Przedmieścia na celowniku… skunksów

Przedmieścia na celowniku… skunksów

Na przedmieściach Chicago zaobserwowano ostatnio wzrost liczby skunksów. Spotkanie z tym zwierzęciem prawie zawsze należy do niezapomnianych – zarówno dla domowych czworonogów, jak i ludzi.

Według najnowszych statystyk departamentu zasobów naturalnych (Illinois Department of Natural Resources) liczba skunksów złapanych w okolicach Chicago podwoiła się od 2010 roku, kiedy wynosiła 6,7 tys. Zdaniem ekspertów, jedną z przyczyn nasilającego się problemu są łagodniejsze zimy, które pozwalają zwierzętom przetrwać kilka lat.

Niepokój mieszkańców wywołuje nie tylko ryzyko bycia spryskanym cuchnącą wonią, lecz również fakt, że zwierzęta bywają nosicielami wścieklizny.

Zgodnie ze stanowym prawem tylko licencjonowane firmy kontroli zwierząt mogą łapać skunksy, a schwytane zwierzęta muszą być usypiane.

Wzmożoną obecność skunksów zaobserwowano m.in. w Streamwood i Buffalo Grove. Do spotkań dochodzi nawet w ciągu dnia, choć skunsky to na ogół zwierzęta nocne.

Weterynarze i leśnicy podpowiadają, aby nie drażnić zwierząt. Do śmierdzących ataków dochodzi najczęściej, gdy zaskoczone zwierzę o wyjątkowo słabym wzroku wpada w panikę. Zaleca się zabezpieczenie przestrzeni pod werandami, tarasami i inne możliwe kryjówki poprzez umieszczenie tam np. migających światełek lub zabawek wydających dźwięki.

(jm)

fot.skeeze/pixabay.com

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*