Rauner prowadzi w sondażach, co nie znaczy, że już kupił zwycięstwo

Rauner prowadzi w sondażach, co nie znaczy, że już kupił zwycięstwo

Bruce Rauner, miliarder-inwestor, który z własnej kieszeni wydał przynajmniej 6 mln dol. na reklamy telewizyjne, wciąż prowadzi w sondażach przedwyborczych przed pozostałymi trzema kandydatami ubiegającymi się o nominację Partii Republikańskiej na urząd gubernatora. Jednak liczba niezdecydowanych wyborców jest duża i to oni zadecydują, kto wygra republikański wyścig.  

fot.Brucerauner.com/2bgr8/Wikipedia

fot.Brucerauner.com/2bgr8/Wikipedia

W najnowszym sondażu firmy badania opinii publicznej We Ask America, sponsorowanym przez stanowe stowarzyszenie przemysłowców (IMA), Rauner ma 36-procentową przewagę nad rywalami.

Natomiast senatora stanowego Kirka Dillarda popiera 17 proc. respondentów,  jego kolegę z Senatu Billa Brady’ego −13 proc. a skarbnika stanu Dana Rutherforda  tylko 7 procent.

Jeszcze 27 procent wyborców republikańskich − a więc spora grupa − nie potrafi opowiedzieć się za żadnym z kandydatów. Najprawdopodobniej preferencje niezdecydowanych wyborców przesądzą o ostatecznych rezultatach wyścigu o republikańską nominację.

Sondaż wykazał też, że Rauner ma poparcie republikańskich wyborców w Chicago, poza miastem oraz w centralnym i południowym Illinois − jest na prowadzeniu we wszystkich rejonach geograficznych Illinois, we wszystkich grupach wiekowych oraz preferują go wyborcy obydwu płci.

Wyniki badania opinii publicznej świadczą o tym, że wyborcy republikańscy czerpią swoją wiedzę o kandydatach przede wszystkim z reklam, które zawierają mnóstwo obietnic i krytyki (niekoniecznie prawdziwej) pod adresem rywali, a niewiele konkretnych kwestii programowych.

W ostatnich tygodniach mieszkańcy Illinois mogli wzbogacić swoją wiedzę o kandydatach i ich programach śledząc kolejne debaty z udziałem czterech uczestników republikańskiego wyścigu. Podczas jednej z nich wszyscy czterej kandydaci opowiedzieli się za możliwością posiadania broni półautomatycznej przez mieszkańców Illinois oraz za przywróceniem kary śmierci za najokrutniejsze zbrodnie. Trzech, za wyjątkiem senatora  Brady’ego, popiera uruchomienie w Chicago kasyna.

Najbardziej atakowany był Rauner. Podczas kolejnych debat rywale wytknęli mu, że zbił fortunę na agresywnych spekulacjach giełdowych, inwestując w fundusze hedgingowe (toksyczne i ryzykowne pożyczki hipoteczne), które były jedną z kilku przyczyn krachu na rynku nieruchomości. Krytykowali też powiązania biznesowe Raunera ze Stuartem Levinem skorumpowanym przedstawicielem administracji Roda Blagojevicha. Potępili również fakt, że  Rauner ma udziały w firmie, która prowadzi domy opieki, gdzie władze wykryły przypadki złego traktowania pensjonariuszy.

Podczas ostatniej debaty w Chicago Dillard i Brady zmusili Raunera, by odpowiedział na pytania dotyczące okoliczności przyjęcia jego córki do chicagowskiego liceum  publicznego im. Waltera Paytona – jednego z najlepszych w Illinois. Rauner, mieszkaniec Winnetka, zaprzeczył, że interweniował u szefa szkolnictwa chicagowskiego, którym był wówczas Arne Duncan (obecnie federalny sekretarz edukacji). Kandydat stwierdził, że jego żona pracowała przez pewien czas w Chicago i dlatego całą rodziną przeprowadzili się na krótko do miasta, a następnie powrócili do Winnetka.

W przyszłym tygodniu odbędzie się ostatnia debata republikańskich kandydatów na gubernatora.

Ubiegający się o reelekcję gubernator Pat Quinn, który w prawyborach Partii Demokratycznej zmierzy się z aktywistą społecznym Tio Hardimanem, prawdopodobnie nie weźmie udziału w debacie. Hardiman jest  znany tylko niewielkiemu odsetkowi wyborców. Na dodatek jego już i tak  słabe szanse jeszcze bardziej zmalały, gdy utracił stanowisko szefa organizacji CeaseFire po aresztowaniu pod zarzutem pobicia żony.

(ao)

Categories: Chicago, Wybory 2014

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*