Cubs: powrót po 108 latach

Po 108 latach Cubs ponownie MISTRZAMI! fot.Tannen Maury/EPA

Po 108 latach Cubs ponownie MISTRZAMI! fot.Tannen Maury/EPA

Chicago Cubs po 108 latach ponownie mistrzami MLB. W siódmym, decydującym o tytule pojedynku pokonali w Cleveland miejscowych Indians 8:7 i w serii do czterech zwycięstw wygrali 4:3. Indians prowadzili w serii już 3-1, ale nie byli w stanie przechylić szali i w ostatnich trzech potyczkach zatrzymać fantastycznie rozpędzonych Cubs.

Mieli jeszcze nadzieje, że w decydującym pojedynku uratuje ich Corey Kluber. W dwóch poprzednich spotkaniach Cubs nie znaleźli na niego recepty. W środę sponiewierali go, tak jak to zrobili w szóstym meczu z gwiazdą San Francisco Giants Claytonem Kershawem.

Demolowanie Klubera rozpoczął asem w pierwszej odsłonie Dexter Fowler, w czwartej kontynuowali Addison Russel, Kris Bryant, Ben Zobrist i Willson Contreras, a w piątej dokończył Javier Baez. Prowadzenie 5:1 dało pewność gościom, gospodarzom zaś zwątpienie. Wprawdzie udało im się zmniejszyć deficyt do dwóch punktów, ale as Davida Rossa w szóstej odsłonie ponownie dał „Niedźwiadkom” trzypunktową przewagę.

W baseballu nie jest to jednak przewaga bezpieczna, gwarantująca zwycięstwo, ale w sytuacji, kiedy na boisku pojawił się Jon Lester, była nadzieja, że Indians jej nie zniwelują. Lester, na co dzień wyjściowy miotacz, w środę wprowadzony jako zmiennik Kyle Hendricksa, miał kontrolować sytuację i trzymać wynik, wiedząc, że Aroldis Chapman, podobnie jak w czwartym meczu dopełni dzieła. Tak się jednak nie stało.

W ósmej odsłonie Jose Ramirez zmniejszył różnicę do dwóch punktów, a as Rajaia Davisa przy wypełnionej bazie Brandona Guyera wyrównał stan meczu na 6:6.

W ostatniej odsłonie przed szansą przechylenia szali stanął Jason Heyward. Doszedł do trzeciej bazy, jednak na niej zakończył, nie przekładając ten stan posiadania na punkt, być może na wagę mistrzostwa.

To, co nie udało się w dziewiątej, powiodło się w dziesiątej. Akcje Zobrista i Miguela Montero dały zespołowi Joe Maddona prowadzenie 8:6, na które Indians odpowiedzieli tylko jednym punktem. Cubs wygrali 8:7 i zostali MISTRZAMI!

Nie byłoby mistrzostwa bez wspaniałego sezonu, w którym Cubs wygrali 103 mecze i tylko 58 przegrali. Nie byłoby powrotu pucharu do „Wietrznego Miasta” po 108 latach, bez wspaniałej serii z San Francisco Giants wygranej 4:2 i cudownego finiszu w konfrontacji z Indians. Cubs wygrali trzy kolejne mecze w Serii Światowej po raz pierwszy od 31 lat. Wszyscy bez wyjątku mają swój udział w sukcesie. Ben Zobrist, który w roku ubiegłym świętował tytuł  z Kansas City Royals, a w tym został wybrany MVP finałów. Miotacze, których zazdroszczą wszystkie zespoły MLB. Ci, którzy piłki łapali, ale i też skutecznie je odbijali, jak pierwszoroczniak Willson Contreras i 39-letni David Ross, najstarszy w historii MLS, któremu w Serii Światowej udało się popisać asem. Nie byłoby mistrzostwa bez tych, którzy zaliczyli na swoim koncie grand slam i bez tych, którzy bronili baz. Bez trenera Joe Maddona, prezydenta Theo Epsteina, który kilka lat konsekwentnie budował zespół z myślą o tytule i rodziny Ricketts, która stając się właścicielami klubu, uwierzyła w to, że jest to inwestycja, która zaowocuje mistrzostwem . Nie byłoby pucharu bez publiczności, która w komplecie zapełniała przez cały sezon Wrigley Field. Wszyscy wymienieni mają swój udział w tym, że po 108 latach Cubs są ponownie królami baseballu.

Dariusz Cisowski

Categories: Chicago, Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*