W Chicago wzmocnione środki bezpieczeństwa po masakrze na Florydzie

fot.Ewa Malcher

fot.Ewa Malcher

 

Po masakrze w klubie gejowskim na Florydzie policja w Chicago wzmocniła środki bezpieczeństwa − szczególnie w dzielnicach zamieszkanych przez społeczności LGBT, a także w śródmieściu. Władze miasta zapowiedziały, że parada gejowska  i towarzyszące jej imprezy odbędą się normalnie, ale przy zwiększonej obecności policji.

Burmistrz Rahm Emanuel wystosował oficjalne oświadczenie, w którym stwierdził, że Chicago nie da się zastraszyć elementom, które szerzą nienawiść wobec społeczności lesbijek, gejów, biseksualistów i transgenderystów (LGBT). Podkreślił, że władze miasta zapewnią bezpieczeństwo uczestnikom gejowskiego festynu, zaczynającego się w czwartek i parady, która odbędzie się za dwa tygodnie.

Zastępca szefa policji chicagowskiej John Escalante oświadczył, że dodatkowe patrole piesze i zmotoryzowane zostały wysłane do 19. dystryktu, obejmującego  dzielnice zamieszkane przez społeczność LGBT − do Lakeview, Lincoln Park i Boystown. Dodatkowo zintensyfikowano kontrole drogowe.

Policja zwiększy też swą obecność podczas wszystkich imprez w mieście oraz miejscach popularnych wśród mieszkańców i turystów,  a szczególnie w śródmieściu  i nad jeziorem, a także na przystankach autobusów, kolejek CTA i na stacjach pociągów.

Równocześnie rzecznik policji podkreślił, że środki bezpieczeństwa podjęte zostały prewencyjnie, ponieważ w Chicago nie ma aktualnie żadnego realnego zagrożenia, ani wobec społeczności LGBT, ani wobec odbywających się w mieście imprez.

Chicago postawione zostało w stan gotowości po najbardziej zabójczej strzelaninie w historii USA, do której doszło w ostatni weekend w klubie gejowskim w Orlando na Florydzie.

Prezydent USA Barack Obama powiedział w poniedziałek, że nie ma dowodów na to, że atak na gejowską dyskotekę w Orlando na Florydzie był częścią szerszego, sterowanego zza granicy spisku, a zabójca był raczej “domorosłym ekstremistą” niż terrorystą.

Prezydent spotkał się z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym; wcześniej dyrektor FBI James Comey i minister bezpieczeństwa krajowego Jeh Johnson przedstawili mu najnowsze ustalenia śledztwa w sprawie masakry w Orlando.

Obama powiedział, że śledztwo, które znajduje się w fazie wstępnej, traktowane jest na razie jako postępowanie antyterrorystyczne, ale nie ma dowodów na to, że zabójcą z Orlando sterowała jakaś terrorystyczna siatka zza granicy.

“Na tym etapie nie widzimy żadnych dowodów na to, że ktoś nim kierował (…). Zabójcę zainspirowały różne informacje zamieszczane przez ekstremistów w internecie” – dodał.

Prezydent wyjaśnił, że rozważane są różne możliwe motywacje zabójcy. Analizowany jest również fakt, że celem ataku było miejsce spotkań gejów – dodał. Prezydent powiedział też, że “słabe regulacje prawne” dotyczące broni ułatwiają dostęp do niej również osobom niezrównoważonym psychicznie.

“Musimy sprawić, że dostęp do potężnej broni nie będzie rzeczą łatwą dla ludzi, którzy chcą kogoś skrzywdzić” – dodał.

W czwartek, 16 czerwca rozpoczyna się w Chicago festiwal gejowski, jaki 26 czerwca zakończy 47. doroczna parada LGBT, która przejdzie po ulicy Halsted. Szczegółowe informacje na temat imprez zamieszczone są na witrynie: chicagopride.gopride.com.

(ao, PAP)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*