Śmierć Gliniewicza wciąż zagadką. Pojawił się nowy trop

Charles Joseph Gliniewicz fot.Lake County Sheriff’s Office

Charles Joseph Gliniewicz fot.Lake County Sheriff’s Office

Wciąż niewyjaśniona pozostaje sprawa tajemniczej śmierci porucznika policji Fox Lake, Charlesa Josepha Gliniewicza. Pojawiły się nowe informacje, które może stanowią nowy trop w śledztwie.

Sześć tygodniu po zastrzeleniu Gliniewicza okazało się, że uczestniczył w wewnętrznym dochodzeniu policji Fox Lake, którego celem był jej poprzedni szef.

Dziennikarskie śledztwo WGN wykazało, że magistrat Fox Lake zamierzał wydać 25 tys. dol. na prywatną agencję detektywistyczną, która miała przeprowadzić śledztwo w sprawie byłego szefa policji. Został on zawieszony w obowiązkach, ponieważ zastosował zbyt łagodne środki dyscyplinarne wobec policjanta, który znęcał się fizycznie i werbalnie nad aresztantem.

Do incydentu doszło w grudniu 2014 r., ale władze Fox Lake wszczęły śledztwo dopiero osiem miesięcy później. Zawieszony komendant zrezygnował ze stanowiska, a dwa dni później Gliniewicz został poproszony przez burmistrza o udział w wewnętrznym śledztwie. Nstępnego dnia Gliniewicz został znaleziony martwy, trafiony dwiema kulami, wystrzelonymi z jego własnej broni.

Śmierć 52-letniego Gliniewicza traktowana jest przez śledczych jako zabójstwo, choć nie wyklucza się samobójstwa lub wypadku. Koroner powiatu Lake jak dotąd nie orzekł przyczyny zgonu.

Gliniewicz poniósł śmierć 1 września rano podczas patrolowania terenu wokół opuszczonych zakładów przemysłowych. Zanim został śmiertelnie postrzelony, zwrócił się o posiłki za pośrednictwem krótkofalówki; mówił, że ściga trzech podejrzanych, dwóch rasy białej i jednego czarnej. Gdy patrol przybył na miejsce kilka minut później, Gliniewicz był już umierający. Mimo zmasowanego pościgu, przy użyciu nowoczesnej technologii, nigdy nie znaleziono mężczyzn, o których mówił Gliniewcz w swym ostatnim meldunku.

(ao)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*