Susana Mendoza – z numerem 18 w wyścigu na burmistrza

Susana Mendoza – z numerem 18 w wyścigu na burmistrza

 

Mieszane reakcje wywołało przyłączenie się Susany Mendozy do wyścigu na burmistrza Chicago. Cieszą się głównie Latynosi, a krytykują rywale wyborczy, bo popularna polityk ogłosiła kandydaturę w tydzień po wygraniu reelekcji na stanowego rewidenta. Jest ona już 18. kandydatką na najwyższy w mieście urząd.

W ogniu krytyki

Jednym z najbardziej surowych krytyków Mendozy okazał się były szef policji chicagowskiej, Garry McCarthy, który ogłosił kandydaturę, zanim ze starań o reelekcję zrezygnował burmistrz Rahm Emanuel. W wydanym oświadczeniu McCarthy napisał: ,,Wyborcy zostali ponownie oszukani przez kolejnego polityka machiny demokratów, Susanę Mendozę. Naśladuje ona szefową Partii Demokratycznej, Toni Preckwinkle, której po wygraniu reelekcji na jeden urząd, zachciało się innego. Obie dołączyły do wyścigu już po tym, jak się z niego wycofał Rahm Emanuel. Dlatego pytam, czy miałyby odwagę startować, gdyby Rahm dalej się ubiegał o urząd?”. Zdaniem McCarthy’ego, Mendoza wykazała brak szacunku dla wyborców i zawiodła ich zaufanie.

Tajemniczy wyciek

Przypomnijmy, że tuż przed wyborami 6 listopada do mediów wyciekła w tajemniczy sposób reklama przedstawiająca Mendozę jako kandydatkę na burmistrza, choć prowadziła kampanię na urząd rewidenta stanowego z ramienia Partii Demokratycznej. Wyciek wywołał spore kontrowersje. Darlene Senger, republikańska rywalka Susany Mendozy, zażądała, aby wycofała się z wyścigu na urząd rewidenta stanowego. Republikanka zarzuciła, że demokratka wprowadza w błąd wyborców.
Odpierając zarzuty Senger przedstawiciele kampanii Mendozy twierdzili, że reklama została nagrana na próbę i nie była przeznaczona do publikacji, i nie wiadomo, w jaki sposób wyciekła do mediów. Sama zaś Susana Mendoza nie zaprzeczyła wówczas, ani nie potwierdziła, że chce startować na burmistrza i nie tylko nie wycofała się z wyścigu na rewidenta, ale dużą przewagą głosów pokonała Senger.

Koniec spekulacji

Mendoza położyła kres spekulacjom co do swoich politycznych planów, upubliczniając 14 listopada wideo, w którym oficjalnie przyłączyła się do wyścigu na burmistrza. W nagraniu zadeklarowała, że jako burmistrz chciałaby zapewnić wszystkim dzieciom w Chicago bezpieczeństwo i edukację na wysokim poziomie.
Z entuzjazmem do kandydatury Susany Mendozy odniósł się radny Proco Joe Moreno, który telewizji NBC powiedział, że kandydatka wnosi do kampanii nową energię i pomysłowość. Pojawiły się też ambiwalentne głosy, które z jednej strony potępiały, że Mendoza zachowała się nieuczciwie wobec wyborców dających jej mandat na stanowego rewidenta, a z drugiej jednak strony przyznawały, że jej reklamy polityczne – w odróżnieniu od innych kandydatów – nikogo nie atakują i są oryginalne w przedstawianiu mocnych stron jej kandydatury.
Zanim Susana Mendoza została rewidentem stanowym, sprawowała urząd sekretarza miasta, a wcześniej posłanki stanowej. Dlatego doświadczenia zdobyte podczas sprawowania tych urzędów uważa Mendoza za swoje atuty, które powinni docenić wyborcy. Jej mąż, David Szostak, jest polskiego pochodzenia. Mendoza i Szostak mają 5-letniego syna i mieszkają w chicagowskim Portage Park na północnym zachodzie miasta.

Już 18 kandydatów…

Susana Mendoza dołączyła  jako osiemnasta kandydatka do wyścigu na burmistrza, w którym uczestniczą znane i wpływowe osobistości: Bill Daley, młodszy brat byłego burmistrza Richarda M. Daley i były federalny sekretarz handlu, szefowa powiatu Cook Toni Preckwinkle, sekretarz sądu okręgowego Dorothy Brown, były szef chicagowskiego szkolnictwa Paul Vallas i  wcześniej wymieniony były szef chicagowskiej policji Garry McCarthy.
Pozostali kandydaci na burmistrza to: Gery Chico, były prezes rady chicagowskiego szkolnictwa, były szef chicagowskich parków i przewodniczący rady miejskich uczelni; Amara Enyia, dzielnicowa aktywistka mająca doktorat w dziedzinie polityki edukacji; La Shawn Ford, poseł stanowy, z zawodu agent ubezpieczeniowy i pośrednik obrotu nieruchomościami na południu Chicago; Ja’Mal Green, 22-letni aktywista z południa miasta; Jerry Joyce, były asystent prokuratora; William Kelly, autor programu radiowego i biznesmen (jedyny republikanin w wyścigu, który jest bezpartyjny); John Kozlar, z zawodu adwokat, pracownik firmy Aon; Lori Lightfood, była assytent prokuratora federalnego i była przewodnicząca rady policji; Matthew Rooney, student nauk politycznych i najmłodszy, bo 20-letni uczestnik wyścigu; Neal Sales-Griffin, informatyk, wykładowca uniwersytecki i właściciel prywatnej szkoły programowania komputerów; Willim Dock Walls, aktywista dzielnicowy na południu miasta oraz Willie Wilson, afroamerykański milioner, który rozdaje gotówkę potrzebującym.
Niewykluczone, że lista kandydatów na burmistrza się wydłuży. Osoby, które myślą o ogłoszeniu kandydatury, muszą do 26 listopada uzyskać wymaganą liczbę podpisów wyborców. Wybory municypalne w Chicago odbędą się 26 lutego 2019 roku. Jeśli żaden z kandydatów nie uzyska większości 50 proc. plus 1 głos, to 2 kwietnia odbędzie się dogrywka. W wyborach do władz Chicago wybierać też będziemy radnych 50 okręgów miejskich (ang. wards) oraz sekretarza i skarbnika miasta.

Alicja Otap

a.otap@zwiazkowy.com

Na zdjęciu: Susana Mendoza. Z prawej na lini mety Biegu Stulecia w Chicago
fot.SusanaMendoza.com/Artur Partyka

Categories: Chicago, wybory 2019

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*