Obława w Fox Lake zakończona. Mordercy por. Gliniewicza wciąż na wolności

Charles Joseph Gliniewicz fot.Lake County Sheriff’s Office

Charles Joseph Gliniewicz fot.Lake County Sheriff’s Office

Zakończyła się obława na zabójców porucznika Josepha Gliniewicza, który we wtorek 1 września zginął na służbie w podchicagowskim Fox Lake. Mimo zmasowanych sił policyjnych nie udało się ustalić ani zatrzymać sprawców. Policja i służby federalne prowadzą śledztwo w tej sprawie.

We wtorek 1 września ok . godz 8.00 w Fox Lake nieznani sprawcy zastrzelili policjanta na służbie – 52-letniego porucznika Josepha Gliniewicza. Do tragedii doszło w pobliżu skrzyżowania drogi nr 12 i Sayton Road.

O 7.52 porucznik Gliniewicz zareagował na zgłoszenie podejrzanej aktywności trzech mężczyzn. Po przybyciu na miejsce o 7.55 policjant zauważył trzech osobników, dwóch białych i Afroamerykanina, uciekających w kierunku pobliskich bagien. Wezwał posiłki i ruszył w pogoń za mężczyznami. O 8.01 dwóch policjantów przybyło na miejce, by o 8.09 znaleźć Gliniewicza z raną postrzałową głowy.

Obława na morderców trwała we wtorek aż do 22.30. Zamknięto okoliczne drogi i stacje kolejowe, nie kursowały pociągi. Uczniowie okolicznych szkół pozostali w nich aż do czasu odwołania alarmu. Okolicę przeczesywały oddziały policyjne, użyto psów tropiących i helikopterów. Niestety poszukiwania nie przyniosły rezultatów; sprawcy wciąż pozostają na wolności.

W środę 2 września poszukiwania rozszerzono na okoliczne miejscowości, do których wysłano dodatkowe patrole. Departament policji w Fox Lake, policja stanowa oraz agencje federalne prowadzą intensywne śledztwo. Informacje zgromadzone dzięki współpracy mieszkańców Fox Lake pozwoliły na podjęcie kilku tropów.

Charles Joseph Gliniewicz fot.Facebook

Charles Joseph Gliniewicz fot.Facebook

Koledzy zabitego policjanta, którego nazywano “G.I.Joe” ze względu na podobieństwo do filmowego prototypu, podkreślają ogromne zaangażowanie Gliniewicza w życie lokalnej społeczności i oddanie pracy społecznej z młodzieżą. G.I.Joe znany był z tego, że poświęca wiele wolnego czasu na prowadzenie młodzieżowego programu Explorer Post 300. W 2013 r. członkowie Explorer Post z Fox Lake uzbierali pod przewodnictwem G.I. Joe 61 tys. dol. na stanową olimpiadę specjalną.

Jak mówią mediom funkcjonariusze z posterunku w Fox Lake, przyjaciele i znajomi – Gliniewicz był bezgranicznie oddany pracy. Na przedramieniu wytatuował swoją odznakę policyjną. Ciężko mu było podjąć decyzję o przejściu na emeryturę. Jej rozpoczęcie planował na początku tego roku, ale zdecydował się na przesunięcie decyzji na koniec września. Zginął na trzy tygodnie przed zakończeniem pracy zawodowej.

Porucznik Joseph Gliniewicz był weteranem z ponad 30-letnim stażem. Pozostawił żonę i czterech synów.

Przed komisariatem w Fox Lake gromadzą się mieszkańcy, składając kwiaty i paląc świeczki. Gliniewicz był pierwszym od 1980 r. funkcjonariuszem, który w powiecie Lake zginął na służbie i 24 w tym roku w USA.

Jak udało się nam dowiedzieć, dziadkowie Josepha Gliniewicza przyjechali z Polski, on sam dbał o podtrzymywanie więzi z krajem pochodzenia przodków.

(gd)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*