Lajkonik zachwycił widzów

Piękne stroje i ekspresja wykonania są stałym elementem prezentowanych przez zespół tańców

Piękne stroje i ekspresja wykonania są stałym elementem prezentowanych przez zespół tańców

Działający od blisko 25 lat przy parafii św. Trójcy polonijny Zespół Pieśni i Tańca „Lajkonik” wystąpił w minioną niedzielę na scenie Centrum Kopernikowskiego. Ponad setka młodych tancerzy zachwyciła widzów, którzy porównywali poziom występu do kunsztu zespołu Mazowsze. 

Faktycznie, ręce same składały się do oklasków. Zarówno podczas występów maluchów, dzieci, jak i dorosłych tancerzy. Ekspresja z jaką prezentowali poszczególne tańce, różnorodność repertuaru, wielobarwność strojów, świetne zgrani – budziły zachwyt.

W programie znalazły się tańce z różnych regionów Polski w choreografii kierownika artystycznego zespołu, Haliny Misterki oraz choreograf Małgorzaty Łydy. Nie zabrakło też gorącego swinga i siarczystej zorby, tańców przygotowanych przez Jakuba Zajączkowskiego. Całość uzupełniona scenkami polskich obrzędów i zwyczajów wielkanocnych oraz pieśniami i przyśpiewkami świątecznymi złożyła się na niepowtarzalność, a wręcz zjawiskowość koncertu.

– W tym domu, któremu na imię “Lajkonik”, każdy musi wywiązać się z postawionych przed nim zadań – powiedziała na zakończenie koncertu jego gospodyni Barbara Ignas. – Jest to dom, w którym co roku “rodzą” się nowe dzieci, podczas gdy najstarsze odchodzą. Jak pory roku zmienia sie oblicze zespołu. Dzieci przychodzą w wieku trzech lat. I znowu ktoś ma trzy lata i trzymając się pod boczki śpiewa – „Płynie Wisła, płynie”. Tańczą, śpiewają i nawet nie wiadomo kiedy tym tanecznym krokiem idą w świat. Już kilka reprezentacji zespołu uczy się w miejscowych uniwersytetach, podejmuje pracę, zakłada rodziny i czasami kręci się koło Lajkonika. Tak jak do swoich starych gniazd powracają z dalekich podróży bociany, tak „lajkonikowcy” wracają do zespołu, do pomocy czy chociażby na widownię, żeby oklaskiwać następców.

Dziękujemy naszym „bocianom”, które mimo trudu codziennego życia, są z nami, wracają pod rodzinną strzechę, a swoim przykładem zwiastują prawdziwa wiosnę – mówiła Barbara Ignas.

Pozytywną ocenę koncertu potwierdziły wpisy w albumie pamiątkowym, w którym jedna z pań napisała: “Dziękujemy za dostarczenie ogromnych przeżyć i wzruszeń, przypomnienie rodzinnych stron”; ktoś inny dopisał: „Słowa uznania dla artystów lajkonikowych oraz dla prowadzacych. Niech zawsze będzie wiosna w nas, naszych sercach i sukcesach”.

„Lajkonik” szczyci się przygotowaniem układów choreograficznych z kilkunastu regionów Polski, które wykonywane są w autentycznych kostiumach sprowadzanych prosto z kraju. Większość tancerzy urodziła się w Ameryce. Uczą się w szkole sobotniej przy parafii Św. Trójcy i uczestniczą w życiu zespołu, który obok zajęć tanecznych i śpiewu organizuje warsztaty artystyczne. Od lat tancerze uczestniczą w procesji Bożego Ciała i wraz z rodzicami przygotowują jeden z ołtarzy. Nad muzyczną oprawą koncertów czuwa Marta Dudek, a nad sprawami organizacyjnymi i garderobą Maria Grzebień. Zespół działa pod patronatem Związku Narodowego Polskiego.

Tekst i zdjęcia:

AB/NEWSR

(Zdjęcia dostępne na stronie: www.newsrp.smugmug.com)

Categories: Chicago, Kultura, Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*