Nauczyciele protestują przeciwko redukcjom funduszy i etatów 

fot.werner22brigitte/pixabay.com

fot.werner22brigitte/pixabay.com

Chicagowscy nauczyciele potępili cięcia funduszy na szkolnictwo wynoszące około 200 mln dolarów.  W czwartek około stu nauczycieli demonstrowało przeciwko redukcjom przed chicagowskim ratuszem, gdzie mieści się biuro burmistrza Rahma Emanuela. 

Nauczyciele zrzeszeni w związku zawodowym (Chicago Teachers Union, CTU) wyrazili oburzenie wobec zwolnienia z pracy 1400 osób i cięć funduszy na 200 mln dolarów. Na oszczędności składają się m.in.  redukcje  programów sportowych w szkołach podstawowych, redukcje o 25 proc. liczby członków w ekipach utrzymujących czystość i funkcjonalność budynków szkolnych, ograniczenie w programach nauczania specjalnego, a także opóźnienie o 45 min. rozpoczęcia lekcji w liceach. To ostatnie posunięcie w połączeniu z konsolidacją tras autobusów szkolnych ma zmniejszyć wydatki na transport uczniów.

Kuratorium (Chicago Public Schools, CPS) zapewniło, że późniejsze rozpoczęcie zajęć oznacza odpowiednie wydłużenie czasu nauki. Jesse Ruiz, pełniący obowiązki szefa CPS  stwierdził, że wśród 1400 zwolnionych pracowników niewielką liczbę stanowią nauczyciele.

Związek zawodowy SEIU (Local 73) poinformował, że w grupie zwolnionych z pracy są jego członkowie: 310 asystentów nauczycieli programów dla dzieci niepełnosprawnych, a także około 30 ochroniarzy i 20 nocnych strażników ; dodatkowo nieobsadzonych zostanie około 300 wakatów.

Ruiz dodał, że dzięki redukcjom  wydatków i etatów zmniejszone zostaną deficyty w budżecie szkolnictwa, wynoszące 1,1 mld dolarów.

Przypomnijmy, że  30 czerwca kuratorium przekazało na poczet funduszy emerytalnych nauczycieli 634 mln dol., choć wcześniej twierdziło, że nie posiada takiej kwoty.  Uregulowania należności wymagała ustawa stanowa o reformie emerytalnej,  przewidująca kary za spóźnienie.

(ao)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*