Melissa Calusinski otrzymała drugą szansę

Melissa Calusinski fot.Illinois Department of Corrections

Melissa Calusinski fot.Illinois Department of Corrections

Pięć lat od skazania Melissy Calusinski na 31 lat więzienia za zabójstwo dziecka sędzia powiatu Lake zgodził się na przedstawienie nowych zeznań, które – zdaniem adwokatów skazanej – mogą doprowadzić do zmiany wydanego wyroku.

16-miesięczny Benjamin Kingan zmarł w styczniu 2009 r. w przedszkolu w Lincolnshire, gdzie Calusinski pracowała jako opiekunka. Ława przysięgłych orzekła, że Calusinski spowodowała u chłopca ciężkie obrażenia głowy i krwotok, a w rezultacie śmierć.

Sędziowska decyzja daje obrońcom Calusinski szansę przedstawienia nowych dowodów potwierdzających, że chłopiec nie zginął z winy opiekunki, jak utrzymywała prokuratura, a z powodu wcześniej odniesionych obrażeń głowy.

Calusinski – mająca niski iloraz inteligencji – po długich i męczących przesłuchaniach przyznała, że rzuciła dziecko na podłogę. Poźniej odwołała zeznania, ale została uznana winną zabójstwa. Podczas rozprawy adwokaci twierdzili, że policja wymusiła z niej podstępem przyznanie się do winy, co nie było trudne, ponieważ kobieta jest łatwowierna i podatna na sugestię, a przesłuchanie trwało dziewięć godzin.

Adwokaci skazanej zamierzają przedstawić zeznania koronera dr. Thomasa Rudda, który w ubiegłym roku orzekł, że Calusinski nie mogła spowodować śmierci dziecka, a potwierdzają to zdjęcia rentgenowskie czaszki chłopca. Zdaniem eksperta chłopiec mógł umrzeć w wyniku wcześniejszych urazów głowy, których doznał w październiku 2008 r., a nie podczas wypadku, do którego doszło w styczniu 2009 roku. Patolog zmienił orzeczenie dotyczące przyczyny śmierci. W akcie zgonu nie figuruje już zabójstwo. Przyczynę śmierci patolog uznaje za „nieustaloną”. (ak)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*