Senator wypowiada wojnę chicagowskim gangom

Masowe aresztowania członków chicagowskiego gangu przy pomocy służb federalnych rozwiązałyby problem strzelanin i rozlewu krwi w Chicago – uważa senator Mark Kirk. 

fot. Senator Mark Kirk (R)

fot. Senator Mark Kirk (R)

„Moim głównym priorytetem jest aresztowanie członków gangu Gangster Disciples, do którego należy 18 tys. osób. Chciałbym, by przeprowadzono masowe łapanki i osadzono wszystkich w federalnym zakładzie karnym Thomson Correctional Facility (więzienie o maksymalnych rygorze w Illinois, które stoi puste, przyp.red.). Z taką propozycją wystąpię do przedstawicieli służb federalnych: ATF, DEA o FBI” – powiedział senator Kirk lokalnej telewizji FOX.

Republikanin obiecał, że poprosi senacki komitet ds. wydatkowania funduszy federalnych – którego jest członkiem – o wyasygnowanie odpowiednich środków finansowych na walkę z gangami i przestępczością w Chicago.

Kirk stwierdził, że chce „zmiażdżyć” Gangster Disciples, najgroźniejszy gang chicagowski, ponieważ jego członkowie zastrzelili Hadiyę Pendleton.

Jak wielokrotnie informowaliśmy, utalentowaną licealistkę dosięgły kule w pobliżu chicagowskiej rezydencji prezydenta Baracka Obamy niedługo po tym, jak wystąpiła z zespołem artystycznym na jego inuguracji w Waszyngtonie.

Senator Kirk ujawnił, że od śmierci 15-latki pracuje usilnie nad realizacją swojego planu zlikwidowania Gangster Disciples.

Republikanin rozmawiał z drugim senatorem z Illinois, demokratą Richardem Durbinem, który zgodził się, że przemoc i strzelaniny nie tylko zagrażają bezpieczeństwu chicagowian, ale też szkodzą wizerunkowi medialnemu miasta oraz szansom na jego rozwój ekonomiczny.

Ponadto Kirk konsultował się w sprawie swojej strategii z sędziami federalnymi oraz ekspertami do zwalczania zorganizowanej przestępczości, którzy potwierdzili, że jego plan jest możliwy do wykonania. Nawiązując do historii przypomniał, że agenci federalni odegrali kluczową rolę w unieszkodliwieniu organizacji gangstera Ala Capone´a 80 lat temu.

Wśród wielu ugrupowań przestępczych w Chicago Gangster Disciples są najlicznijszym i najbardziej niebezpiecznym gangiem. Szef policji chicagowskiej Garry McCarthy szacuje, że nasze miasto jest opanowane przez co najmniej 100 tys. członków różnych gangów.

Ugrupowanie Gangster Disciples zorganizowało się pod koniec lat 60 i szybko zdominowało inne uliczne organizacje przestępcze. Istnieją dowody na przenikanie jego członków do struktur administracyjnych, politycznych i wojskowych. 20 lat temu GD uległ chwilowo poważnemu osłabieniu, gdy w rezultacie akcji władz federalnych aresztowano około 50 przywódców ugrupowania.

Odpowiedzialny za tę akcję Ron Safer, obecnie emerytowany federalny oskarżyciel, uważa, że „chicagowskie gangi to wielki biznes, który kontroluje 95 proc. narkotykowych rynków i należy zrobić wszystko, by się z nimi rozprawić”.

Dokumenty sądowe pokazują wpływy GD w co najmniej 28 stanach. Roczne dochody – głównie ze sprzedaży narkotyków – przekraczają 100 mln dolarów.

Zdaniem senatora Kirka powodów do aresztowań członków gangu jest wiele, ale najważniejsze to morderstwa i handel narkotykami.

Warto przypomnieć, że ponad rok temu Kirk przeszedł rozległy udar mózgu i dzięki terapii oraz rehabilitacji odzyskał nie tylko zdolność do funkcjonowania życiowego, ale też do sprawowania swoich senatorskich obowiązków.

(ao)

Categories: Chicago
Tags: gangi, Mark Kirk

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*