Małgorzata Daniel zasztyletowana przez partnera w Schaumburgu

Małgorzata Daniel zasztyletowana przez partnera w Schaumburgu

Jako miłą i kochającą wspominają Małgorzatę „Margaret” Daniel jej przyjaciele, zaś współpracownicy dyplomowanej pielęgniarki anestezjologicznej podkreślają jej profesjonalizm i doskonały kontakt z pacjentami. Polka pozostawiła dwie córki.

48-letnia Małgorzata Daniel została brutalnie zamordowana przez mężczyznę, który był jej partnerem od kilku miesięcy. W sobotę 23 listopada 55-letni Anthony Prate zadał imigrantce ponad 20 ciosów nożem w jej domu w Schaumburgu na północno-zachodnich przedmieściach.

Tragiczne wydarzenia – w tym kłótnię obojga – poprzedził obiad, na który Małgorzata Daniel zaprosiła sąsiadów. Podczas spotkania pojawił się temat śmierci, który najwyraźniej nie spodobał się Prate’owi. Jego odejście od stołu zostało zauważone. Po powrocie wyglądał na poruszonego – stwierdzili prokuratorzy podczas poniedziałkowego przesłuchania w sądzie okręgowym powiatu Cook w Rolling Meadows.

Daniel miała przeprosić za zachowanie partnera, kiedy goście wychodzili około północy. Mężczyzna obcesowo zareagował i stwierdził, że nie musiała za niego przepraszać.

Około pół godziny później Prate zadzwonił pod numer 911 i powiedział, że doszło do kłótni i oboje odnieśli rany zadane nożem. Przyznał, że Małgorzata Daniel została „śmiertelnie zraniona”. Z relacji prokuratury wynika także, że w czasie zgłoszenia nie ujawniał żadnych emocji.

Policjanci znaleźli Małgorzatę Daniel z nożem w prawej ręce leżącą na podłodze w kuchni. Nie oddychała. Próba reanimacji nie powiodła się.

Polka została pchnięta nożem trzy razy w klatkę piersiową i siedem razy w plecy. Miała również głębokie rany brzucha i liczne obrażenia na dłoniach i przedramionach wskazujące na obronę – wynika z autopsji przeprowadzonej przez biuro koronera powiatu Cook. Jej śmierć uznano za morderstwo.

Anthony Prate fot. archiwum policji

Prate został zabrany do szpitala z ranami kłutymi dłoni i ramion. Później oskarżono go o morderstwo pierwszego stopnia.

Sędzia Jill Cerone-Marisie nie zgodziła się w poniedziałek na kaucję. „Z powodu brutalnego charakteru tego przestępstwa, uważam że podejrzany stanowi zagrożenie dla innych ludzi” – stwierdziła.

Detektywi ustalili, że około 20 minut przed tym, jak zgłosił atak pod numer 911, Prate zadzwonił do trzech osób z rodziny, którym powiedział, że pchnął nożem Małgorzatę Daniel.

Anthony Prate jest licencjonowanym lekarzem optometrii, wiceprezesem firmy The Eye Works Ltd., która ma kliniki okulistyczne w Barrington i Lake Zurich. Z informacji, która była zamieszczona na stronie internetowej biznesu, wynikało, że ma dzieci. Jego zdjęcie wraz z opisem zostało usunięte, krótko po tym, jak stanął przed sądem.

„Doktor Prate nie stanowi zagrożenia dla społeczeństwa. Wezwał policję i współpracował z władzami prowadzącymi dochodzenie” – powiedziała adwokat Prate’a, Pam Curran.

Prate nie miał przeszłości kryminalnej. W 2011 roku doszło do wypadku drogowego w Lake in the Hills, w którym zginęła jego żona, Bridget Prate. Wówczas nie postawiono mu żadnych zarzutów. Prate siedział wtedy za kierownicą ich samochodu.

W związku z oskarżeniem Prate’a o zabójstwo Małgorzaty Daniel, zaczęto się ponownie interesować śmiercią żony w wyniku wypadku. Policja z Lake in the Hills i biuro prokuratora stanowego powiatu McHenry wydały w poniedziałek wieczorem wspólne oświadczenie, w którym czytamy, że „ściśle monitorują” trwające dochodzenie dotyczące Prate’a w powiecie Cook.

Rodzina Bridget Prate od lat naciska na organy ścigania z Lake in the Hills i powiatu McHenry, by przeprowadziły dogłębne dochodzenie w sprawie tragicznej śmierci kobiety.

Maritza Witte, mieszkanka Chicago, która spotykała się z Pratem przez pięć lat po śmierci jego żony, stwierdziła, że była w szoku, kiedy dowiedziała się, że został oskarżony o morderstwo. W rozmowie udzielonej „Chicago Tribune” przyznała, że w czasie ich związku dochodziło do kłótni, ale nigdy nie był wobec niej agresywny.

„Była oddaną córką, matką i przyjaciółką”

Pochodząca z Sędziszowa Małopolskiego Małgorzata Daniel była dyplomowaną pielęgniarką anestezjologiczną od 12 lat zatrudnioną w AMITA Health St. Alexius Medical Center w Hoffman Estates. Z informacji zamieszczonych w mediach społecznościowych wynika, że studiowała na Rush University (2003-2007), a wcześniej na National Louis University (1998-2002).

„Poświęciła swoje życie troskliwej opiece nad pacjentami, łagodzeniu ich bólu i pocieszaniu ich” – czytamy na stronie założonej na portalu GoFundMe, na której zbierane są pieniądze dla córek Małgorzaty Daniel, w tym na pokrycie kosztów jej pogrzebu.

Profil założyła doktor Kadijah Ray, anestozjolog, która pracowała z Polką. „Była oddaną córką, matką i przyjaciółką. Pozostawiła dwie piękne młode córki, Patrycję i Dominikę” – czytamy. Na stronie zamieszczono zdjęcie Małgorzaty Daniel, selfie opublikowane przez nią na jej facebookowym profilu z datą 28 lutego. To ostatni ogólnie dostępny wpis Daniel.

„Delikatna, miła i kochająca dusza. Wielkie serce. Ciepły i zapraszający uśmiech. Zawsze bardzo dobrze mówiła o swoich dwóch pięknych córkach” – wspomina zamordowaną Bonnie Malik, która „Margaret” poznała w czasie studiów pielęgniarstwa anestezjologicznego w 2003 r. Bonik zamieściła na stronie gofundme.com ich wspólne zdjęcie z graduacji na uniwersytecie. Wiele wpisów i donacji pochodziło od osób, które nie znały osobiście Daniel, ale same są pielęgniarkami. Inne wyrażały swoje oburzenie z powodu kolejnej śmiertelnej ofiary przemocy domowej. We wtorek po południu, dzięki hojności darczyńców, stan donacji był bliski wyznaczonego celu – 25 tys. dol.

Joanna Trzos
j.trzos@zwiazkowy.com

Na zdjęciu głównym: Małgorzata „Margaret” Daniel
fot.GoFundMe.com

Categories: Chicago, Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*