Martwe dusze nie głosują

James Allen fot.LinkedIn

James Allen fot.LinkedIn

Rozmowa z Jimem Allenem, rzecznikiem Chicagowskiej Rady Wyborczej

Chicago ma niechlubną tradycję oszustw wyborczych. 50-60 lat temu normą były głosujące martwe dusze. Kilka miesięcy temu w naszym stanie doszło do włamania do kartotek wyborczych; hakerzy skradli dane około 200 tys. wyborców. Czy oddane przez nas głosy w obecnej elekcji są odpowiednio zabezpieczone przed kradzieżą i manipulacją? Na to pytanie odpowiada nam Jim Allen, rzecznik Chicagowskiej Rady Wyborczej.

Jak wyjaśnia rzecznik, każdy głos oddany drogą elektroniczną lub na tradycyjnej papierowej karcie jest rejestrowany na specjalnej taśmie znajdującej się w aparaturze wyborczej. Dodatkowo, głosy nie mogą stać się celem cyberataku, ponieważ aparatura nie jest podłączona do internetu.

Tuż przed wyborami wszystkie urządzenia są starannie sprawdzane pod kątem potencjalnych awarii. Przeprowadzana jest nawet symulowana elekcja, w celu sprawdzenia, czy wszystko działa prawidłowo. − W dniu elekcji w urządzeniach instalujemy czyste taśmy, bez żadnych liczb, w obecności niezależnych obserwatorów, kontrolujących przebieg głosowania. Po wyborach taśmy są wyjmowane i każdy obserwator sprawdza bilans na taśmie i porównuje ze swą dokumentacją − wyjaśnia Allen.

Ze względu na to, że każdy głos jest utrwalony na papierze, a system nie jest podłączony do internetu, ryzyko cyberataku w Illinois jest według Allena znikome. − Niestety nie wszystkie stany w kraju stosują podczas elekcji metodę rejestracji głosów na papierze i w takich stanach procedury elekcyjne mogą być bardziej narażone na ingerencję z zewnątrz − konstatuje rzecznik.

Zdaniem Allena, Chicagowska Rada Wyborcza jest wyjątkowo dobrze przygotowana do wyborów. Pracownicy są znakomicie wyszkoleni w procedurach elekcyjnych. W każdym lokalu wyborczym przebieg głosowania kontrolowany jest przez obserwatorów z obu partii i specjalnych śledczych. − Wyniki wyborów przesyłane są trzema metodami: przez specjalnie zakodowane telefony komórkowe, przez linie stacjonarne i w specjalnych kasetach elektronicznych. Wszystkie te sposoby transmisji danych nie mogą ulec awarii równocześnie − wyjaśnia nasz rozmówca.

W jego opinii, oszustwa wyborcze są rzadkim zjawiskiem. W Chicago w ciągu ostatnich dziesięciu lat na 9 mln oddanych głosów tylko 10 nosiło znamiona nieprawidłowości i zostało przekazanych prokuraturze. − W tym samym czasie w kilku przypadkach przeprowadziliśmy też ponowne liczenie głosów i ani razu nie wpłynęło to na rezultaty elekcji − zaznacza Allen.

W przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości rzecznik zachęca wyborców, by natychmiast meldowali je odpowiednim władzom. Przed wtorkiem 8 listopada należy dzwonić do Chicagowskiej Rady Wyborczej pod numer: 312-269-7900 a w dniu wyborów 8 listopada: 312-269-7870. Można też skontaktować się z Prokuraturą Generalną lub w przypadku zastraszania z FBI.

Alicja Otap

a.otap@zwiazkowy.com

W Illinois nie zmienisz głosu

Przypominamy, że w Illinois nie można zmienić głosu oddanego we wczesnym głosowaniu. Pozwalają na to przepisy w niektórych stanach np. w Wisconisn, Minnesocie i Pensylwanii. Jednak w Illinois nie ma takiej możliwości. Od kilku dni kandydat republikanów Donald Trump agituje wyborców, którzy już zagłosowali na Hillary Clinton, by zmienili swój wybór i optowali za jego kandydaturą. Na razie nie wiadomo, ilu wyborców w kraju skorzystało z możliwości zmiany głosu.

Comments

  1. Kasia
    Kasia 7 listopada, 2016, 04:38

    no to słabo

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*