Po burzy. Ofiara śmiertelna, ranni, zniszczenia

11817199_547152822101554_3874913880326104088_n

Ekipy usuwają skutki gwałtownej burzy, jaka przeszła w niedzielę na Chicago i przedmieściami. W Wood Dale na skutek zawalenia się festiwalowego namiotu zginął mężczyzna. W podchicagowskim Grayslake tornado pozrywało linie elekryczne i poszycia dachów.

Gwałtowne deszcze, grad i porywisty wiatr sprawiły, że niedzielna burza na długo pozostanie w pamięci mieszkańców Wietrznego Miasta. Wichura łamała gałęzie i wyrywała drzewa z korzeniami. Zniszczeniu uległo kilka samochodów przygniecionych przez drzewa. Na lotnisku O’Hare wiatr przewrócił mały samolot. Z powodu złych warunków atmosferycznych wcześniej zakończył się festiwal muzyczny Lollapalooza, odbywający się w parku Granta. Wielotysięczna publiczność wykazała się zdyscyplinowaniem, udając się do wyjść zgodnie z poleceniami organizatorów. Mimo gwałtowności aury w Chicago nikt nie odniósł obrażeń.

Burzowe epicentrum przeszło nad północno-zachodnimi przedmieściami. Burza z piorunami, porywistym wiatrem i gradem wielkości piłeczek golfowych przeszła nad miejscowościami Elgin, Schaumburg, Oak Park, Park Ridge, Evanston i Skokie łamiąc gałęzie i drzewa. W Round Lake wiatr zrywał dachy z budynków. Metorolodzy z National Weather Service potwierdzili, że nad Grayslake ok. godz. 21.00 w niedzielę prawdopodobnie przeszło tornado. Wiejący z prędkością 60 mil na godz. (ok. 100 km na godz.) wiatr uszkodził wiele domów i zerwał fragment dachu szkoły średniej. W podchicagowskim Wood Dale wichura spowodowała zawalenie się festiwalowego namiotu rozstawionego obok Wood Dale Junior High, w jego wyniku 35-letni mężczyzna zginął na miejscu, a 15 osób odniosło obrażenia. W Rosemont runęła nadmuchiwana konstrukcja przykrywająca centrum sportowe; szczęśliwie nikogo nie było w środku.

Pracownicy firmy ComEd usuwali w poniedziałek 3 sierpnia zniszczenia linii elektrycznych, które pozbawiły prądu 18 tys. mieszkańców Chicago i okolic. W Chicago zgłoszono 853 przypadki połamanych drzew i gałęzi. W akcji oczyszczania chicagowskich ulic wzięło udział 150 pracowników służb porządkowych, dysponujących 14 ciężarówkami, 10 śmieciarkami i 39 ciężkimi maszynami służącymi do cięcia i rozdrabniania zawalonych i połamanych drzew.

Gwałtowna niedzielna burza była spowodowana nadciągnięciem zimnego frontu atmosferycznego, który zderzył się z rozgrzanymi masami powietrza. W nadchodzącym tygodniu meteorolodzy nie zapowiadają burz. Będzie też nieco chłodniej. W najbliższą sobotę temperatura spadnie do 72 stopni Fahrenheita. Przelotnych opadów możemy spodziewać się w czwartkowy wieczór.

(gd)

Zdjęcia: Magdalena Pantelis, Anna Kowalik

  • 11036623_547153138768189_2078252806321922495_n
  • 11781778_547153005434869_690340927654945698_n
  • 11800083_547152735434896_8633742532975219255_n
  • 11800329_547152758768227_3531445281754814736_n
  • 11800340_547152982101538_4570484420093596883_n
  • 11781630_547152722101564_5672105935360828120_n
  • 11817199_547152822101554_3874913880326104088_n
Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*