Śnieżyca 2011: Lake Shore Dr. odkopana, miasto wraca do życia

Na tę informacje wielu mieszkańców czekało od 34 godzin: o godzinie 5.50 rano Lake Shore Drive została ponownie otwarta dla ruchu. Po całkowitym paraliżu ruchliwej trasy biegnącej wzdłuż jeziora, we wtorek wieczorem, służby miejskie cały wczorajszy dzień spędziły na odkopywaniu i odholowywaniu zasypanych samochodów. Śnieżyca zaskoczyła blisko tysiąc kierowców. Niektórzy zostali ewakuowaniu dopiero po 12 godzinach. Co raz głośniej dają się słyszeć głosy, że dramatu na LSD można było uniknąć, gdyby miasto trasę zamknęło wcześniej.

fot. Reuters/ W śniegu na Lake Shore Drive przez 43 godziny tkwiło ponad 900 samochodów

Wielu kierowców, którzy noc z wtorku na środę spędzili uwięzieni na Lake Shore Drive, wciąż nie odebrało samochodów, które zmuszeni byli pozostawić na trasie. Na miejskich parkingach, gdzie odholowane zostały pojazdy na właścicieli wciąż czeka około 500 aut. Jeżeli szukasz swojego samochodu kliknij TUTAJ. Władze miasta zaznaczają, że za odholowanie i parking nie są pobierane żadne opłaty.

Ruch na LSD został zamknięty we wtorek o 19.50. Decyzję taką podjęto pe serii kolizji, do których doszło w okolicach Belmont Harbor oraz zjazdów na Diversey Ave. i Fullerton Ave. W ciągu kilkunastu minut wypadki zupełnie zakorkowały ruch. Problemy z dotarciem na miejsce miała nawet straż pożarna, która zmuszona była skorzystać ze snowmobili. Ewakuacja kierowców trwała do wczorajszego poranka. Niektórzy w samochodach spędzili ponad 10 godzin.

W czwartek trasa jest już oczyszczona ze śniegu i ruch odbywa się normalnie.

Szef gabinetu burmistrza Ray Orozco, odpowiedzialny za zarządzaniem służbami miejskimi w czasie śnieżycy, przekonuje, że decyzja o zamknięciu LSD w kilka godzin po tym jak śnieżyca zaatakowała Chicago była słuszna. „Gdzybyśmy zmaknęli Lake Shore Drive wczesniej, zakorkowane zostałyby inne ulice miasta, gdyż to niezwykle ważna miejska arteria. Cały czas monitorowaliśmy sytuacje, i kiedy doszło do serii kolizji, natychmiast zamknęliśmy trasę i rozpoczęliśmy akcję ratunkową” – mówi Orozco. Zaznacza, że na LSD nie było żadnych ofiar ani doniesień o poważnych problemach zdrowotnych. Burmistrz Richard Daley, który do tej pory nie wypowiadał się publicznie w tej kwestii powiedział w czwartek, że służby miejskie stanęły na wysokości zadania i bardzo dobrze wykonały powierzone im zadania.

Władze miasta informują, że wszystkie autostrady i główne ulice Chicago s a przejezdne. Teraz pługi skierowane zostaną na boczne ulice, na których wciąż zalega śnieg.

W czwartek wciąż nieczynne były szkoły, ale zajęcia zostaną wznowione w piątek.

Potężna śnieżyca nadciągnęła nad Wietrzne Miasto we wtorek po południu i trwała do środy, do godzin popołudniowych, przyniosła rekordowe opady śniegu, które sparaliżowały ruch drogowy i lotniczy. W Chicago spadło 20 cali śniegu (blisko pół metra). W ciągu ostatnich 124 lat tylko dwa razy zmierzono grubszą pokrywę śnieżną: 23 cale w 1967 roku i 21,6 cala w 1999.

Pogoda obwiniana jest za śmierć co najmniej 7 osób, które zmarły w wypadkach samochodowych lub w skutek wychłodzenia organizmu.

W czwartek nad Chicago nadciągnęła fala mrozów. Termometry wskazują około 10F (-12C), ale temperatury odczuwalne są o 10-15 F niższe.

mp

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*