Rekordowa liczba skarg na hałas lotniska O’Hare

Rekordowa liczba skarg na hałas lotniska O’Hare

Liczba skarg na hałas pochodzący z chicagowskiego lotniska OHare osiągnęła rekordowy poziom. W styczniu mieszkańcy północno-zachodnich dzielnic poskarżyli się władzom 39500 razy.

Departament Lotnictwa Cywilnego poinformował, że porównaniu ze styczniem roku ubiegłego liczba skarg wzrosła sześciokrotnie. W całym roku ubiegłym władze odebrały 268211 utyskiwań na poziom hałasu.

Władze podkreślają, że 63 proc. spośród 39,5 tys. skarg przyjętych w styczniu pochodzi zaledwie z sześciu adresów w Bensenville, Chicago, Elk Grove Village, Norridge i Wood Dale.

Regina Tablonski z Schiller Park powiedziała członkom O’Hare Noise Compatability Commission, że walczy z bezsennością i depresją, a powodem tego jest niemal nieustanny hałas, jaki powodują przelatujące nad jej domem samoloty. – Od czasu otwarcia nowego pasa startowego wpadłam w depresję – twierdzi 62-letnia Tablonski, która w mieszka w tym samym domu od 24 lat i – jak zapewnia – z powodu lotniczego hałasu nie może korzystać z żadnej z sypialń na piętrze.

Przyznaje, iż dzwoniła ze skargami do władz Schiller Park oraz lokalnego kongresmana. – Nikt nie chce nam przyjść z pomocą. Dom był moją inwestycją na emeryturę. Teraz chcę się go pozbyć. Tylko kto go kupi? Ile pieniędzy straciłam poprzez to, że zrobiliście sobie pas startowy nad moją głową? – pyta Tablonski.

Tymczasem w minionym tygodniu doszło do zmiany na stanowisku przewodniczącego komisji ds. walki z hałasem. Na jej czele stanęła Arlene Juracek, burmistrz Mount Prospect. Juracek wypowiadała się z ostrożnym optymizmem o możliwości redukcji hałasu. – Redukcja hałasu jest trudnym, lecz możliwym zadaniem do wykonania – powiedziała. (ak)

fot.Kamil Krzaczyński/EPA

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*