Policjantka chciała pomóc; została pobita, ale nie użyła broni

fot.Peer Grimm/EPA

fot.Peer Grimm/EPA

Policjantka nie użyła broni palnej w obronie własnej, została ciężko pobita przez ofiarę wypadku drogowego. Funkcjonariuszka wstrzymała się od użycia broni w obawie przed rozgłosem w mediach i dochodzeniem weryfikującym jej działania − powiedział szef policji chicagowskiej Eddie Johnson, ujawniając szczegóły.

Do zdarzenia doszło rano 5 października w rejonie skrzyżowania ulic Roosevelt and Cicero na zachodzie miasta. Patrol policyjny przyjechał na miejsce wypadku samochodowego i próbował pomóc ofierze kraksy, ale mężczyzna rzucił się na policjantkę i powalił ją na ziemię. Rozwścieczony, odurzony narkotykami napastnik pobił też dwóch pozostałych funkcjonariuszy, którzy chcieli go obezwładnić i założyć mu kajdanki. Ostateczne aresztowali mężczyznę, ale podczas konfrontacji odnieśli obrażenia.

W rezultacie incydentu troje policjantów zostało hospitalizowanych. Stan 43-letniej funkcjonariuszki okazał się ciężki. Dwóch jej kolegów odniosło niegroźne obrażenia. Nie podano nazwiska rannej policjantki. Wiadomo tylko, że pracuje w policji chicagowskiej od 17 lat.

Jak stwierdził 6 października szef policji chicagowskiej Eddie Johnson, funkcjonariuszka wiedziała, że należy użyć broni palnej, ale nie zdecydowała się na to, choć była w śmiertelnym niebezpieczeństwie, ponieważ nie chciała narazić na przykrość ani swej rodziny, ani departamentu policji.

Zdarzenie zostało nagrane przez kamerę monitoringu pobliskiego sklepu; zawartość filmu potwierdza relację szefa policji. Właściciel sklepu określił zachowanie napastnika jako oburzające, ponieważ zaatakował niespodziewanie oficerów, gdy chcieli mu udzielić pomocy.

(ao)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*