Strajk nauczycieli pod znakiem zapytania

Nie będzie strajku nauczycieli w Chicago fot.Tannen Maury/EPAfot.

Nie będzie strajku nauczycieli w Chicago fot.Tannen Maury/EPAfot.

Związek zawodowy chicagowskich nauczycieli już nie jest taki pewny, czy dojdzie do zapowiadanego strajku. Ostateczna decyzja zapadnie w tym tygodniu.

Związek (Chicago Teachers Union, CTU) jest skłonny zrezygnować ze strajku w tym roku szkolnym, ponieważ pedagodzy obawiają się utraty uposażenia i świadczeń medycznych, a także poparcia społeczeństwa, a przede wszystkim rodziców.

W połowie kwietnia szefowa CTU Karen Lewis wyrażała niemal stuprocentową pewność, że strajk odbędzie się 16 maja lub później, ale teraz wycofuje się z tego planu. Kwestia strajku będzie omawiana 5 maja na posiedzeniu zarządu CTU.

Wśród rodziców panuje niezadowolenie po strajku ostrzegawczym przeprowadzonym 1 kwietnia. Jednodniowy protest naraził wiele rodzin na spore problemy ze względu na konieczność znalezienia opieki nad dziećmi.

Związek od prawie roku prowadzi negocjacje z kuratorium oświatowym (Chicago Public Schools, CPS) w sprawie nowego kontraktu pracowniczego. Niedawno odrzucił rekomendację niezależnego eksperta, który radził przyjęcie najnowszej oferty kontraktowej kuratorium zawierającej m.in. 13,5-procentową podwyżkę płac, rozłożoną na cztery lata oraz stopniowe wycofanie się CPS z płacenia składek emerytalnych nauczycieli i przekazanie im tego obowiązku.

Przypomnijmy, że podczas strajku 1 kwietnia nauczyciele domagali się nowego kontraktu, a także zatwierdzenia przez władze Illinois budżetu stanu i wyasygnowania funduszy dla szkół. O fundusze stanowe zabiega również Forrest Claypool, szef CPS.

W minioną niedzielę Claypool przemawiał w afroamerykańskim kościele baptystów na południu Chicago, gdzie stwierdził, że błędna polityka republikańskiego gubernatora Bruce’a Raunera doprowadziła szkolnictwo do kryzysu finansowego.

Jak podkreślił Claypool, pieniędzy brakuje w każdej sferze funkcjonowania szkół − na realizację programów nauczania i na utrzymanie budynków. Szef CPS przewiduje, że deficyty budżetowe oświaty przekroczą miliard dolarów z początkiem nowego roku szkolnego.
(ao)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*