Polonijni nauczyciele są niedouczeni. Nie wszyscy

W Chicago właśnie zakończyła się kolejna sesja zjazdu podyplomowych studiów w zakresie nauczania języka polskiego jako obcego, w których biorą czynny udział nauczycielki szkół polonijnych z Chicago i okolic oraz osoby posiadające wyższe wykształcenie, które chcą w przyszłości uczyć języka polskiego.

fot. Roman Głuch/ Chicagowskie słuchaczki studiów podyplomowych uczestniczą w zajęciach prowadzonych przez wykładowców z UMCS z Lublina

Celem studiów jest profesjonalne przygotowanie do nauczania naszego języka, zarówno w krajowych instytucjach uczących cudzoziemców, jak i w szkołach wszystkich typów i poziomów poza granicami Polski.

Jest to pierwsza edycja tych studiów na terenie Chicago; wcześniej odbyła się ona w Nowym Jorku. Chicago pozazdrościło profesjonalizmu nauczycielom z Wielkiego Jabłka. Dzięki zaangażowaniu prof. dr hab. Jana Mazura z UMCS w Lublinie oraz całej nauczycielskiej kadry z dr Anną Butcher na czele, polonijne nauczycielki (bo jest to 50 pań) mogą pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną i metodyczną.

Jak słusznie zauważyła Bernarda Redlińska dużo pracy w zorganizowanie tych studiów włożyli Jolanta Harison prezes szkoły im. Emilii Plater oraz Zbigniew Piwoni, prezes szkoły im. Mikołaja Kopernika. Przekłada się to zresztą na ilość pań biorących udział w studiach. Zresztą to właśnie nauczycielki z tych szkól stanowią najliczniejszą grupę studentek.

Jak mówi dr Ania Butcher grupa nie może przekraczać 50 osób. To optymalna liczba na taką edycję. Absolwentki uzyskują potwierdzone dyplomem kwalifikacje, obejmujące umiejętność układania programów, doboru materiałów dydaktycznych i zastosowanie ich w praktyce.

fot.Roman Głuch/ Uczestniczki zajęć studiów podyplomowych z języka polskiego jako obcego

Zajęcia trwają trzy semestry. Studia obejmują zajęcia teoretyczne i praktyczne, prowadzone przez pracowników Centrum Języka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cudzoziemców Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie.

Pytana o zmiany w metodyce nauczania  dr Anna Trębska -Kerntopf potwierdza: – Oczywiście, że  metodyka ulega zmianom, bo wszystko się zmienia. Cały świat się zmienia, wszystko idzie do przodu. Nauczyciel dokształca się całe życie.

Nauczycielka z sobotniej szkoły im. Kazimierza Puławskiego, pani Anna zdecydowała się na podniesienie kwalifikacji zawodowych, bo jak mówi: – Studia te przygotowują do pracy dydaktycznej z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi, dla których język polski jest drugim językiem. Nie muszą być to nawet dzieci emigrantów. Jako nauczyciele wkładamy wiele wysiłków w to, żeby polskie szkoły nie były skansenem i do tego właśnie przygotowują nas te studia.

Wykładowcy zapewniają, że przez fakt prowadzenie edycji poza granicami kraju, studenci nie mają taryfy ulgowej. Uczestnicy muszą zaliczyć taką samą ilość godzin, jaka obowiązuje w kraju, a program obejmuje 350 godzin. Panie jednak nie narzekają, mimo że, jak przyznają, jest to niełatwe przedsięwzięcie. W miniony weekend zajęcia trwały przez cały dzień; w trakcie tygodnia panie mogły uczestniczyć w wykładach albo rano albo wieczorem.

Szkolnictwo polonijne na przestrzeni minionych lat bardzo się zmieniło. Na skutek coraz mniejszego napływu świeżej emigracji, musi się ono przeprofilować i zacząć wychodzić na przeciw dzieciom w ogóle nie mówiącym po polsku, urodzonym w Stanach Zjednoczonych. Tym uczniom, proponowanie metodyki sprzed 10, 15 lat mija się z celem i może jedynie skutecznie zrazić do polskiej szkoły. Dlatego szczególnie na nowe czasy potrzeba wykwalifikowanej, znającej nowe standardy metodyczne kadry. Pięćdziesiąt pań z różnych chicagowskich szkół już będzie wiedziało, jak to się robi. Szkoda, że tak niewiele i szkoda, że Zrzeszenie Nauczycieli Polskich z Chicago nie jest zainteresowane współpracą z organizatorami tego ważnego dla całej polonijnej społeczności przedsięwzięcia. 

Barbara Woskowski, Agnieszka Hałaj

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Categories: Chicago

Comments

  1. PGR Jackowo
    PGR Jackowo 14 września, 2010, 19:16

    A czemu nie napisaliście ile kosztują te studia? Idea słuszna, ale na moje oko to wyciąganie kasy od nauczycieli. ZNP organizuje co roku kilka kursów dokształcających i to za darmo! Wyższe uczelnie z Polski pchaja sie tutaj, bo czują dolary i tyle. Uczestniczki kursu dostaną „bezterminowy” (!!!) certyfikat uprawniający do nauki j. polskiego jako obcego. I co moga sobie zrobic z tym „bezterminowym” certyfikatem?

    Reply this comment
  2. Hanna Wodzynska
    Hanna Wodzynska 14 września, 2010, 19:57

    PGR jak zechcesz studiowac napewno sie dowiesz, nie martw sie na zapas)))Pozdrawiam..

    Reply this comment
  3. Janet
    Janet 14 września, 2010, 21:08

    Mam nadzieje,ze bedzie lepiej,czego zycze nauczycielom i uczniom.
    Pare lat temu ,poniewaz w polskich szkolach kazdy uczyc moze,jeden lepiej a drugi gorzej i tych drugich jest wiecej,nauczycielka kazala dzieciom przeczytac „Dziady ” i napisac swoimi slowami to co mowi Widmo,Dzieci i Pasterka.
    Rozumiem,ze tylko raz w tygodniu,ze malo czasu ,ale jesli juz ktos sie sili na omawianie Wielkiej Literatury,to nie tak, aby odstraszyc uczniow od Wielkich Tworcow i Wielkich Utworow.:(

    Reply this comment
  4. Hanna Wodzynska
    Hanna Wodzynska 14 września, 2010, 21:37

    No to bardzo ciezki utwor.Ja z tego tylko pamietam a jego numer byl 44))

    Reply this comment
  5. Hanna Wodzynska
    Hanna Wodzynska 14 września, 2010, 21:38

    Ksiazka ciezko sie czytalo mi))Ale tez to byla lektura obowiazkowa.

    Reply this comment
  6. perelka
    perelka 15 września, 2010, 22:41

    Jak mozna bylo dac taki tytul?1
    Nauczyciele.. nieduuczeni??
    Kazdy z nas przywiozl bagaz wiedzy i madrosci z Polski.( Wiekszosc z nas przyleciala tutaj jako osoby dorosle.Nie mowie o najmlodszej polonii). Mamy dokladnie taka wiedze jaka sprzedano nam w Ojczynie na wszelkiego rodzaju kierunkach i uczeniach a wiec nie mozna mowic o niedouczeniu ( za darmo tutulow magisterskich nie rozdawano).
    Jak duzo mamy okazji do poglebiania naszej wiedzy (jaka by nie byla)?
    Mysle ,ze niewiele. Jedna z takich okazji jest skorzystanie z zajec jakie proponuje UMCS w Lublinie a ktore zorganizowali nie kto inny jak rodzice dzieci dbajacy o utrzymanie jezyla polskiego i kultury polskiej u swoich pociech. Dlatego chyle czolo i dziekuje z calego serca za umozliwienie nauczycielom poglebienie wiedzy w tej dziedzinie.

    Reply this comment
  7. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 16 września, 2010, 09:11

    Niektore tytuly magisterskie z Polski sa honorowane na calym swiecie USA tez jak np.Handel Zagraniczny.SGPiS.Uniwersytet Warszawa.Pozdrawiam Perelka

    Reply this comment
  8. Krzysztof
    Krzysztof 22 września, 2010, 20:50

    Pani Barbaro i pani Agnieszko !
    Czy to ładnie tak kalać swoje gniazdo? Kto Panie upoważnił do wystawienia takiej właśnie oceny? Na podstawie jakich badań oparta jest opinia Pań ?. W imię czyich interesów i z czyjej inspiracji powstał ten artykuł? Czyż nie jest on powieleniem, od kilku już lat
    znanej wszystkim nauczycielom i komitetom rodzicielskim „prawd”
    Pani Harison i Pana Piwoniego? Kim są więc ci ludzie, którzy tak bardzo dbają o wiedzę nauczycieli? Gdyby tak prześledzić ich poczynania, dowiedzielibyśmy się, ile za ich przyczyną było cierpień ludzkich i rozpadu dobrze prosperujących szkół na terenie nie tylko Chicago. To za ich przyczyną dokonuje się „puczów” w których władzę w szkołach przejmują komitety rodzicielskie, a rola dyrektora i nauczycieli zostaje zupełnie zmarginalizowana. W takich przypadkach komitety decydują kto i czego ma uczyć dzieci i młodzież. Skąd więc taka dbałość o poziom nauczycieli skoro i tak muszą stosować się do wytycznych komitetu rodzicielskiego.Dokształcać się trzeba. Tego wymaga zawód nauczyciela. Robi to większość nauczycieli polonijnych bez większego rozgłosu. Zrzeszenie Nauczycieli dba o podnoszenie kwalifikacji nauczycieli, bez nabijania kieszeni znanym łowcom pieniędzy.Brzydko drogie Panie! Od nauczyciela wymaga się odpowiedzialności za wypowiadane opinie. Nie mozna dawać się manipulować. Wstyd !
    Krzysztof.

    Reply this comment
  9. Michal
    Michal 30 września, 2010, 17:40

    Panie Krzysiu! Chyba sie dziewczyny poplacza…Nie przesadzaj pan!To tylko artykul opisujacy jakis tam zjazd ,jakis tam nauczycielek. Lepiej niech sie ucza. Dobrze dla naszych dzieci!

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*