Nie żyje Robert Komosa, 13 lat temu sparaliżowany w czasie treningu

Robert Komosa miał 17 lat, kiedy podczas treningu futbolowego upadł na wystający na boisku wspornik.Na skutek urazów kręgosłupa szyjnego został całkowicie sparaliżowany. Robert Komosa zmarł w swoim domu w Barrington Hills koło Chicago w sobotę wieczorem. Miał 30 lat.

Tragedia młodego Polaka przed 13 laty poruszyła całe środowisko polonijne. Uczeń pierwszej klasy Rolling Meadows High School, świetnie zapowiadający się sportowiec, podczas treningu 6 października 1999 roku upadł na wystający na boisku słupek. Uszkodzenie kręgosłupa szyjnego spowodowało całkowity paraliż.

W 2005 roku Komosa wygrał 12,5 mln dol. odszkodowania, które Dystrykt szkolny nr 214 zobowiązał się wypłacac mu do końca życia na pokrycie całodobowej opieki.

Robert poruszał się na wózku inwalidzkim sterowanym oddechem. Spotykał się z licealistami i młodymi sportowcami, którym mówił, że mimo swoich ograniczeń stara się korzystac z życia najbardziej, jak to możliwe. Przyznawał jednak, że całkowity paraliż powoduje poczucie, jak gdyby znalazł się pod lodem, bez szansy na wydobycie.

Don Grossnickle, przyjaciel rodziny, informując o śmierci Roberta, powiedział: „Robert jest w końcu wolny”.

tz

ZOBACZ FILM NAKRĘCONY W 10 LAT PO WYPADKU ROBERTA:

Categories: Chicago, Wydarzenia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*