Szkoły czarterowe. Nauczyciele i rodzice protestują

Szkoły czarterowe. Nauczyciele i rodzice protestują

Kolejne szkoły prywatne w Chicago na miejsce zamkniętych publicznych? 

Władze oświatowe zamierzają otworzyć 7 szkół czarterowych  w kilka miesięcy po zamknięciu 49 dzielnicowych szkół publicznych. Przeciwko prywatyzacji szkolnictwa protestują  przed siedzibą kuratorium oświaty nauczyciele i rodzice. Mimo niebezpiecznych mrozów, kilkoro demonstrantów spędziło noc z wtorku na środę w śpiworach na chodniku przed gmachem kuratorium CPS.

Przeciwko szkołom czarterowym protestowali nauczyciele i rodzice w nocy, przed siedzibą  Chicagowskiej Rady Szkolnej fot.Ishmael Daro/Flickr/Chicago Teachers Union/Facebook

Przeciwko szkołom czarterowym protestowali nauczyciele i rodzice w nocy, przed siedzibą Chicagowskiej Rady Szkolnej fot.Ishmael Daro/Flickr/Chicago Teachers Union/Facebook

Szkoły czarterowe lansowane są przez kuratorium oświatowe  Chicago Public Schools, władze miasta i wielu polityków jako opcja edukacji na wysokim poziomie, choć statystyki pokazują, że większość z nich wcale nie jest lepsza od normalnych szkół publicznych, a wiele  ma  nawet bardzo słabe wyniki poniżej obowiązujących norm.

Ponadto niedawno ujawniono aferę korupcyjną w ramach jednej z największych sieci czarterowych UNO. W wyniku skandalu  dotyczącego kontraktów bez przetargu ustąpił ze stanowiska prezes  firmy UNO Charter Schools Juan Rengel, lider silnego polityczno-społecznego ugrupowania latynoskiego  United Neighborhood Organization. Ugrupowanie dało podwaliny firmie szkół czarterowych.

Śledztwo w sprawie nieprawidłowości finansowych w sieci szkół  UNO Charter prowadzi też federalna komisja ds. obrotu papierami wartościowymi znana jako SEC.

Nauczyciele zrzeszeni w związku zawodowym Chicago Teachers Union i popierający ich rodzice  wyrażają sprzeciw wobec  niezgodnej z konstytucją prywatyzacji szkolnictwa oraz przeciw  metodycznemu zamykaniu dzielnicowych szkół publicznych i zastępowaniu ich placówkami czarterowymi.

Pedagodzy stawiają też zarzuty odbierania funduszy pochodzących z kieszeni podatnika szkołom dzielnicowym na rzecz czarterowych. Odnoszą się krytycznie do zamykania szkół dzielnicowych pod pretekstem trudności finansowych i rzekomo zbyt niskiej frekwencji uczniów.

Kuratorium CPS utrzymuje w oficjalnym oświadczeniu dotyczącym planu powstania nowych szkoł czarterowych, że wywiązuje się z przyrzeczenia  zapewnienia lepszych opcji edukacyjnych umożliwiających uczniom dostanie sie na studia i kontynuowanie nauki w college’ach.

W Chicago czynnych jest już 138 szkół czarterowych, a liczba  publicznych zmalała do  528.

(ao)

Categories: Chicago

Comments

  1. Renata
    Renata 23 stycznia, 2014, 16:12

    Co to są szkoły czarterowe? U nas w Polsce funkcjonują szkoły publiczne – prowadzone przez samorządy (miasta, gminy) i dotowane przez państwo oraz szkoły prywatne – prowadzone przez osoby prywatne, stowarzyszenia itd. (też są dotowane przez państwo, ale nie są obciążeniem dla samorządów). Oczywiście, samorządy najchętniej pozbyłyby się szkół, bo generują koszty – uczniów jest coraz mniej (mamy ujemny przyrost naturalny), a koszty utrzymania szkół duże. Budzi to duże obawy i powoduje protesty nie tylko n-li, ale i rodziców. Ale o szkołach czarterowych nie słyszałam – kto i od kogo miałby szkołę „czarterować”?

    Reply this comment
    • Rysiu
      Rysiu 23 stycznia, 2014, 22:57

      Juz spiesze z odpowiedzia, Renata. Szkola czarterowa, jesli chodzi o USA to poprostu swietny zarobek dla inwestora (czytaj: goscia z kasa), a dla naszych polaczkow-republikanow (czytaj: niedoinformowanych) to w jakis magiczny sposob, sztylet w zebro komunistom.
      Sprawa wyglada tak: Miliarder poprostu pragnie zarobic wiecej pieniazkow, kupujac lobiste oglasza wszem I wobec, ze tylko I wylacznie szkola czarterowa potrafi z idioty zrobic geniusza – wystarczy za to zaplacic. Wiekszosc naszych rodakow (starej daty) ciagle wierzaca w Fixed News I temu podobne (poczytaj moje poprzednie komentarze), jak na komende I wbrew razacym faktom, wyluszczy ciezko zarobione pieniazki na „nauke” potomka. Caly pic polega na tym, ze szkola – budynek, jest zbudowana za podatki (daj my na to dzielnicy lub osiedla), czyli zero wkladu wlasciciela. A co najlepsze, ze teraz rodzice musza placic z wlasnej kieszeni za nauke swojej pociechy – myslac oczywiscie, ze tak bedzie lepiej. Nie dosc, ze rodzice zaplacili podwojnie lub wiecej (podatki I z wlasnej kieszeni), dostaja w zamian to samo lub mniej w nauce potomka ale takze ta nadzieje, poparta republikanska propaganda, ze drozej znaczy lepiej. Taki uklad jest tylko mozliwy w USA I tylko dlatego, ze 50% spoleczenstwa dzieki propagandzie republikanskiej jest poprostu oglupione I glosuje wbrew wlasnym interesom. Co mnie najbardziej „boli” jest to, ze wiekszosc naszych rodakow, tutaj w USA, nalezy do tych 50%…

      Reply this comment
      • Renata
        Renata 24 stycznia, 2014, 05:26

        „…drozej znaczy lepiej. Taki uklad jest tylko mozliwy w USA” – niestety, nie tylko w USA w Polsce też :(. Ale żeby było śmieszniej, u nas część obywateli popierając prywatyzację szkół też uważa, że walczy z komunizmem (widmo komunizmu krąży, oj krąży). Jest już sporo prywatnych szkół wyższych, ale niestety, z komuną walczą udając, że kształcą, studenci udają, że się uczą, a instytucje państwowe i urzędy udają, że kontrolują poziom nauczania. Na razie prywatnych szkół podstawowych i średnich jest jeszcze niewiele, ale, tak jak wcześniej pisałam, samorządy z chęcią pozbyłyby się tego balastu.
        A Twoje komentarze i wcześniejsze artykuły poczytam w wolnej chwili – na Waszą gazetę trafiłam przypadkiem (szukając czegoś w google) i… poczytam więcej :).
        Pozdrawiam z Polski!

        Reply this comment
      • GX
        GX 22 maja, 2015, 18:00

        Szkoła czarterowa w USA jest darmowa dla uczniów

        Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*