Trwają protesty po zastrzeleniu Afroamerykanina przez policję

Trwają protesty po zastrzeleniu Afroamerykanina przez policję

Nie ustają protesty po zastrzeleniu przez chicagowską policję uzbrojonego mężczyzny, który próbował uciec przy próbie przeszukania i sięgnął po broń. Protestujący i afroamerykańskie organizacje społeczne domagają się upublicznienia pełnego nagrania z policyjnej interwencji.

W poniedziałek, 16 lipca wieczorem grupa około 200 demonstrantów przemaszerowała ulicą 71. w chicagowskiej dzielnicy South Shore, do miejsca, gdzie zginął 37-letni Harith Augustus, zastrzelony przez policję podczas próby zatrzymania. Kolejne protesty planowane są na nadchodzące dni. Demonstranci domagają się transparentności śledztwa i upublicznienia pełnego nagrania z policyjnej interwencji.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 14 lipca, ok. godz. 5.30 pm w okolicy skrzyżowania ulicy 71. i Clyde, w chicagowskiej dzielnicy South Shore. Pieszy policyjny patrol zauważył mężczyznę, który miał za paskiem zatknięty przedmiot w kształcie przypominającym broń. Policjanci chcieli przeszukać podejrzanego, ale wyrwał się i próbował uciec. Kiedy wykonał gest sięgnięcia po ukrytą pod ubraniem broń, policjanci otworzyli ogień i zastrzelili mężczyznę. Okazało się, że Augustus miał przy sobie pistolet i zapasowy magazynek. Krótko po incydencie w okolicy zaczął gromadzić się tłum protestujący przeciwko brutalności policji. Doszło do starć protestujących z policją. Kilku policjantów odniosło obrażenia.

W celu uspokojenia nastrojów i wyjaśnienia narastających wokół strzelaniny kontrowersji, chicagowski departament policji opublikował nagranie wideo pochodzące z kamery przypiętej do munduru jednego z interweniujących policjantów. Na nagraniu widać wyraźnie, jak mężczyzna wyrywa się policjantom. W pewnym momencie funkcjonariuszom udało się zadrzeć koszulkę podejrzanego, a wideo pokazuje zatkniętą za pasek broń i magazynek.

Szef chicagowskiej policji Eddie Johnson określił incydent jako „tragiczny”, apelując do protestujących, aby nie kierowali się emocjami, a dostępnymi faktami. Johnson obiecał też pełną transparentność chicagowskiej policji w tej sprawie. Głos w sprawie zabrał również burmistrz Rahm Emanuel, który poprosił aktywistów o rozsądek i wysłuchanie argumentów policji. „Mam nadzieję, że po tym incydencie unikniemy sytuacji, w której strony konfliktu krzyczą na siebie, zamiast wysłuchać swoich racji” – powiedział Emanuel.
(gd)

fot.TANNEN MAURY/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*