Mieszkanka Schaumburga przyznała się do zabójstwa niepełnosprawnej córki

Bonnie Liltz fot.Schaumburg Police Department

Bonnie Liltz fot.Schaumburg Police Department

 

Bonnie Liltz z Schaumburga przyznała się we wtorek do nieumyślnego zabójstwa 28-letniej córki Courtney. Grozi jej za to dozór sądowy lub kara pozbawienia wolności od trzech do czternastu lat.

Matka podała córce śmiertelną dawkę leku, wsypując proszek z kapsułek do rurki do karmienia niepełnosprawnej córki. Później sama próbowała się zabić, połykając część pigułek. Do tragedii doszło w maju ubiegłego roku – nieprzytomną matkę i córkę znalazła w ich domu siostra oskarżonej. Matkę uratowano, ale córka zmarła w szpitalu. Miesiąc później kobietę aresztowano.

Świadkowie zeznający w sądzie na rzecz oskarżonej przedstawiali ją jako bezinteresowną samotną matkę, która poświęciła życie na opiekę nad adoptowaną córką, ale gdy sama zaczęła mieć problemy ze zdrowiem, nie chciała, by córka trafiła do ośrodka opiekuńczego, z którym miała już doświadczenie, gdy w 2012 r. była hospitalizowana. Podkreślali, że Liltz może nie przeżyć, gdy trafi do więzienia – ma nawrót choroby nowotworowej i poważne dolegliwości jelitowe.

Obrońcy praw niepełnosprawnych twierdzą, że są pełni współczucia dla matki, ale nie ma żadnego usprawiedliwienia, by odebrać komuś życie.

Courtney cierpiała na porażenie mózgowe, nie mogła mówić ani sama funkcjonować. Do 22 roku życia chodziła do Kirk School w Palatine, a później była objęta programem w Elgin. Opiekunowie z obu palcówek mówili, że Bonnie Liltz była zaangażowaną matką, a Courtney wydawała się szczęśliwa i objęta troską.

(as)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*