Nie będzie podatku, będą zwolnienia?

fot. arch.

Władze powiatu Cook zapowiadają zwolnienia pracowników na początku przyszłego tygodnia, jeśli do kasy powiatu nie zaczną wpływać dochody z podatku od napojów orzeźwiających. Powiatowy podatek od napojów jest aktualnie przedmiotem sądowego sporu.

Podatek wynoszący centa od uncji napoju miał przynieść kasie powiatu dochody rzędu 200 mln dol. rocznie. Wszedł w życie 1 lipca. Jednak sąd zablokował egzekwowanie nowego podatku.

Przewodnicząca Rady Powiatu Cook Toni Preckwinkle oświadczyła, że wymówienia zaczną być wysyłane w najbliższy poniedziałek, ponieważ brakuje funduszy na funkcjonowanie administracji powiatu. Jak szacuje Preckwinkle, zwolnionych zostanie około 1100 pracowników, co negatywnie odbije się na usługach dla ludności.

Jak podkreśliła szefowa władz powiatu, 87 proc. budżetu stanowią wydatki na opiekę zdrowotna i bezpieczeństwo publiczne, a więc w pierwszym rzędzie zwalniani będą lekarze i pielęgniarki, zastępcy prokuratora, obrońcy z urzędu i strażnicy więzienni.

Prokurator stanowa powiatu Cook Kim Foxx potwierdziła, że jej agencja nie otrzymała należnych funduszy i jest przygotowana do redukcji prokuratorskich etatów.

Przypomnijmy, że nowy podatek powiatowy obejmuje wszystkie napoje poza wodą, mlekiem, niesłodzonymi sokami i alkoholem. Sprawę o unieważnienie podatku wniosły do sądu organizacje reprezentujące handel detaliczny i producentów napojów. Powodowie twierdzą, że podatek jest niezgodny z konstytucją, a przepisy leżące u jego podstaw są nieprecyzyjne i niejasne.

Warto dodać, że władze powiatu toczą też batalie sądową o podatek od sprzedaży amunicji, który miał wejść w życie w zeszłym roku.

(ao)

 

 

 

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*