkańcy terenów rolniczych najczęściej sięgają po ten syntetyczny narkotyk. Skalę uzależnienia nazwał Rauner „epidemią”. Zakaz sprzedaży wejdzie w życie 1 stycznia 2017 r. Po tej dacie sklepy nielegalnie rozprowadzające „sól do kąpieli” ryzykują grzywnę wysokości 150 tys. dolarów.

Po raz pierwszy uwagę świata bath salt przykuła w maju 2012 roku, kiedy to w Miami rozegrały się makabryczne sceny. 31-letni Rudy Eugene został zastrzelony, kiedy zjadał twarz bezdomnego mężczyzny. Według świadków, 31-latek warczał na próbujących go powstrzymać policjantów, a z jego ust wystawały kawałki ciała ofiary. Bezdomny mężczyzna stracił 75 proc. twarzy. Przeżył, ale jest niewidomy i wymaga stałej opieki medycznej. Policjanci musieli oddać do napastnika cztery strzały, aby powstrzymać krwawy atak.
Wkrótce po makabrycznej zbrodni pojawiły się pytania: kto przy zdrowych zmysłach mógłby dopuścić się tak okrutnego czynu? Wiadomo, że Rudy Eugene nie był chory psychicznie. Lubił za to eksperymentować z używkami. Według policji były wśród nich substancje nazywane potocznie „bath salts” i będące odmianą LSD, dostępne na rynku pod takimi nazwami jak „Cloud Nine” czy „Vanilla Sky”.
Biały proszek w małych saszetkach po 30-40 dolarów za sztukę cieszy się w kręgach młodych Amerykanów dużą popularnością. Eksperymenty z syntetycznym narkotykiem mogą jednak według specjalistów zakończyć się tragicznie. Zażywanie „bath salts” odpowiedzialne jest według lekarzy i śledczych za przypadki poważnych uszkodzeń ciała, a nawet śmierci.
Syntetyczne narkotyki według specjalistów powodują silne halucynacje, napady psychozy oraz wyzwalają u zażywającej je osoby dużą siłę i agresję. Zawarte w nich substancje prowadzą do wzmożonej akcji serca, wysokiego ciśnienia krwi i przegrzewania organizmu. Osoby będące pod ich wpływem tracą kontrolę nad swym zachowaniem i zdolne są do popełnienia najgorszych przestępstw oraz wyrządzenia krzywdy samym sobie. Tak było w przypadku 21-letniego Dicki Sandersa, który po trzech dniach potwornych halucynacji na oczach rodziców, kuchennym nożem poderżnął sobie gardło, a potem strzelił w głowę. Chłopak przed śmiercią przyznał, ze zażył „Cloud Nine”.
Z katastrofalnymi skutkami zażywania „soli do kąpieli” próbują walczyć za to poszczególne stany. W większości z nich wprowadzono ustawy delegalizujące „bath salts”.
O tym, jak poważnym problemem są syntetyczne narkotyki świadczą szpitalne statystyki. W 2011 liczba zatruć tymi substancjami przekroczyła 2600. Rok wcześniej zanotowano zaledwie 300 przypadków.
(mp, mb)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*