Stracił posadę za homofobiczne komentarze

Arthur Jaros fot.arch. Downers Grove Library

Członek rady bibliotecznej podmiejskiego Downers Grove został jednomyślnie usunięty ze stanowiska w związku kontrowersyjnymi komentarzami na temat homoseksualizmu.

Arthur Jaros miał odrzucić propozycję szkolenia nt. różnorodności, mówiąc że „pracownicy powinni chronić dzieci przed homoseksualistami i stycznością z homoseksualnym stylem życia”.

Według raportu sporządzonego przez League of Women Voters mężczyzna miał również wypowiadać się na temat preferencji osób białych i heteroseksualnych.

Na zebraniu lokalnej rady 5 września Jaros został pozbawiony swojej pozycji w radzie bibliotecznej. Wszyscy członkowie rady byli za usunięciem Jarosa.

Według samego zainteresowanego raport jest nieprecyzyjny i zawiera słowa, których nigdy nie użył. Mężczyzna złożył pozew o zniesławienie przeciwko autorom raportu.

Według innych doniesień Jaros miał być również zaangażowany w próbę usunięcia z biblioteki w West Chicago książki dla dzieci na temat dumy gejowskiej. Wniosek w tej sprawie został odrzucony.

(jm)

Categories: Chicago

Comments

  1. Zażenowany
    Zażenowany 6 września, 2017, 23:03

    Biblioteka powinna miec ksiazki prezentujace roznorodnosc pogladowa. Amerykanskie biblioteki traktuja swoja misje do przesady doslownie np. maja dostepne dzielo samego Hitlera, w wielu krajach zabronione.Troszke to inaczej wyglada z pozycji pracownika biblioteki ktory, tak jak i pracownik wydzialu prawa jazdy, policji czy urzedu podatkowego, nie powinien przynosic swoich prywatnych pogladow do pracy. Ludzie beda wypozyczac ksiazki na tematy kontrowersyjne caly czas i to moze byc nie do zniesienia. Biblioteki widza rowniez swoja misje jako propagowanie zrozumienia i toleracji w spoleczenstwie, po to, by bylo mniej nienawisci wsrod ludzi.To tez moze sie wielu osobom nie podobac, gdyz czesto dzialalnosc tego typu wydaje sie kwestionowac tradycyjne modele religijne i kulturowe. Oczywiscie cala sytuacja opisana w artykule moze byc nieporozumieniem wiec trudno komentowac historie pana Jarosa, ktora jest do wyjasnienia i fakty sa do konca nieznane.

    Reply this comment
  2. Anonim
    Anonim 7 września, 2017, 09:20

    Nie ma to jak wolność słowa interpretowana przez liberałów. Jestem przeciwko przesladowaniu jakichkolwiek mniejszości, ale już chce mi rzygać tą poprawnoscą polityczną. WTF!!! Można palić flagę kraju bez konsekwencji a nie można wyrazić opini np. o homoseksualiźnie. I bez krzyków proszę, że publicze stanowisko itp., on nikogo nie przesladował (za co można zwolnić i należy oczywiście). Multikulti choroba XXI wieku.

    Reply this comment
    • Nikodem
      Nikodem 8 września, 2017, 08:47

      Absolutnie caly czas to slysze, szczegolnie w Polsce od taksowkarzy, „nienawidze tych i tamtych sk…..ow, a szczegolnie nieznosze tzw. tolerancji. Pozabijac wszystkich. Ale poza tym lubie przeciez wszystkich, jestem normalnym facetem”.
      Tak samo mysli ten pan z biblioteki….

      Reply this comment
    • zza kałuży
      zza kałuży 9 września, 2017, 19:19

      @Anonim narzeka: „nie można wyrazić opini np. o homoseksualiźnie.”
      Co za banialuki.
      Oczywiście, że zawsze wolno ci przyznać, żeś głupszy, biedniejszy i mniej kulturalny od statystycznego geja.
      Oraz że twoja „opinia o homoseksualiźmie” to stek bzdur i przesądów.

      Reply this comment
      • diwron
        diwron 10 września, 2017, 08:35

        Specjaliści od „rzygania” są na pewno mądrzy i bardziej kulturalni od statystycznego geja

        Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*