Proces Blagojevicha zacznie się 3. czerwca

Sędzia federalny nie zgodził się na odroczenie procesu Roda Blogejovicha. Wnioskowali o to obrońcy byłego gubernatora. Oznacza to, że jego proces najprawdopodobniej rozpocznie się w wyznaczonym wcześniej terminie, czyli 3 czerwca.R. Blagojevich

Rod Blagojevich jest oskarżony m.in. o korupcje, w tym próbę sprzedania miejsca w Senacie USA politykowi, który zapłaciłby za nie najwyższą cenę. Po wygranych przez Baracka Obamę wyborach prezydenckich to gubernator miał wyznaczyć nowego senatora reprezentującego na Kapitolu stan Illinois. Ostatecznie, już po aresztowaniu w grudniu 2008 roku, Blagojevich nominował na senatora Rolanda Burrisa. W styczniu Balgojevich został usuniety z urzędu.

Adwokaci byłego gubernatora chcieli odroczenia procesu do 3 listopada. Argumentowali, że dodatkowy czas jest im potrzebny na dokładne zapoznanie się z aktami sprawy. Przekonywali także, że zmiana daty będzie korzystna z perspektywy Sądu Najwyższego, który za kilka miesięcy rozstrzygał będzie w sprawie przepisów dotyczących służby publicznej. O złamanie prawa w tym zakresie jest m.in. oskarżony Blagojevich. Decyzją Sądu Najwyższego będzie więc miała znaczenie podczas jego procesu.

Adwokaci byłego gubernatora po ogłoszeniu decyzji sędziego oświadczyli, że zrobią wszystko co w ich mocy aby bronić swojego klientami i dowieść jego niewinności, pomimo że nie udało im się zyskać dodatkowego czasu na przygotowanie się do procesu.

MNP (AP)

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Categories: Chicago

Comments

  1. darecki
    darecki 17 marca, 2010, 21:40

    „Obroncy bylego gubernatora zrobia wszystko, aby bronic swojego klienta, pomimo…” – a co maja robic? Taka jest rola obroncy: robic wszystko, aby bronic klienta. Etyka tego zawodu wskazuje, ze praktycznie obrona wciaz balansuje na granicy dopuszczalnych prawnie metod i srodkow, dla klienta a takze dla zarliwego obroncy liczy sie skutecznosc (choc nie na makiavelliczniej zasadzie:cel uswieca srodki). W sprawie ex gubernatora istota jest o tyle skomplikowana, ze media oraz zarzadzajace nimi grupy, juz podczas aresztowania mialy gotowa koncepcje, ktora najkrocej mozna okreslic: Blago jest winien, ukarac! Ale zanim te wine stwierdzil niezawisly SAD, zanim orzekl prawomocnie, delikwent przestal pelnic funkcje. A jednak nie to jest najgorsze. Niepojetym (dla obywatela ufnego w praworzadnosc) jest latwosc z jaka blahe argumenty (np: jezyk uzywany przez polityka i jego swite) przewazyly szale dokonan, a tych jak wiadomo bylo wiecej niz moze z ich usunieciem uporac sie teraz malo sprawny nastepca. Az trudno przypominac wdroznone przez ekipe ex gubernatora programy pomocy dla matek i dzieci, niezaleznie od statusu, a takze ulgi w transporcie dla seniorow i inne pomoce, nie tylko z funduszow federalnych. Argumenty w rodzaju: jest kryzys, nie zalatwiaja tak bezwzglednej ilosci ciec w budzecie Stanu, choc latwiej dac, trudniej zabrac. Moze ktos z panstwa zajmie stanowisko (trudno to przewidziec) ale na wypadek, gdyby okazalo sie, ze SAD nie znajdzie dowodow winy bylego gubernatora. A szerzej: czy tak trudno zauwazyc, ze „sposobem” podobnym do prowadzonego w celu usuniecia i oskarzenia ex gubernatora, mozna kazdego pozbawic stanowiska, urzedu, funkcji, nawet tej, ktora zostala powierzona przez wyborcow a co dopiero kazdej innej, kazdego innego obywatela? A moze nalezy sie strzec startu w dzialania pro publico bono? Dalsze wnioski sa bardziej przygnebiajace wiec nie rozwijam.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*